Archiwa tagu: zdrowie

Zdrowie i uroda w smogu

Od jakiegoś czasu, szczególnie zimą w większych miastach pojawiają się informacje o zanieczyszczeniu powietrza oraz alarmy smogowe. Media biją na alarm, burmistrzowie zamykają szkoły a mieszkańcy starają się „nie zaciągać” śmierdzącym powietrzem.

Czy mamy się czego bać? Niestety tak. Problem jest nawet większy niż pokazują to media. Po pierwsze smog nie pojawił się wcale kilka lat temu, on trwa od dziesięcioleci. Dawniej mało kto robił badania powietrza, a jeżeli nawet- to i tak nikt ich nie publikował. W tej chwili też nie wszystkie miasta monitorują jakość powietrza, właściwie robią to tylko duże aglomeracje. Jeżeli więc myślisz, że mieszkasz w małej miejscowości i problem smogu Cię nie dotyczy, to niestety się mylisz. W większości naszych miast i miasteczek, a nawet wsi pojawia się smog. Wszędzie tam gdzie ludzie palą w piecach, szczególnie węglem (nie wspominając o śmieciach) lub jest duży ruch samochodowy, normy zanieczyszczenia powietrza są przekroczone.

To okropne, bo nie mamy możliwości uniknięcia tego zanieczyszczenia. Oddychać musimy cały czas. Od dzieciństwa wchłaniamy trujące wyziewy, które niszczą nasz organizm na wiele sposobów. I pomimo, że wszelkie dane mówią o epidemii nowotworów w Polsce, raczej nie mamy co liczyć na to że rząd zainwestuje w odnawialne, bezpieczne dla zdrowia źródła energii. Na pewno nic się nie zmieni dopóki górnicy pozostają „przewodnią siłą narodu”.

maska-przeciwsmogowaJesteśmy zdani sami na siebie i  co prawda niewiele, ale zawsze coś możemy zrobić dla własnego zdrowia.

Maska przeciwsmogowa od projektanta
Tak niedługo będą wyglądać pokazy mody?

Zapewne już wiesz, że spacery w smogu, tym bardziej wszelkie sporty, nie są zdrowe. Najlepiej jest ograniczyć wychodzenie na zewnątrz do niezbędnego minimum. Jeżeli chcesz pospacerować czy pobiegać wybierz się w wyżej położoną okolicę- być może masz w pobliżu jakieś wzgórze. Smog z reguły snuje się dość nisko nad miastem, trochę wyżej powietrze jest lepsze.  W mieście możesz używać maski aby ograniczyć ilość wdychanych toksyn. Niestety zwykła maseczka przeciwpyłowa, czy nawet chirurgiczna nie wystarczy. Toksyny zawarte w smogu, bez problemu przenikną przez taką maseczkę. Potrzebujesz maskę z filtrem węglowym. Niestety takie maseczki nie są tanie i są dosyć trudno dostępne. Ale dla chcącego nic trudnego- w internecie można znaleźć skuteczne maski na smog. Co prawda ludzie chodzący w maskach to niezbyt przyjazny widok, ale szczególnie osoby z astmą, alergią, chorobami układu oddechowego, nie powinny się wahać. Dla nich spacer w smogu może mieć natychmiastowe katastrofalne skutki.

Maseczka dla motocyklistyWracając do domu z zapylonego miasta, dobrze jest wziąć prysznic i spłukać z siebie szkodliwe pyły. Należy umyć włosy, działają one jak filtr powietrza i zbierają w sobie wszelkie zanieczyszczenia. Niestety prawda jest taka, że w domu też musimy oddychać, a powietrze którym wietrzymy nasze pomieszczenia to właśnie szkodliwe powietrze ze smogiem. Nawet jeżeli nie będziemy otwierać okien, to ono i tak dostanie się do środka. Domy nie są szczególnie szczelne, zresztą specjalnie są konstruowane w ten sposób aby zapewnić w nich niewielki, ale stały przepływ powietrza. Zresztą, jak długo możemy nie wietrzyć pomieszczeń ? Dlatego, jeżeli mieszkasz w miejscu narażonym na smog, zaopatrz się w dobry filtr powietrza. Filtr HEPA zatrzymuje pyłki, węgiel aktywny pochłania toksyny a jonizator powietrza pomoże nam utrzymać zdrowie.

Pod względem wpływu na zdrowie i urodę, wdychanie smogu niewiele różni się od palenia papierosów. Przerażająca różnica jest taka, że na wdychanie smogu mamy bardzo niewielki wpływ.

Substancje zawarte w smogu to bardzo wiele szkodliwych czynników. Nie będę Was tu straszyła chorobami, które one wywołują, powiem o dwóch rodzajach substancji, które pomogą nam zneutralizować ich wpływ.

Pierwszą grupą substancji, które powinnyśmy stosować i wewnętrznie i zewnętrznie, w postaci kosmetyków są antyoksydanty. Zwalczają one wolne rodniki, które niszczą nasze tkanki i mogą powodować powstawanie nowotworów. Najsilniejszymi antyoksydantami są substancje garbnikowe oraz witaminy C i E. Substancje garbnikowe to kolorowe substancje zawarte w czerwonych i fioletowych owocach, w czerwonym winie. Warto włączyć na stałe do diety owoce jagodowe (jagody, jeżyny, maliny, porzeczki), również aronię, które zawierają szczególnie dużo antyoksydantów. Wiele substancji garbnikowych ma czerwone wino, niestety zawiera również inną toksynę, którą jest alkohol, więc trzeba je stosować z umiarem. Garbniki są kolorowe, więc rzadko są stosowane w kosmetyce. W końcu mało kto z nas jest w stanie zaakceptować purpurowy krem do twarzy:) Czasem natomiast można je spotkać w maseczkach do twarzy. Gdy żyjemy w smogu, nasza cera przypomina cerę palacza. Jest poszarzała, zmęczona, ma wyraźnie nieładny koloryt. W odzyskaniu ładnego wyglądu pomogą kosmetyki z witaminami C oraz E. W kosmetykach naturalnych często stosuje się skoncentrowane wyciągi z rozmarynu lub oregano, które są bardzo silnymi antyoksydantami. Natomiast wbrew pozorom tak skoncentrowane wyciągi nie są stosowane w kuchni z uwagi na ich bardzo silny smak i zapach.

Kolejną grupą substancji, które pomogą nam ochronić się przed smogiem, są składniki, które mają działanie przeciwzapalne. Toksyny dostające się wgłąb naszego organizmu, a także te osiadające na skórze powodują podrażnienia i mikro zapalenia, a czasem całkiem poważne stany zapalne. Dlatego niestety czerwone wino nie jest całkiem dobre na smog pomimo zawartości garbników. Alkohol również powoduje stany zapalne w wielu organach. Co zatem działa przeciwzapalnie? Wiele pokarmów ma właściwości przeciwzapalne. Są to np. przyprawy tj. imbir, kurkuma, goździki itp. , oleje szczególnie z oliwy z oliwek i rzepakowy z pierwszego tłoczenia, owoce w szczególności cytrusowe.  W przypadku pokarmów, określono dla każdego z nich czynnik IF (Inflammation Factor), który pokazuje czy dany pokarm ma właściwości prozapalne czy przeciwzapalne. Niestety w Polsce nie jest on oznaczany na etykiecie, ale dane na temat danych artykułów spożywczych można znaleźć w internecie. Czynnik IF ujemny oznacza, że pokarm ma właściwości prozapalne, IF = 0 oznacza, że jest neutralny. IF dodatni oznacza, że ten pokarm ma właściwości przeciwzapalne i takie pokarmy powinnyśmy wybierać !

Na przykład:

Jabłka suszone IF -49 – pokarm prozapalny

Ogórek surowy IF 0 -pokarm neutralny

Awokado IF +57 -pokarm przeciwzapalny

Najważniejszą substancją przeciwzapalną stosowaną w kosmetyce jest B-panthenol. Daje natychmiastową ulgę rozpalonej skórze, ale może być stosowana tylko doraźnie ponieważ zatyka pory, więc nie nadaje się do codziennego użycia. Naturalnymi substancjami przeciwzapalnymi stosowanymi w kosmetyce są wyciągi z rumianku i szałwii, oliwa z oliwek, olej migdałowy czy mleczko migdałowe.

Hello ALOE (vera)

W najlepszych kosmetykach naturalnych, pierwszym składnikiem jaki zobaczysz jest żel aloesowy, np w kosmetykach Miessence. Czy zastanawiałaś się dlaczego?

Żel aloesowy był już wielokrotnie chwalony za swoje właściwości nawilżające i leczące skórę.  Ma on właściwości przeciwbakteryjne  oraz przeciwzapalne. Pomaga skórze szybko się zagoić i minimalizuje powstawanie zblizn. Zawarte w nim witaminy C i E obecje w aloesie wspomagają odporność skóry oraz utrzymują jej nawilżenie. Żel aloesowy zmniejsza ból i pieczenie po oparzeniach, także słonecznych. Zachowuje się jak warstwa ochronna na skórze i pomaga uzupełnić jej nawilżenie. Gdy skóra jest nawilżona leczy się szybciej z wszelkich uszkodzeń. Aloes jest ukochaną rośliną odkrywców i miłościków natury, była wykorzystywana już w starożytnym egipcie, Pierwsze wzmianki o właściwościach leczniczych aloesu pojawiły się w egipskich pismach w roku 1550 p.n.e. W Azji uważa się, że aloes jst również doskonały przyjmowany doustnie, jako środek na dolegliwości trawienne. W Pakistanie, suszony żel aloesowy jest mieszany z nasionami ziół i przyjmowany po posiłkach  jako lekarstwo na trawienie. W Japonii Aloes dodaje się do jogurtu i napojów. W Indiach jest traktowany jak warzywo i dodawany do sałatek oraz curry. Chciałabyś spróbować? Poniżej podaję przepis na sałatkę z banana i aloesu: 40 g liści aloesu
185 g dojrzałego banana
90 g kapusty pekińskiej
80 g winogron

Aloes opłukać, ściąć kolce i poszatkować. 
Banan ugnieść widelcem.
Zielone części liści kapusty podrzeć, białe części posiekać w kostkę.
Winogrona pokroić w ćwiartki.
Składniki wymieszać. Smacznego ! Aloes zawiera mnóstwo witamin  A, C, E, kwasu foliowego, B1, B2, B3, B6 i jest jedną z bardzo niewielu roślin zawierających witaminę B12. Ma również wiele minerałów, w tym wapń, cynk, chrom, selen, żelazo i potas.  

Nauka relaksu- sztuki walki ze stresem

Twój umysł odpowie na większość pytań, jeżeli nauczysz się relaksować i poczekasz na odpowiedź.
– William S. Burroughs
 

Relaksowanie się to bardzo ważna umiejętność, która ma wpływ na nasze zdrowie i przede wszystkim samopoczucie. Wiele badań wskazuje na negatywny wpływ długotrwałego stresu na nasz organizm, nawet nadmierny przyrost wagi jest powiązany ze stresem!

Ale relaks to coś więcej niż tylko lenistwo. Nie każdego zrelaksuje wylegiwanie się na kanapie. Wiedząc w jaki sposób reagujesz na stres możesz również określić co powinnaś robić by się zrelaksować.

Nauczenie się technik relaksacyjnych nie jest trudne, ale wymaga ćwiczeń. Większość z ekspertów zaleca poświęcić przynajmniej 10 do 20 min dziennie na ćwiczenia relaksacyjne. Jeżeli przeżywasz silny stres, postaraj się wygospodarować 30 min nawet do godziny. Jeżeli to Cię odstrasza, pamiętaj że wiele technik relaksacyjnych możesz wpleść w swoje codzienne czynności, nie poświęcając im dodatkowego czasu- możesz ćwiczyć w trakcie lunchu albo podczas dojazdu do pracy autobusem.

W jaki sposób reagujesz na stres ?

Gdy stajesz się raczej wściekła, wstrząśnięta i pobudzona– najlepszymi technikami relaksacyjnymi dla Ciebie mogą być techniki, które Cię wyciszą i uspokoją, takie jak medytacja, głębokie oddychanie i wizualizacja.

Oto kilka sposobów na relaks dla Ciebie:

1. Powoli wciągaj powietrze, jednocześnie licząc: policz do 10 wciągając powietrze, następnie policz do 5 trzymając je w płucach, a następnie wypuszczaj je stopniowo licząc znów do 10. Wystarczy kilka takich oddechów by opanować wybuch wściekłości.

2. Zrób sobie ciepłą kąpiel z olejkami, świecami, bąbelkami tak jak lubisz. Ciepło, przytłumione światło i przyjemne zapachy skutecznie uspokajają.

3. Posłuchaj spokojnej, wolnej muzyki.

4. Przypomnij sobie miejsce w którym czułaś się bezpiecznie i dobrze, może w pokoju swojego dzieciństwa, na wakacjach, u babci? Wyobraź sobie że tam właśnie jesteś, wyobraź sobie wszystkie szczegóły z tym związane: przedmioty znajdujące się tam, zapachy, światła, postaraj się przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów.

Gdy masz tendencję do depresji, wycofywania się,  najlepsze będą dla Ciebie techniki relaksacyjne, które są stymulujące i dodadzą Ci energii, takie jak ćwiczenia rytmiczne. Może być to aerobik albo taniec, także szybki spacer, przejażdżka na rowerze czy wiosłowanie.

Oto kilka sposobów na relaks dla Ciebie:

1. Wybierz się na spacer, najlepiej z osobą, której możesz opowiedzieć o problemie

2. Ugotuj ulubioną potrawę/ upiecz ciasto, a potem najlepiej zaproś do stołu kogoś przyjaznego aby pomógł Ci to zjeść. Zaangażuj się w ten proces całkowicie, patrz, dotykaj, smakuj, poczuj się „tu i teraz”

3. Poczytaj wciągającą książkę, to pomoże Ci oderwać się od problemu.

4. Lubisz robótki ręczne? Szydełkowanie, szycie, lepienie garnków i inne prace ręczne są bardzo relaksujące a jednocześnie stymulujące. Jeżeli jeszcze tego nie próbowałaś, może to akurat jest świetny moment ?

Czy masz skłonności do pogoni galopujących myśli i spowolnienia w działaniu? – twoim wyzwaniem jest znaleźć takie sposoby relaksacji, które wyciszą twój umysł i dodadzą energii ciału. Dobre są techniki, które angażują zarówno ciało jak i umysł, takie jak joga czy świadome chodzenie.

Oto kilka sposobów na relaks dla Ciebie:

1. Wybierz jakąś szafkę, pomieszczenie czy szufladę i zrób w niej gruntowny porządek. Sprzątanie pomoże Ci odzyskać poczucie kontroli nad życiem i uporządkować myśli.

2. Idź do sklepu, na spacer lub gdziekolwiek indziej i licz kroki podczas chodzenia.

3. Jeżeli leżysz w łóżku i nie możesz zasnąć licz swoje oddechy : od 1 do 10 i potem od nowa. Licząc staraj się wyobrazić dokładnie jak wyglądają twoje liczby, jaki mają kolor, zapach, wysokość, wyobraź sobie jak najwięcej szczegółów.

Sposobów walki ze stresem jest bardzo dużo, każdy z nas ma z pewnością swoje własne metody. Ważne jest żeby uzmysłowić sobie, że jest to dla nas konieczność a nie strata czasu. Nie powinnaś czuć wyrzutów sumienia, jeżeli następnym razem wybierzesz oglądanie komedii zamiast mycia podłóg. Jest to konieczne do zachowania zdrowia i energii.

Bardzo ważne jest również żeby twoje sposoby walki ze stresem nie były destrukcyjne dla Ciebie. Zachowania takie jak objadanie się, picie alkoholu, impulsywne zakupy to kilka przykładów walki ze stresem, które odprężą Cię tylko na chwilę, po czym wpędzą w jeszcze gorszy nastrój. Dobrą wiadomością jest to, że zawsze możesz je zastąpić innymi.

Walcząc ze swoim stresem nie zapominaj o tym aby nauczyć się mu zapobiegać. Bardzo istotną umiejętnością, która ograniczy odczuwanie stresu jest zarządzanie swoim czasem. Natłok spraw, życie w ciągłym pośpiechu to fatalne czynniki przyczyniające się do złego samopoczucia. Zarządzanie czasem to bardzo szeroki temat, warty oddzielnego artykułu, ale czasem wystarczy zwykły kalendarz i planowanie spraw do załatwienia. Poza tym zapobiegać stresowi pozwolą Ci kontakty z przyjaznymi Ci osobami. W życiu dorosłym często zaniedbujemy przyjaciół i rodzinę, bo wciąż brakuje nam czasu na spotkania. To ogromny błąd. Mając grupę wsparcia ze strony przyjaznych osób, twoje problemy od razu stają się mniejsze i mniej ważne, w razie problemów możesz też czerpać z doświadczeń i wiedzy innych, to również jest nie do przecenienia.

Osoby zamykające się w sobie podczas stresu, czują niechęć do kontaktów z innymi, gdy przeżywają trudności. Osoby, które wpadają w złość mogą zachowywać się agresywnie względem  innych. Musimy więc zdawać sobie sprawę, że takie zachowania naszego partnera/ przyjaciółki/ dziecka czy rodzica mogą wynikać ze stresu a nie ze złej woli. Zawsze lepiej się wtedy uśmiechnąć czy przytulić niż też odpowiadać agresją.

Żyjemy w chemicznej zupie.

Żyjemy w chemicznej zupie. Chemikalia są wszędzie, we wszystkim i tak  już  pozostanie. Jak wiele? Szacuje się, że od II wojny światowej, na świecie pojawiło się ponad 80 000 syntetycznych związków chemicznych. Na całym świecie zostało wyprodukowanych ponad 40 milionów ton chemikaliów. Jest szokujące, że bardzo niewiele tych substancji zostało przetestowanych pod kątem bezpieczeństwa ludzi. Pomimo tego, są one dodawane do żywności, kosmetyków, wody, środków czyszczących itd. Bez naszej zgody, i przede wszystkim, bez ostrzeżenia o potencjalnym niebezpieczeństwie. Każdego roku jest produkowanych ok. 1000 zupełnie nowych chemikaliów.

Co jest zaskakujące, mieszkańcy miast zużywają więcej chemikaliów na zamieszkaną powierzchnię, niż rolnicy i wydają na nie ponad billion dolarów rocznie. Średnio w ciągu życia, około 22kg toksycznych substancji dostaje się do ciała człowieka tylko z wody pitnej i przynajmniej 204kg może dostać się do ciała przez skórę. Organochloryny są chemikaliami opartymi na chlorze. Są wyjątkowo toksyczne i zabójcze. Są to np. herbicydy, pestycydy,  włącznie z DDT, jego metabolitem DDE, dieldryna, atrazyna, metoksychlor, hetachlor, keton, chlor do wybielania, najbardziej popularne środki dezynfekujące, a również składniki różnych plastików, takie jak chloroetylen, używane do produkcji miękkich zabawek dla dzieci i butelek plastikowych. Te substancje dostają się do  naszych organizmów na różne sposoby: poprzez wodę pitną, poprzez rośliny uprawiane z użyciem środków chemicznych, z plastików w które opakowana jest żywność, z kontaktu żywności lub naszych ciał z chlorowanym papierem (filtry do kawy, tampony, kubki papierowe, papier toaletowy).

Pomimo, że pestycydy zostały wyprodukowane aby zwalczać insekty i inne szkodniki, nie jest to ich jedyne działanie. Fakt jest taki, że tylko 2% z 0,5 biliona kg pestycydów, które są rozpylane na uprawy, spełnia założone zadania ! Pozostałe 98% jest absorbowane w powietrze, wodę, glebę , w żywność- więc i w nasze ciała. Większość organochloryn jest przechowywana  w naszych ciałach, w komórkach tłuszczowych i w tkankach gruczołów piersiowych. Tendencja organochloryn do pozostawania w naszych ciałach, jest udowodniona poprzez fakt, że próbki mleka i tłuszczu pobrane od kobiet w USA i Kanadzie, były zanieczyszczone DDT, chlordanem i  dieldryną. Organochlorynami, które są zakazane w użyciu od ponad trzech dekad (zanieczyszczone były również środkami używanymi obecnie, takimi jak DDE i PCB). Kobiety z wysokim poziomem zanieczyszczeń krwi organochlorynami używanymi w rolnictwie, są 4 do 10 razy bardziej narażone na nowotwory piersi, niż kobiety z niskim poziomem zanieczyszczeń. Kobiety, które już zachorowały na raka piersi, mają 50-60% więcej PCB, DDE, innych pestycydów i organochloryn w swoich tkankach niż kobiety u których nie rozwinął się rak piersi.

Naprawdę przerażającą sprawą na temat tych panoszących się wszędzie chemikaliów jest to, że płody oraz dzieci mogą zostać uszkodzone poprzez ekspozycję na takie ilości substancji, które nie szkodzą osobom dorosłym. Te substancje zaburzają pracę systemu hormonalnego i  mogą oddziaływać w sposób szkodliwy na dzieci, przy bardzo niskich dawkach, sięgających nawet części trylionowej. Mieszanki chemikaliów mogą mieć inny wpływ na organizmy, niż każda z substancji wchodząca w skład mieszanki. Na przykład udowodniono, że  kombinacja tylko dwóch różnych organochloryn w drobnych dawkach , ma 1000 razy większy wpływ na ludzkie receptory estrogenowe niż każda z tych substancji osobno.

Tak, więc nie mamy ucieczki. Jesteśmy otoczeni. Produkty, które wyglądają niewinnie, takie jak komercyjne mydła, szampony, mogą ukrywać substancje zaburzające pracę hormonów, kancerogeny. Taka jest nasza żywność. Nasza ulubiona zielona sałata może być spryskana pestycydami nawet 12 razy w ciągu swojego krótkiego życia. Trawniki na których się bawią nasze dzieci, środki czyszczące, które używamy w naszych piekarnikach, umywalkach, toaletach. Woda w której się kąpiemy. To są tylko niektóre z dróg, którymi zanieczyszczenia chemiczne po cichu wkraczają do naszego organizmu i narażają nasze zdrowie na ryzyko.

Co zrobimy aby przetrwać ten toksyczny szturm? Stało się już oczywiste, że bycie organicznym tak naprawdę nie jest już tylko jedną z możliwości życia. W tej chwili spożywanie organicznych produktów, używanie organicznych środków higieny osobistej, środków czystości, organicznej kontroli szkodników, stało się dla nas jedyną drogą którą możemy pójść. Ostatnie badania na przedszkolakach, wykazały że dzieci, które spożywają żywność głównie organiczną, mają mniejszą zawartość pestycydów w ciałach nawet 6-9 razy! Nawet małe zmiany w życiu mogą dać wielką różnicę!

EXCERPTS FROM:

MOTHERS, Preven

Sherrill Sellman autorka ” Matki, uchrońcie swoje córki przed rakiem piersi”ur Daughters From Getting Breast Cancer

Sherrill Sellman, author of

MOTHERS, Prevent Your

Daughters From Getting

Breast Cancer

Dzieci i chemikalia.

Przekład z Dr. Sarah Lantz (PhD)

W 2005 roku Belinda i jej nowo narodzony synek Zac uczestniczyli w badaniach które miały na celu ustalenie bagażu chemikaliów, które nosimy w naszych ciałach. Podczas ciąży Belinda była badana na obecność 290 chemikaliów, które mogła zjeść, wchłonąć przez skórę lub drogą oddechową przez całe dotychczasowe życie. Mleko, którym karmiła teraz Zaca również było badane. Kiedy Zac się urodził, również jego krew, łożysko i pępowina zostały przebadane[i].

To co znaleźli naukowcy w ciele Belindy to chemiczny koktajl  sięgający czasów, gdy sama była nienarodzonym dzieckiem w macicy swojej matki. Znaleziono chemikalia z mleka matki, którym Belinda była karmiona, chemikalia z laboratorium fotograficznego jej ojca, w którym lubiła się bawić jako dziecko, a także zabronione obecnie polichlorowane bifenyle (PCB), używane wówczas przy produkcji farby, które wyciekły z fabryki i dostały się do źródła wody pitnej w czasach gdy Belinda studiowała. Testy wykazały również obecność  perfluorowęglodorów (PFC), grupy związków chemicznych używanych jako środki powierzchniwo czynne i zabezpieczające przed plamami  w taśmie klejącej,  podkładkach pod dywany, naczyniach z nieprzywierającą powłoką, czyścikach domowych i substancjach antyogniowych;  Bisfenol A  używany do produkcji plastikowych butelek do wody, również butelek dla dzieci, pojemników plastikowych na żywność i do komputerów. Ftalany używane w kosmetykach, szamponach, środkach higieny osobistej tj. mydła, kremy, logiony, filtry przeciwsłoneczne i perfumy;  ołów i  dioksyny; oraz takie substancje jak rtęć, które naukowcy wiążą z czasami, kiedy była szczepiona jako dziecko.  Jej krew zawierała także substancje obecnie zabronione lub  o ograniczonym użyciu, z powodu ich kumulacyjnego i szkodliwego działania, włączając pestycydy DDT.

Jej nowonarodzony synek Zac odziedziczył już większość tych samych substancji, które były w ciele Belindy. Substancje znalezione u niego to, włącznie z DDT, chemikalia ze środków higieny osobistej, plastików i inne. Te chemikalia dostały się do ciała Zaca w ten sam sposób w jaki znalazły się w ciele Belindy- poprzez łożysko, pępowinę i mleko. Kluczową sprawą jest tutaj, że nie ma czegoś takiego jak „bariera” przeciwko chemikaliom, o której większość ludzi myśli, że istnieje.  Podczas swojego rozwoju Zac będzie połykał, absorbował i wdychał chemikalia poprzez żywność którą spożywa,  środki higieny, chemię domową, leki które otrzyma i ze środowiska w którym się uczy i bawi.

Ważną rzeczą jest, że Belinda i Zad żyją tak jak większość populacji. Ona kupuje żywność w dużych sieciach marketów, kupuje kosmetyki, ubrania, chemię domową w zwykłych sklepach tak jak większość ludzi. Belinda była szczepiona jako dziecko, brała lekarstwa gdy była chora, ale nigdy nie cierpiała na żadną poważną chorobę i oczywiście, wszystkie leki które brała były przepisane przez lekarza. Więc co się stało? Skąd wzięły się te wszystkie chemikalia w jej ciele i w ciele jej dziecka?

W rzeczywistości, chemikalia które znajdowały się w ich ciałach to nic niezwykłego.  Stowarzyszenie Environmental Working Group (EWG) podczas swoich badań, znalazło średnio 200 przemysłowych zanieczyszczeń chemicznych w krwi pępowinowej 10 dzieci  urodzonych w sierpniu i wrześniu 2004r w szpitalach w USA. Testy ujawniły grupę 287 chemikaliów, podobnych do tych w ciele Zaca- pestycydów, składników produktów konsumenckich, odpady ze spalania węgla, benzyny i śmieci. Pośród tych 287 chemikaliów odkrytych w krwi pępowinowej, 180 powodowało nowotwory u ludzi i zwierząt, 217 było toksycznych dla systemu nerwowego i mózgu i 208 powodowało defekty w rozwoju  u płodów w testach na zwierzętach.[ii] Organizacja WWF we własnych badaniach znalazła podobne zanieczyszczenia, włączając syntetyczne  piżmo używane w kosmetykach i produktach czyszczących, produkty opóźniające spalanie,  chemikalia używane do produkcji plastików i taśmy klejącej. Substancje te znalezione były w najbardziej krytycznym momencie rozwoju- w macicy. W każdym pojedynczym przypadku testów krwi matki i dziecka, testy wykazywały ślady chemikaliów, niektórych podejrzewanych  o powiązanie z problemami zdrowotnymi, od wad rozwojowych po nowotwory. Każda pępowina zawierała co najmniej 5 z 35 chemikaliów na które zrobiono test, a niektóre zawierały ich 14. Dwie z testowanych matek miały we krwi 17 z 35 testowanych chemikaliów. [iii]

Niemowlęta i dzieci są szczególnie wrażliwe na działanie chemikaliów poprzez zwiększoną możliwość ekspozycji, połączoną z podatnością biologiczną  która jest stałą cechą wczesnego wzrostu i rozwoju- mniejsza masa ciała, niższy poziom metabolizmu, mniej enzymów detoksykujących i nie w pełni rozwinięta bariera krew- mózg. Dzieci także spożywają średnio 3-4 razy więcej w proporcji do masy ciała niż ludzie dorośli, przyjmując w ten sposób więcej chemii na jednostkę masy ciała; dzieci piją około 7 razy więcej napojów i oddychają więcej w proporcji do masy ciała niż dorośli[iv].  Dzieci mają też większą powierzchnię ciała  w stosunku do masy niż dorośli, więc może wystąpić zwiększona absorpcja poprzez skórę.  Badania wykazały zwiększoną absorpcję toksyn i chemikaliów u noworodków poprzez skórę[v].

Podczas gdy nasze ciała są w stanie pozbyć się niektórych chemikaliów, większość z nich jest przechowywana w naszych kościach, tłuszczu, tkankach i organach i zostaje tam przez lata, a nawet do końca życia. Niektóre niszczą jeden narząd, podczas gdy inne powoduję zniszczenia wielu organów przechodząc przez ciało. Wiele z nich ma efekt addytywny lub kumulatywny, co oznacza, że toksyczność niektórych chemikaliów staje się większa przy obecności innych.

Rodzenie się dzieci z całym tym toksycznym bagażem, stwarza dla nas jako społeczeństwa poważny problem etyczny i moralny. W sensie etycznym, to w jaki sposób społeczeństwo traktuje najsłabszych i najbardziej wrażliwych swoich członków, jest miarą tego jak bardzo jest ono ucywilizowane; w sensie bardziej pragmatycznym, społeczeństwo które nie dba o swoje dzieci, upada. To proste.[vi]



[i] Historia Belindy i Zaca jest jednym z sześciu wywiadów przeprowadzonych na dzieciach i ich rodzinach w Australii, dotkniętych szeregiem chorób cywilizacyjnych.Historie te są zawarte w książce:”Chemical Free Kids: Raising Healthy Children in a Toxic World” (zob. Na www.chemicalfreeparenting.com)

[ii] Enviromental Working Group (EWG) Body Burden: The Pollution In Newborns ( Bagaż ciała: zanieczyszczenia u noworodków), 2005. Zob. www.ewg.org/reports/bodyburden2/

[iii] Wildlife Fund (WWF) UK, A Present for Life: hazardous chemicals In cord blood (Prezent na całe życie: niebezpieczne chemikalia w krwi pępowinowej), Greenpeace UK, Amsterdam 2005, Zob. http://www.wwf.org.uk/filelibrary/pdf/presentforlife.pdf

[iv] M. Dourson, M.Charnley, G. Scheuplein, R. & Barkhurst, (2004) Chemical & Drugs Risk Assessment: Differential Sensivity of Children and Adults to Chemical Toxicity, Human and Ecological Risk Assessment, 10(1), str. 21-27

[v] Eichenfield, S & Hardaway C (1999) Neonatal dermatology, Current opinion in Pediatrics, 11, str. 471-4

[vi] Eckersley,R. (2004) Well and Good: How we feel & why it matters, The Test Publishing Company, Melbourne, str. 148-149