Archiwa tagu: kosmetyki

7 Najbardziej niedorzecznych, absurdalnych i głupich: kosmetyki oraz urządzenia kosmetyczne

1. Maseczka Rejuvenique.

To nie jest przebRejuvenique, głupie urządzenia kosmetyczneranie na Halloween.

 

 

 

 

To urządzenie, które za pomocą prądu ma pomóc Ci w pozbyciu się zmarszczek. Hmmm, rzeczywiście po założeniu maseczki zmarszczki stają się niewidoczne. Oprócz zmarszczek pomaga także w pozbyciu się nieproszonych gości- na pewno nikt nie będzie przesiadywał u Ciebie siedział widząc Cię w tej maseczce 🙂

2. Lakier do paznokci dla psów

lakier dla psów

 

 

 

 

 

Czy uważasz, że natura nie obdarzyła twojego psa wystarczającą urodą? Nic się nie martw- naturę można poprawić. Co powiesz na kolorowy manicur, czy raczej łapicur? Łapki w górę komu podoba się ten pomysł:) lapka

 

 

3. Plastry do powiek

Koji-Eye-Talk-Double-Eyelid-Glue

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy nie chciałabyś mieć przypadkiem „większych, bardziej okrągłych i głębszych oczu” ? Nie potrzebujesz do tego chirurga plastyka. Japończycy wymyślili specjalne plasterki samoprzylepne, przylepiane na powiekę. A mówią, że to amerykanie naprawiają wszystko taśmą klejącą. Metoda wydaje się równie bolesna jak operacja, ale może jest nieco tańsza.  Musisz tylko uważać podczas jedzenia, żeby odklejający się plasterek nie wpadł Ci do posiłku.

4. Flowbee – domowa fryzjerka
Flowbee

Drżyjcie wszystkie salony fryzjerskie ! Oto wynalazek który zrewolucjonizuje cięcie włosów. To połączenie odkurzacza i golarki zasysa włosy a potem obcina ich końce. dzięki zestawowi akumulatorowemu możesz używać go w pociągu lub w parku.

5. Pink Button – różowy guziczek

pinkbutton_063011_m

Teraz coś dla niegrzecznych dziewczynek, które nie gaszą światła i nie lubią pod kołdrą. Jeżeli chcecie by Wasze części intymne były tak różowe jak świnka Peppa, sięgnijcie po tą specjalną farbkę, która zabarwi skórę. Hmmm, dlaczego jeszcze nikt nie pomyślał żeby zrobić fluorescencyjną? Przydałoby się gdyby zabrakło światła.

6. Osłonka na… wargi wielbłąda

Cuchini_Pads_No_Background___64472.1375801943.1280.1280

Było coś dla niegrzecznych dziewczynek, to teraz coś dla nieśmiałych wielbicielek legginsów. Użyj, jeżeli tam na dole chcesz wyglądać jak lalka Barbie.

7. Poduszeczka dla piersi

poduszeczka na piersi

Jeżeli nie możesz spać w nocy, ponieważ sen z powiek spędza Ci zmarszczka tworząca się między piersiami, nic się nie martw. Amerykańscy naukowcy już znaleźli dla Ciebie rozwiązanie: jest to specjalna poduszeczka, na której opierają się piersi. Metoda jest prosta nieinwazyjna, wręcz można powiedzieć, że naturalna. Nie wpływa na kształt implantów! Niedługo otrzymamy wersję z budzikiem sterowanym Smartfonem:)

Hello ALOE (vera)

W najlepszych kosmetykach naturalnych, pierwszym składnikiem jaki zobaczysz jest żel aloesowy, np w kosmetykach Miessence. Czy zastanawiałaś się dlaczego?

Żel aloesowy był już wielokrotnie chwalony za swoje właściwości nawilżające i leczące skórę.  Ma on właściwości przeciwbakteryjne  oraz przeciwzapalne. Pomaga skórze szybko się zagoić i minimalizuje powstawanie zblizn. Zawarte w nim witaminy C i E obecje w aloesie wspomagają odporność skóry oraz utrzymują jej nawilżenie. Żel aloesowy zmniejsza ból i pieczenie po oparzeniach, także słonecznych. Zachowuje się jak warstwa ochronna na skórze i pomaga uzupełnić jej nawilżenie. Gdy skóra jest nawilżona leczy się szybciej z wszelkich uszkodzeń. Aloes jest ukochaną rośliną odkrywców i miłościków natury, była wykorzystywana już w starożytnym egipcie, Pierwsze wzmianki o właściwościach leczniczych aloesu pojawiły się w egipskich pismach w roku 1550 p.n.e. W Azji uważa się, że aloes jst również doskonały przyjmowany doustnie, jako środek na dolegliwości trawienne. W Pakistanie, suszony żel aloesowy jest mieszany z nasionami ziół i przyjmowany po posiłkach  jako lekarstwo na trawienie. W Japonii Aloes dodaje się do jogurtu i napojów. W Indiach jest traktowany jak warzywo i dodawany do sałatek oraz curry. Chciałabyś spróbować? Poniżej podaję przepis na sałatkę z banana i aloesu: 40 g liści aloesu
185 g dojrzałego banana
90 g kapusty pekińskiej
80 g winogron

Aloes opłukać, ściąć kolce i poszatkować. 
Banan ugnieść widelcem.
Zielone części liści kapusty podrzeć, białe części posiekać w kostkę.
Winogrona pokroić w ćwiartki.
Składniki wymieszać. Smacznego ! Aloes zawiera mnóstwo witamin  A, C, E, kwasu foliowego, B1, B2, B3, B6 i jest jedną z bardzo niewielu roślin zawierających witaminę B12. Ma również wiele minerałów, w tym wapń, cynk, chrom, selen, żelazo i potas.  

Powrót kocicy- makijaże na jesień/zimę 2014

Czy wiesz co najbardziej zdradza twój wiek? Wcale nie zmarszczki czy utrata jędrności skóry. Najłatwiej i najszybciej ludzie rozpoznają wiek po sposobie ubierania się, po fryzurze i makijażu. Wszyscy mamy tendencję do przyzwyczajania się do pewnego stylu i potem ciągle go powtarzamy. Dlatego by wyglądać młodziej warto obserwować aktualne trendy i zmieniać coś od czasu do czasu w naszym wyglądzie. A tej jesieni makijażyści przygotowali dla nas dość ciekawe makijaże.

Rockowo

makijaż lancome
Makijaż lancome jesień/zima 2014

Lancome proponuje drapieżny, rockowy look: mocno podkreślone oczy w stylu smoky eyes, jasna cera i neutralne usta. Mocny ciemny lakier na paznokciach powtarza kolor cieni do powiek. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się ten makijaż podoba. Jest to klasyczne smoky- eyes ale w nietypowych kolorach, bo mamy tu limetkową zieleń i ametystowy fiolet. To sprawia że makijaż jest lekki i świeży, pomimo swojej intensywności. Przy takim makijażu należy uważać by cienie do powiek oraz pomadka nie miały połysku, który nadałby im tandetny wyraz. Jest to znakomity makijaż dla kobiet o pięknych oczach, oraz tych, które chcą odwrócić uwagę od swoich ust.

Pani papuga

Makijaż Chanel, jesień/zima 2014
Makijaż Chanel, jesień/zima 2014

U Chanel mamy bladą cerę, usta w bardzo intensywnym kolorze, czarną kreskę a na dodatek bardzo kolorowe powieki w żółto-różowo- fioletowych odcieniach. Dobrze, że chociaż paznokcie są czarne! Moim zdaniem makijaż jest mało praktyczny i nie będzie dobrze wyglądał w prawdziwym życiu. Po pierwsze, równoczesne podkreślenie oczu i ust jest bardzo problematyczne u osób które nie mają idealnie harmonijnej twarzy. A naprawdę jest niewiele osób z twarzą o idealnych proporcjach. Po drugie żółto-różowo-fioletowe cienie, mogą sprawiać wrażenie podbitego oka. Zwłaszcza gdy się lekko rozmażą i zwłaszcza w sztucznym świetle. I wreszcie po trzecie naprawdę trudno sobie wyobrazić jaki kolor ubrania pasuje do tego makijażu oprócz czarnego i szarego.

Prosto z Bohemy

Makijaż PUPA, jesień/zima 2014
Makijaż PUPA, jesień/zima 2014

Bardzo ładny makijaż zaproponowała Pupa. Jest to graficzny makijaż w intensywnych połyskujących kolorach. Dominuje granatowy i bakłażanowy fiolet, czyli oberżyna. Te kolory kojarzą się z jesiennymi jeżynami i z zimowym niebem, ale wcale nie są smutne i nostalgiczne. Wręcz przeciwnie, są pełne życia i energii, której tak brakuje zimą. Niestety jeżeli chodzi o wykonanie, makijaż jest trudny do zrobienia. Trzeba wielkiej precyzji i bardzo dobrej bazy pod cienie, aby się nie rozmazywały. Być może więc nie jest to propozycja na co dzień, gdy mamy mało czasu, ale na pewno dobry pomysł na wieczorne wyjście.

Jesienne brązy troszkę inaczej

Makijaz Dior na jesień/ zimę 2014
Makijaz Dior na jesień/ zimę 2014

Dior zaproponował makijaż w kolorze rudo-brązowym z intensywną pomadką w kolorze ciepłej, rudawej czerwieni. No cóż, trzeba powiedzieć, że to prawie klasyka, więc jakoś szczególnie się specjaliści Diora nie wysilili. Wiele kobiet, w ciepłym typie kolorystycznym będzie bardzo dobrze wyglądało w tym makijażu. Moja rada- jeżeli zamierzasz się tak pomalować na wieczór, przetestuj najpierw ten makijaż w świetle sztucznym. Takie brązy mogą wyglądać w żółtym świetle żarówek wyjątkowo źle.

Dziewczyna jak malina

Makijaż Yves Saint Laurent jesień/zima 2014
Makijaż Yves Saint Laurent jesień/zima 2014

YSL zaproponował makijaż w którym wszystko jest podkreślone grubą kreską i trudno się zdecydować co tak naprawdę gra pierwsze skrzypce: porcelanowo blada cera, malinowe usta czy mocno podkreślone szaro – rude cienie do powiek? Mi się najbardziej z tego wszystkiego podobają usta. Makijaż oczu, w którym ciemny kolor jest położony aż do brwi, optycznie obniża brwi, zaburza proporcje twarzy i sprawia że oczy wydają się mniejsze, a spojrzenie bardziej pochmurne. Moim zdaniem idealny makijaż do występu w roli Królowej Śniegu na szkolnym przedstawieniu!

Podsumowując:

1. Cera- jasna, a nawet blada

2. Róż do policzków- w śladowych ilościach

3. Cienie do powiek- bardzo intensywne, kolory: granat, fiolet róż, żółty, pomarańcz. Koci makijaż typu smoky-eyes.

4. Usta- bardzo intensywne w kolorze, matowe.

5. Paznokcie- dopasowane kolorystycznie do cieni do powiek.

Bezpieczeństwo stosowania kosmetyków – raport

Przedstawiamy tłumaczenie raportu dr Narelle Chenery Dyrektor ds. Badań i Rozwoju, Miessence: Co roku, cały cywilizowany świat wydaje ogromne ilości pieniędzy na środki higieny osobistej. Ale czy przemysł warty rocznie 35 mln dolarów troszczy się o swoich klientów? Odpowiedź może zaskoczyć każdego, kto zainteresuje się nieco bardziej składem kosmetyków. Nigdy wcześniej łacińskie powiedzenie ‘caveat emptor’ (niech kupujący się strzeże), nie było bardziej trafne. Chemikalia o których wiemy, że są związane z rakiem i wadami wrodzonymi, nie powinny być używane w kosmetykach. Jednak najnowsze badania niektórych popularnych marek szamponów, dezodorantów, kremów do twarzy i innych kosmetyków codziennego użytku wskazują, że w rzeczywistości takie niebezpieczne związki chemiczne są w nich zawarte. I badania wskazują, że wiele z tych substancji znajduje się na naszych ciałach, w mleku matek i w naszych dzieciach. Czy na pewno ta ilość jest za mała żeby nam zrobić szkodę? Faktycznie, istnieje wiele przypadków, w których konsumenci kosmetyków odczuwają natychmiastową, nieodwracalną szkodę z powodu działań niepożądanych kosmetyków. Jednym z nich jest przypadek stylisty włosów Jennifer Arc, który doznał nieodwracalnej szkody z powodu wysokiego poziomu toksycznego formaldehydu w produkcie do prostowania włosów „Brazillan Blowout”. Producent w końcu zgodził się na wypłatę odszkodowania w kwocie 4.5 mln dolarów, ale nadal sprzedaje produkt. I to całkiem legalnie!Jest też przypadek Tonji Millet, która zgłosiła na infolinię, że produkt do wygładzania włosów  Infusion Suave Professionals stopił jej włosy. Mimo tego producent Unilever zdecydował się ponownie wprowadzić ten produkt na rynek w 2012r.

toksyczne składniki kosmetyków

 

 

 

 

 

 

Ale to nie tych natychmiastowych skutków ubocznych powinniśmy się bać. Jednym z wyzwań w myśleniu o bezpieczeństwie kosmetyków, jest to że wiele substancji zawartych w kosmetykach nie powoduje natychmiastowych szkód, ale są one toksynami systemowymi. To długoterminowe narażenie na maleńkie ilości toksycznych chemikaliów w wielu kosmetykach, które używamy każdego dnia,  przez całe życie,  jest prawdziwym powodem do niepokoju. Jesteśmy codziennie, wielokrotnie narażani na działanie chemikaliów przemysłowych z wielu różnych źródeł nawet nie mamy o tym pojęcia. Wiele osób rozumie obawy, gdy chemikalia są w ich jedzeniu, ale kosmetyki są tylko na skórze i włosach.

Czy naprawdę mamy się martwić?

Wiele składników kosmetycznych jest zatwierdzonych do użytku branżę, nie dlatego że uważa się, że substancja jest bezpieczna, ale dlatego, że uważa się że nie są one absorbowane przez skórę. A producenci kosmetyków nie przyznają się, że kosmetyki mogą być wchłaniane przez skórę, ponieważ jeśli są wchłaniane to muszą być oznaczane jak leki (i podlegać znacznie surowszym regulacjom). To, że kosmetyki wchłaniają się wgłąb skóry jest dla nas zarówno dobre jak i złe. Dobrze, bo to znaczy, że nasza skóra może być odżywiana z zewnątrz kilkoma wspaniałymi substancjami. Źle, bo to znaczy, że możemy wchłaniać przez skórę, powszechnie używane w kosmetykach składniki, które nigdy nie mogłyby być przyjmowane doustnie (jako żywność lub leki). Poszczególne składniki różnią się ogromnie w ich zdolności do przenikania przez skórę. Niektóre jedynie absorbują się do naskórka, podczas gdy inne mogą łatwo dotrzeć do skóry. Niektóre części ciała absorbują chemię znacznie łatwiej niż inne – usta, skóra pod pachami i wokół oczu jest bardziej podatna niż reszta ciała.  Problem polega również na tym, że kosmetyki zawierają dodatkowe składniki, które ułatwiają penetrację innym, więc łącznie przenikanie jest szybsze i głębsze. Ale to tylko troszkę, na pewno nie będzie mnie zabić? Niestety, istnieje bardzo niewiele badań by udokumentować zagrożenie dla zdrowia niskich dawek i wielokrotnych ekspozycji  mieszanin chemicznych, takich jak te w produktach higieny osobistej. Ale brak danych nie powinien być mylony z dowodem bezpieczeństwa. Załóżmy, że wykonujesz swoją standardową poranną higienę. Będziesz prawdopodobnie używać szamponu, odżywki i myjesz ciało pod prysznicem. Następnie stosujesz jakiś dezodorant i balsam do ciała. Następnie na twoją twarz: mycie, tonik, krem nawilżający, podkład, szminka i tusz do rzęs, co najmniej. Teraz stylizacja włosów pianka, lakier do włosów, a może serum do prostowania. Następnie od góry do dołu sprayowanie perfumami. To jest 15 produktów z których każdy zawiera kilkanaście możliwych składników. Environmental Working Group (EWG) przebadała 2300 osób w ramach swoich badań nad  składnikami kosmetycznymi i stwierdziła, że przeciętny dorosły wykorzystuje codziennie 9 produktów higieny osobistej, z 126 unikalnymi składnikami chemicznymi. Więcej niż jedna czwarta wszystkich kobiet i jeden z każdych 100 mężczyzn używa co najmniej 15 produktów codziennie (www.ewg.org/reports/bodyburden/).

Ale przecież władze na pewno nie pozwolą by niebezpieczne produkty znalazły się na półkach sklepowych? „Konsumenci uważają, że” jeśli jest to na rynku, nie może mnie zranić”. I ta wiara jest czasem błędna.  Możesz być zaskoczony tym, że przemysł kosmetyczny podlega samoregulacji. Od producentów nie jest wymagane przeprowadzenie niezależnego badania bezpieczeństwa przed wprowadzeniem na rynek nowych produktów lub substancji chemicznych. Zadziwiające jest, że 89% z 10500 składników stosowanych w przemyśle kosmetycznym, nigdy nie było ocenianych pod kątem bezpieczeństwa przez jakąkolwiek instytucję publiczną. Gdy tylko produkt znajdzie się na rynku, bardzo ciężko jest o jednoznaczny dowód jego działania aby go z niego usunąć. Bardzo trudno jest udowodnić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy jakimś schorzeniem a używaniem określonego kosmetyku. (…) Naukowcy z Environmental Working Group (EWG) zidentyfikowali ponad 10.500 chemikaliów przemysłowych używanych jako składniki kosmetyków, w tym rakotwórczych, pestycydów, toksyn  zaburzających gospodarkę hormonalną, plastyfikatorów, środków odtłuszczających i powierzchniowo czynnych. Te syntetyczne substancje chemiczne mogą mieć negatywny wpływ na skórę (dermatozy kontaktowe) lub mogą akumulować się w organiźmie wchłaniając się przez skórę, co ostatecznie prowadzi do różnych problemów zdrowotnych. Podsumowanie EWG bezpieczeństwa użycia kosmetyków było następujące:

• Tylko 28 z 7500 przeanalizowanych przez nas produktów były w pełni ocenione pod względem bezpieczeństwa. Wszystkie pozostałe produkty – 99,6 %  zbadanych – zawierały  jeden lub więcej składników, nigdy nie ocenionych pod względem potencjalnych skutków dla zdrowia.

• Jeden na 120 produktów na rynku zawiera składniki ocenione przez instytucje rządowe,jako pewne lub prawdopodobne czynniki rakotwórcze człowieka. Wśród tych produktów były szampony, płyny, podkłady do makijażu i balsamy do ust. Zadziwiające jest, że jedna trzecia wszystkich produktów zawiera jeden lub więcej składników sklasyfikowanych jako mogące działać rakotwórczo na  człowieka.

• w 71  farbach do włosów znajdowały składniki pochodzące z rakotwórczej smoły węglowej.

• 55 % wszystkich ocenianych produktów  zawierało składniki  „zwiększające przenikanie”, które zwiększają penetrację danego produktu przez skórę i do krwiobiegu, zwiększając narażenie konsumentów na penetrację również innych składników. Znaleźli 50 produktów zawierających składniki zwiększające przenikanie w połączeniu ze znanymi lub ewentualnymi substancjami rakotwórczymi.

• Prawie 70 % wszystkich produktów zawiera składniki, które mogą być zanieczyszczone.

• 54 produkty naruszają zalecenia dotyczące bezpiecznego stosowania określonych przez panel ekspertów kosmetycznych.

Przykłady obejmują niebezpieczne składniki znalezione  w produktach dla dzieci. Znaleziono niebezpieczne substancje do stosowania na zranienia lub uszkodzenia skórne, ale zawarte w produktach sprzedawanych specjalnie do użytku na spierzchniętą i uszkodzoną skórę. Znaleziono składniki niebezpieczne po rozpyleniu, ale znajdujące się w produktach w aerozolu.wytwarzanie kosmetyków

 

 

 

 

Problem zanieczyszczeniem 1-4 dioksanem Niedawne badania (2008) na zlecenie Stowarzyszenia Ekologicznego Konsumentów w USA ujawniły obecność rakotwórczych zanieczyszczeń 1,4-dioksanem w  „naturalnych” czy „organicznych” szamponach, płynach do mycia ciała, higieny osobistej i innych produktach do sprzątania w domu. Trzeba zaznaczyć, że certyfikowane produkty organiczne nie zawierały toksyny. Agencja Ochrony Środowiska (EPA) uważa, 1,4-dioksan za prawdopodobny czynnik rakotwórczy u ludzi, w oparciu o „indukcję raka  jamy nosowej i raka wątroby u różnych szczepów szczurów, nowotwory wątroby u myszy i raka pęcherzyka żółciowego u świnek morskich ” (EPA, 2003). Już w  w 1982 roku, zespół CIR zauważył, że przemysł kosmetyczny jest świadomy problemu w obecności 1,4-dioksanu  w kosmetykach i czyni wysiłki w celu obniżenia ich poziomu lub usunięcia (CIR 2003, przegląd CHOLETH-24). Ale 18 lat później, USFDA wciąż wyraża obawy o 1,4-dioksan, zauważając że toksyna ta zanieczyszcza szeroki wachlarz produktów. Związek szybko przenika przez skórę i są dowody na powiązanie go z rakiem układowym w badaniu nakładania na skórę (FDA 2000). Oto co niektóre opinie służb zajmujących się środowiskiem i zdrowiem  o 1,4-dioksan … • 1,4-dioksan jest „uważany w  Stanie Kalifornia za  powodującego raka”, a także jest podejrzany o działanie toksyczne na nerki,  na drogi oddechowe,  zgodnie z Kalifornijską Agencją Ochrony Środowiska. • Zgodnie z New Jersey Departament Zdrowia i Usług, 1,4-dioksan „powinien być traktowany jako czynnik rakotwórczy-z najwyższą ostrożnością „. •regulacje federalne w USA uważają siłę dioksyn za wyższą lub taką samą jak wiele pestycydów uważanych za niebezpieczne dla człowieka. • US Consumer Federalna Komisja Bezpieczeństwa Produktów informuje, że: „Obecność 1,4-dioksan, nawet jako zanieczyszczenie śladowe, jest problemem. • USFDA stwierdza: „badania absorpcji przez skórę wykazały, że dioksan łatwo przenika do organizmów zwierząt i ludzi ” • Poziomy 1,4-dioksanu znalezione w wielu produktach do pielęgnacji ciała są 1000 razy większe  uznano za rakotwórcze u zwierząt laboratoryjnych. • Według obliczeń ryzyka przeprowadzonych stosując wytyczne ze stanu Kalifornia  Toxic Enforcement Act, jeden produkt zawierający 1,4-dioksan mógł prowadzić do 970 dodatkowych nowotworów na jeden milion mieszkańców. Nawet jeżeli wynik byłby 10-krotnie przesadzony to i tak zostaje 97 nowotworów. O jakie inne zanieczyszczenia powinniśmy się obawiać? Z analizy EWG (CIR 2003 FDA 2000a, b, UNECE 2004) wynika, że co najmniej 146 składników kosmetycznych mogą zawierać szkodliwe zanieczyszczenia związane z rakiem i innymi poważnymi skutkami zdrowotnymi, w tym 3 z 20 najczęściej używanych składników kosmetycznych. I dlatego, że niektóre z tych składników są tak szeroko stosowane, ogromna większość produktów na rynku mogą być potencjalnie zanieczyszczone. Tlenek etylenu Tlenkiem etylenu może być zanieczyszczone 25 % produktów higieny osobistej na rynku, sądząc z występowania popularnych składników związanych z zanieczyszczeniami tlenku etylenu, takich jak środki powierzchniowo czynne (oksyetylenowane). Tlenek etylenu wykazuje „wyraźne dowody” działania rakotwórczego na gruczoły sutkowe badanych zwierząt zarówno płci żeńskiej jak i męskiej, zgodnie z National Toxicology Program (NTP 2000). Dokonując przeglądu składników produktów  panel CIR jedynie zaznaczył swoje obawy o tlenek etylenu w ramach podsumowania ustaleń: „Z niepokojem zauważyliśmy obecność 1,4-dioksan oraz zanieczyszczeń w postaci tlenku etylenu. Podkreślono znaczenie usuwania tych składników „(CIR 2003). Nitrozoaminy Według naukowców z Uniwersytetu San Jose, częste zanieczyszczenie – nitrozoamina (NDELA) „łatwo wchłania się przez skórę i gromadzi się w narządach, takich jak wątroba, pęcherz, itp., gdzie wywołuje przewlekłe działanie toksyczne „(Matyska i in. 2000). Międzynarodowa Agencja Badań nad czynnikami rakotwórczymi wykazała, że nitrozoaminy są rakotwórcze u wszystkich badanych gatunków zwierząt, w tym ssaków naczelnych. Nie było innego czynnika rakotwórczego który byłby tak rakotwórczy u tak wielu gatunków jak nitrozoaminy. (IARC, 1978, 1982, 1985, 1987) FDA wezwał producentów kosmetyków do dobrowolnego usunięcia z kosmetyków każdego składnika , który może łączyć się z innymi i wytworzyć NDELA i przeprowadzenie dodatkowych badań w celu ustalenia, dlaczego kosmetyki są  zanieczyszczone NDELA (USFDA  1996). Jeszcze bardziej niepokojące są badania sponsorowane przez brytyjski Departament Handlu i Przemysłu. Stwierdzono, że poziom nitrozoamin w niektórych produktach był przekroczony ponad dwukrotnie  w 4 miesiące po otwarciu produktu,  a czterokrotnie w ciągu 17 miesięcy od otwarcia produktu (DTI 1998). Dobra, a nie można tego wszystkiego sprawdzić w łatwy dla mnie sposób? Jak mam odnaleźć toksyczne składniki? Idź teraz do łazienki i sprawdź etykiety na następujące składniki: Ethoxylated surfactants  Mogą być zanieczyszczone z 1,4-dioksanemu i tlenkiem etylenu. Spójrz na wszystko z ‚eth’ w nazwie: „polyethylene glycol’” lub jej skrót „PEG”, ‘polyethylene’, ‘polyoxyethylene’, ‘-eth-’ (np. sodium laureth sulfate), ‘ceteareth’ lub ‘oleth’. Związki aminowe Te substancje chemiczne łączą się  z czynnikami nitrozującymi, tworząc nitrozoaminy. Nitrozoaminy zostały zidentyfikowane jako jeden z najsilniejszych czynników rakotwórczych, które powodują raka u ponad 40 różnych gatunków zwierząt, a także u ludzi. (…).  Samuel Epstein (profesor Environmental Health z  University of Illinois) twierdzi, że powtarzane aplikacje na skórę detergentów opartych na DEA spowodowały znaczny wzrost zachorowalności na raka wątroby i nerek. Szukaj dowolnych składników, z następującymi słowami w nich: • MEA (Monoetanoloamina) • DEA (Dietanoloamina) • TEA (Trójetanoloamina) na przykład Coconut Diethanoamine (z kokosa), Cocamide MEA, Cocamide DEA, DEA-Cetyl Phosphate, DEA Oleth-3 Phosphate, Lauramide DEA, Linoleamide MEA, Myristamide DEA, Oleamide DEA,  Stearamide MEA, TEA Lauryl Sulfate. Środki nitrozujące Następujące substancje chemiczne mogą być powodem zanieczyszczenia nitrozaminą. Nitrozamina jest substancją o udowodnionym działaniu rakotwórczym. • 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol • Cocoyl Sarcosine • DEA or Diethanolamine compounds • Imidazolidinyl Urea • Hydrolysed Animal Protein • Lauryl Sarcosine • MEA or Monoethanolamine compounds • Quaternium-7, 15, 31, 60, etc • Sodium Lauryl Sulfate • Sodium Laureth Sulfate • Sodium Methyl Cocoyl Taurate • TEA or Triethanolamine compounds Formaldehyd podarowany przez konserwanty Konserwanty wymienione poniżej uwalniają podczas działania formaldehyd. Formaldehyd powoduje raka, reakcje skórne, infekcje ucha, bóle głowy, depresję, astmę, bóle stawów, zawroty głowy, splątanie, nudności, zmęczenie, dezorientację, zapalenie żył, wymioty, zaburzenia snu i zapalenie krtani. • Sodium hydroxymethylglycinate (Suttocide)‏ • Imidazolidinyl urea (Germall 115)‏ • Diazolidinyl urea (Germall II)‏ • Quaternium-15 • 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol (Bronopol)‏ • DMDM Hydantoin (Glydant)‏ Czy  „naturalne” i „organiczne” produkty do pielęgnacji ciała są bezpieczne? To zależy od uczciwości danej marki, jeżeli chodzi o regulacje prawne hasła „naturalny” czy „organiczny” nie mają znaczenia. I nigdzie nie są bardziej nadużywane niż w przemyśle kosmetycznym! Rzeczywiście naturalny składnik kosmetyczny, to taki który ekstrahuje się i przetworzona ze źródła roślinnego bez reakcji chemicznej. Jednakże, jeśli używamy takiego określenia na naturalne, zdecydowana większość „Naturalnych kosmetyków” na rynku nie jest naturalna w ogóle! W marketingu przemysłu kosmetycznego definiuje się składnik „naturalny”, jako składnik, który wywodzi się z naturalnego źródła. Tendencja jest dziś taka, że zobaczysz długą nazwę chemiczną, a następnie wyrażenie takie jak „pochodzący z oleju kokosowego”. Nie jest to pomyłka: te „naturalne” (tj. pochodne syntetyczne) składniki zostały wyprodukowane w bardzo przemysłowych procesach chemicznych i z użyciem wielu substancji wspomagających w przetwarzaniu ze składników naturalnych. Jednakże poprzez ten proces straciły swoją naturalność.  Na przykład sodium laureth sulfate (może  pochodzić z orzechów kokosowych) ma stwierdzone niebezpieczne poziomy tlenku etylenu i 1,4-dioksanu. Więc zakup „naturalnych kosmetyków” nie musi gwarantować bezpieczeństwa i czystości użytych składników. Teraz spójrzmy na „organiczny”. Określenie „organiczny” odnosi się do gospodarstwa ekologicznego i systemu zarządzania i zrównoważonej uprawy, który zakazuje stosowanie inżynierii genetycznej, nawozów sztucznych i pestycydów, antybiotyków i sztucznych hormonów wzrostu. Rolnictwo ekologiczne to rośliny rosnących roślin w zdrowej glebie minus chemikalia. Ale co z produktami „organicznymi”? Jeśli organiczny jest  system gospodarki rolnej, to co odróżnia „organiczny” balsam od innych ? Niestety, opis „organiczny” jest prawie bez znaczenia jako „naturalny”. Jest to tylko sposób na „zielony marketing” produktu (forma chwytu w którym „ekologiczność” jest zwodniczo wykorzystywana do marketingu, do stworzenia wrażenia, że produkt jest przyjazny dla środowiska). Chociaż nie ma prostego sposobu żeby sprawdzić, czy „organiczny” produkt jest naprawdę naturalny, to najlepiej jest poszukać logo certyfikacji. Certyfikowany produkt organiczny składa się z minimum 95% składników pochodzących z upraw organicznych (woda oraz minerały nie podlegają certyfikacji). Poświadczony certyfikat organiczności oznacza niezależną stronę trzecią, gwarancję autentyczności i integralność każdego składnika. Jest niezależnie regulowane przez jednostki certyfikujące. Tylko certyfikowane produkty organiczne mogą umieszczać logo na produktach. Jeśli nie ma logo, to produkt nie jest organiczny! (..) Referencje http://csn-deutschland.de/download/SkinDeep.pdf accessed 8/5/14 http://narrative.ly/aint-i-a-woman/the-burn-of-the-beautiful-blowout/ accessed 8/5/14 Cosmetics Ingredient Review (CIR) (2003). 2003 CIR Compendium, containing abstracts, discussions, and conclusions of CIR cosmetic ingredient safety assessments. Washington DC. Cosmetics Ingredient Review (CIR) (2004). CIR information available at http://www.cir-safety.org, accessed May 6 2004. Department of Trade and Industry, UK (DTI) (1998). A survey of cosmetic and certain other skin-contact products for n-nitrosamines. Food and Drug Administration (FDA) (1993). Hair Dye Dilemmas. FDA Consumer. April 1993. Accessed online May 6 2004 at http://vm.cfsan.fda.gov/~dms/cos-818.html. Food and Drug Administration (FDA) (1995). FDA Authority over Cosmetics. Center for Food Safety and Applied Nutrition. Office of Cosmetics and Colors Fact Sheet. February 3 1995. Accessed online May 6 2004 at http://www. cfsan.fda.gov/~dms/cos-206.html. Food and Drug Administration (FDA) (1996). Are nitrosamines in cosmetics a health hazard? Accessed online May 6 2004 at http://vm.cfsan.fda.gov/~dms/qa-cos25.html. Updated November 1996. Food and Drug Administration (FDA) (1999). Diethanolamine and Cosmetic Products. Office of Cosmetics and Colors Fact Sheet. Dec 9, 1999. Accessed online May 6 2004 at http://vm.cfsan.fda.gov/~dms/cos-dea.html. Food and Drug Administration (FDA) (2000). Cosmetics Compliance Program. Domestic Cosmetics Program. July 31, 2000. Accessed online May 20 2004 at http://www.cfsan.fda.gov/~comm/cp29001.html. Trade Practices (Consumer Product Information Standards) (Cosmetics) Regulations 1991 Chemicals Known to the State (CA) to Cause Cancer or Reproductive Toxicity. 12/8/06.www.oehha.ca.gov/prop65/ prop65_list/files/P65single120806.pdf Hazardous Substance Fact Sheet. NJ Department of Health and Senior Services.www.state.nj.us/health/eoh/ rtkweb/0789.pdf 1,4-Dioxane (1,4-Diethyleneoxide). Hazard Summary – Created in April 1992 ; Revised in January 2000. www.epa. gov/ttn/atw/hlthef/dioxane.html Compare with oral slope factor for another probable human carcinogen, captan:“Captan. Hazard Summary-Created in April 1992; Revised in January 2000.” www.epa.gov/ttnatw01/hlthef/captan.html 1,4-Dioxane (1,4-Diethyleneoxide). Hazard Summary—Created in April 1992;Revised in January 2000. US Environmental Protection Agency. www.epa.gov/ttn/atw/hlthef/dioxane.html Bioassay of 1,4-Dioxane for possible carcinogenicity (CAS No. 123-91-1).National Toxicology Program, TR-80. Reif, A.E. “Synergism in carcinogenesis.” J Natl Cancer Institute, 1984 Jul; 73(1): 25-39. www.ec.europa.eu/consumers/dyna/rapex/create_rapex.cfm?rx_id=99 Steinman, D. & Epstein, S. The Safe Shopper’s Bible.New York, NY: Macmillan, 1995, pp. 190-196. Food Cosmet Toxicol. 1982 Apr;20(2):165-9 N-nitroso-N-methyldodecylamine and N-nitroso-N-methyltetradecylamine in hair care products. Hecht SS, Morrison JB, Wenninger JA. Food Cosmet Toxicol. 1981 Apr;19(2):233-5. Analysis of nitrosodiethanolamine in the products of cosmetic industry Klein D, Girard AM, de Smedt J, Fellion Y, Debry G. Food Cosmet Toxicol. 1977 Oct;15(5):423-30. N-Nitrosodiethanolamine in cosmetics, lotions and shampoos. Fan TY, Goff U, Song L, Fine DH, Arsenault GP, Biemann K. Spath, D.P. “1,4-Dioxane Action Level.” 3/24/98. Memorandum from Spath, Chief of the Division of Drinking Water & Environmental Management, Dept. of Health Services, 601 N. 7th St., Sacramento, CA 95814 to George Alexeeff, DeputyDirector for Scientific Affairs, Office of Environmental Health Hazard Assessment. www.oehha.ca.gov/water/ pals/pdf/PAL14DIOXAN.pdf

Czy to alergia ? Jak sprawdzić czy mamy alergię na dany kosmetyk.

Z reakcjami alergicznymi jest wiele zamieszania, często nie jesteśmy w stanie sprawdzić co wywołuje u nas daną reakcję i czy to jest w ogóle alergia. Aby sprawdzić czy jesteśmy uczulone na dany kosmetyk należy nałożyć go na przedramię ( od środkowej strony). Nakładać należy czystym palcem, ponieważ aplikatory (pędzle, waciki itp.) również mogą być odpowiedzialne za reakcję. Potem nie należy myć tego miejsca przez 48 godz., ani stosować tam innych substancji. Jeżeli pojawi się obrzęk, zaczerwienienie, bąble, łuszczenie się naskórka- niestety jest to reakcja alergiczna. Często zdarza się, że dany kosmetyk na ramieniu nie wykazuje reakcji a na twarzy tak. Są tego różne przyczyny: – Może to nie być alergia, ale po prostu podrażnienie. Każdy kosmetyk jest badany na to czy nie powoduje podrażnień, ale badania te wykonywane są na małej grupce osób, zdrowych (bez alergii) co oznacza, że są one bezpieczne tylko dla jakiegoś procentu osób. Zawsze znajdą się osoby, które ten kosmetyk będzie podrażniał. Najczęściej testowane są tylko poszczególne składniki kosmetyku, a nie całość. W rezultacie gdy kosmetyki zawierają po kilkadziesiąt składników, na dodatek używamy kilku na raz w różnych kombinacjach, tak naprawdę nikt nie jest w stanie określić jak zachowa się nasza skóra. Dlatego silni alergicy powinni na przedramieniu testować całą kombinację kosmetyków, które aktualnie stosują. Szkoda ryzykować twarzą ! – tak jak napisałam wyżej- kosmetyki łącząc się ze sobą na skórze, tworzą kombinację, która nas uczuli i np. nie mamy alergii na krem i tonik oddzielnie, ale gdy użyjemy ich razem pojawi się odczyn. – kosmetyk nie uczula nas od razu ale po jakimś czasie używania. Może to być spowodowane niewłaściwym przechowywaniem, starzeniem się kosmetyku, zbieraniu się w nim różnych brudów (np. roztoczy, pyłków). Występuje też tzw. marsz alergiczny, organizm zaczyna uczulać się na coś na co wcześniej nie reagował. Składniki kosmetyków mogą rozkładać się na skórze pod wpływem słońca, powodując reakcję w miejscach narażonych na naświetlanie. UWAGA: alergia to choroba, nie lekceważ jej nawet jeżeli masz niewielkie problemy. Niestety mogą one pogłębić się w przyszłości. Jeżeli zauważysz u siebie podrażnienie, bądź reakcję alergiczną na jakikolwiek kosmetyk natychmiast zaprzestań używania go i zmyj go z siebie. Nie licz na to, że skóra się do niego przyzwyczai. Przechowuj składy kosmetyków, które cię uczuliły. Być może porównując je znajdziesz jeden składnik odpowiedzialny za alergię. Będziesz wtedy mogła go unikać przy następnych zakupach. JEŻELI CIERPISZ NA SILNĄ ALERGIĘ, TESTUJ KAŻDY NOWY KOSMETYK, NAKŁADAJĄC GO NA PRZEDRAMIĘ Z INNYMI KTÓRYCH AKTUALNIE UŻYWASZ. Sprawdzaj składy nowo kupionych produktów, producenci zmieniają je czasem bez ostrzeżenia.

Kto testuje na zwierzętach?

Minione stulecie było czasem ogromnego rozwoju wszelkich nauk, w tym również kosmetologii.  Na masową skalę zaczęto wykorzystywać zwierzęta do oceny bezpieczeństwa i skuteczności kosmetyków.  Miliony zwierząt zginęły w męczarniach:( Uważam jednak, że nie możemy całkowicie potępiać tego procederu. Był to jednak przełom i duży postęp zważywszy, że wcześniej w ogóle nie badało się bezpieczeństwa kosmetyków. Wcześniejszy brak jakichkolwiek testów na kosmetykach skutkował chorobami a nawet śmiercią używających ich osób. Na przykład na początku XX wieku, dzięki odkryciom Marie Curie-Skłodowskiej, dodawano do pomadek promieniotwórczego radu ! Był bardzo modny, a poza tym świecił w ciemnościach, niestety wywoływał również chorobę popromienną i śmierć wielu kobiet.

Dzięki milionom zwierzęcych istnień możemy teraz cieszyć się bezpiecznymi kosmetykami.  Ogromna większość substancji stosowanych w kosmetyce została wielokrotnie przebadana, więc wydaje się że dalsze testy są zbędne.  Na szczęście, opracowano również inne metody oceny bezpieczeństwa czy skuteczności kosmetyków, które nie wymagają użycia zwierząt. Dzięki temu obecnie możliwe jest  całkowite zrezygnowanie z testów na zwierzętach.

Oczywiście nie zawsze zdawano sobie sprawę z tego, że zwierzęta odczuwają tak jak ludzie. Myślę, że gdy zaczynano eksperymenty na zwierzętach, ludzie nie traktowali ich jakoś inaczej niż np. taboret czy szafę. Ta świadomość społeczna dopiero się budowała i powoli zaczął narastać społeczny sprzeciw przeciwko takim praktykom. W Europie dzięki ogromnej kampanii społecznej, udało się zmusić ustawodawców do ustanowienia praw chroniących zwierzęta. Odbywało się to w latach 90-tych, dlatego Polska, targana zupełnie innymi problemami,  w tej kampanii nie uczestniczyła. Prawo istniejące obecnie w Unii Europejskiej jest wyjątkowe w całym świecie. I chociaż wiele jeszcze mamy do zrobienia w zakresie przeciwdziałania okrucieństwu wobec zwierząt, to jesteśmy jednak w światowej czołówce.  Obecnie obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i wszelkich substancji kosmetycznych na zwierzętach! Zakaz również dotyczy sprzedaży na terenie Unii Europejskiej kosmetyków, które były testowane na zwierzętach.

Zobacz na diagramie w jaki sposób zmieniało się prawo w tej kwestii:Prawo Unii Europejskiej dotyczącej testów na zwierzętach

Niestety tak unikalne prawo dotyczy wyłącznie Unii Europejskiej. W  każdym innym miejscu na świecie, firmy mogą, a czasem wręcz muszą, wykonywać testy na zwierzętach, by dopuścić dany kosmetyk do obrotu.

Również w UE nadal można wykonywać doświadczenia na zwierzętach, jeżeli dotyczą one leków oraz suplementów diety. I jak na razie nie widać niestety możliwości zastąpienia tych doświadczeń innymi badaniami. Co możemy zrobić w tej sprawie? No myślę, że możemy się zastanowić zanim kupimy nową paczkę witamin, czy na pewno jest to nam potrzebne. Może zamiast magnezu kupimy gorzką czekoladę, a zamiast witaminy A – marchewkę? Dzięki temu możemy ocalić kilka istnień.

Zastanawiasz się teraz pewnie, dlaczego na niektórych twoich kosmetykach nadal widnieje znaczek króliczka, z napisem „nie testowane na zwierzętach”. Obecnie jest to głównie chwyt reklamowy, ponieważ nie każdy konsument wie o nowym prawie. Być może również ten kosmetyk jest eksportowany do kraju, gdzie takie testy są dozwolone i dlatego jest tak oznaczony.

Na świecie jest jeszcze wiele do zrobienia i możemy to zrobić wspólnie, tak samo jak społeczność UE  wymusiła zmianę prawa w Europie.

Jeżeli chcesz się przyłączyć to poniżej znajdziesz link do organizacji walczącej o zakaz testów kosmetyków na zwierzętach na całym świecie:

www.crueltyfreeinternational.org

Bezpieczeństwo używania kosmetyków -kosmetyki do okolic oczu

Z każdej strony jesteśmy straszone, że używanie takich czy innych kosmetyków jest niebezpieczne. Z drugiej strony, chyba mało kto wyobraża sobie życie we współczesnym świecie, całkowicie pozbawione kosmetyków.

Dlatego opiszę co może  nam grozić podczas upiększania się. Artykuł jest oparty na danych FDA (Food and Drug Administration- amerykańska agencja ds. bezpieczeństwa żywności, leków i kosmetyków). Opieram się na amerykańskich danych dlatego, że jest to największa tego typu instytucja na świecie i zbadała najwięcej przypadków. Poza tym jest bardzo restrykcyjna, więc mamy pewność, że bezpieczeństwo jest priorytetem w jej działalności.

Dzisiaj o kosmetykach przeznaczonych do użycia w okolicach oczu. Jest to strefa ludzkiego ciała szczególnie delikatna i narażona na wszelkiego typu niebezpieczeństwa. Nie dość, że skóra jest w tym miejscu cienka i słabo natłuszczana, to jeszcze bardzo blisko stąd do śluzówki i oka, które są bardzo wrażliwe.

Najpoważniejsze zagrożenie

Największym zagrożeniem, najpoważniejszym w skutkach i do tego najczęstszym, jest używanie kosmetyków w samochodzie. Malując się w drodze do pracy narażasz się na groźne obrażenia gałki ocznej, nawet jeżeli jesteś tylko pasażerką. Nawet gdy samochód stoi, np. na światłach, nigdy nie wiesz czy jakiś inny w niego nie uderzy.  Zachowanie higieny w samochodzie, też jest utrudnione. Z tych powodów powinnaś jak ognia unikać robienia makijażu podczas jazdy.

Po drugie czystość

Drugim najczęstszym problemem są zakażenia gałki ocznej pochodzące od kosmetyków. Każdy kosmetyk (nie tylko do oczu) powinien być czysty mikrobiologicznie  w chwili sprzedaży.  Niestety nieprawidłowe ich używanie w czasie późniejszym może prowadzić do zanieczyszczenia go niebezpiecznymi grzybami czy bakteriami. Zakażenie tymi mikrobami, w rzadkich przypadkach może prowadzić nawet do ślepoty.

Przede wszystkim nie pożyczaj nikomu swoich kosmetyków do oczu, ani też nie używaj cudzych. Nigdy nie kupuj używanych czy otwartych kosmetyków, choćby cena była najbardziej korzystna. Niech Cię nigdy nie kusi, żeby wypróbować tester w sklepie na własnych powiekach czy rzęsach.  Bardzo rozpowszechnione teraz rozdawnictwo, wymiany, zamiany używanych kosmetyków, może być bardzo niebezpieczne. Zakażenie oczu są naprawdę paskudne i lepiej ich uniknąć niż leczyć.

Poza tym, jeżeli sama cierpisz na jakąkolwiek infekcję oka, zaprzestań używania kosmetyków aż do wyleczenia. Po wyleczeniu wypierz dokładnie swoje pędzle i inne aplikatory, wymień tusz do rzęs na nowy. Powinnaś też wyrzucić kredki do oczu, jeżeli używasz je na „linii wodnej” czyli wewnątrz oka.

Nie wolno również ślinić kosmetyków, aplikatorów, ścierać śliną źle namalowanej kreski itp. Drobnoustroje znajdujące się w jamie ustnej, niekoniecznie muszą być przyjazne dla oka. Szczególnie  musisz uważać jeżeli masz opryszczkę. Wirus opryszczki przeniesiony do gałki ocznej jest bardzo niebezpieczny.

Oczywiście regularnie należy dbać także o higienę aplikatorów.. Nawet jeżeli używasz kosmetyków na których nie mogą rozwijać się mikroby (np. czyste cienie mineralne) to aplikator zbiera z twojej skóry sebum, resztki kosmetyków  i na tej pożywce mogą zacząć rosnąć bakterie. Kosmetyki takie jak tusz do rzęs, eye-linery, kredki do oczu, które używa się na „linii wodnej”, należy często wymieniać, najlepiej raz na kwartał, bo niestety to one niosą największe ryzyko zakażenia.

Nie wolno również zostawiać kosmetyków w ciepłym miejscu, np. trzymać ich na kaloryferze, czy w samochodzie. Wysoka temperatura znacznie przyspiesza rozkład substancji znajdujących się w kosmetykach.

Po trzecie składniki

Na pewno wiesz, że każdy kosmetyk musi posiadać deklarację składników na etykiecie i mam nadzieję, że nigdy nie kupujesz takich, które tej deklaracji nie mają. Jeżeli opakowanie kosmetyku jest zbyt małe, jest dopuszczalne, aby deklaracja znajdowała się na zbiorczym opakowaniu, tak aby była dostępna dla klienta w sklepie. Podczas sprzedaży internetowej, deklaracja składników musi być dostępna na stronie internetowej.

Jeżeli chodzi o kosmetyki do okolic oczu to szczególnie należy zwrócić uwagę na środki zapachowe oraz barwniki.

Wszelkie środki zapachowe, nawet te naturalne mogą silnie podrażniać i uczulać, dlatego kosmetyki do oczu najlepiej kupować bezzapachowe. Na szczęście większość kosmetyków jest produkowanych właśnie bez zapachu.

Natomiast z barwnikami mamy większy problem, bo poza podrażnieniami, mogą spowodować trwałe zabarwienie białka oka. Dlatego podlegają one szczególnym przepisom, bo żadna z nas nie chciałaby mieć przecież trwale żółtych białek oczu. W Unii Europejskiej oraz USA jest opublikowana specjalna lista składników dopuszczonych do stosowania w kosmetykach. Są to składniki przebadane i uznane za bezpieczne. Dodatkowo, jest także lista składników, których zastosowanie w kosmetykach jest zabronione. Te listy  składają się na całkiem pokaźną księgę i raczej trudno byłoby Ci zabrać ją do drogerii,a potem wertować w poszukiwaniu składników. Ja osobiście jestem zdania, że wszelkie produkty pochodzące z Unii Europejskiej, USA, Kanady, Australii możemy śmiało uznać za bezpieczne. Ryzyko, że producent zlekceważy możliwość zbiorowych pozwów i bankructwo, by włożyć do kosmetyku coś szkodliwego jest raczej małe. Natomiast radzę bardzo uważać na produkty importowane spoza tych obszarów.  Na pewno zapali Ci się lampka alarmowa gdy kupujesz chiński tusz do rzęs, ale czy pomyślałaś o tym że np. Brazylia, Izrael, Turcja mają zupełnie inne przepisy i to co u nas uznane jest za potencjalnie niebezpieczne, oni mogą dowolnie stosować. Zwróć też uwagę na farbki do malowania twarzy czy kosmetyki, które kupujesz swoim dzieciom. Najczęściej są one importowane jako zabawki, a nie jako kosmetyki, dlatego nikt nie sprawdza ich składu, tak dokładnie jak przy kosmetykach !

Uwaga na KHOL !

Jest jeden barwnik, przed którym FDA szczególnie przestrzega i jest to Khol (kohl, kajal, kayal). Jest to tradycyjny arabski czarny kosmetyk do barwienia powiek. Może mieć postać proszku, pasty czy sztyftu. Wyrabiany jest z mieszanki ziół, olejów i … metali ciężkich takich jak ołów i antymon. Może Ci się wydawać, że jest on bezpieczny ponieważ jest stosowany od wieków, nawet u dzieci. Niestety tak nie jest. Głęboka, błyszcząca czerń khola jest bardzo kusząca, ale są  doniesienia zatrucia ołowiem poprzez jego używanie ! Ołów, który dostanie się do organizmu, zalega tam przez wiele lat czyniąc znaczne szkody. Ołów jest dodatkowo na tyle wrednym metalem, że wchłania się nawet przez skórę.  Jeżeli nie potrafisz się jednak oprzeć stosowaniu tego kosmetyku (mam nadzieję że rzadko), to trzymaj go z dala od dzieci. Po przypadkowym połknięciu, zatrucie może być tragiczne w skutkach.

Są też kosmetyki o nazwie Khol, które jednak nie są prawdziwym kholem. Tutaj nazwa służy do określenia koloru kosmetyku. Te powinny być bezpieczne. Na wszelki wypadek sprawdź skład i skąd pochodzi producent.

Trwałe farbowanie rzęs

Nie ma żadnych barwników uznawanych za bezpieczne do trwałego farbowania rzęs i brwi. Dopuszczona w Europie henna jest nielegalna w USA. Jest to spowodowane tym, że hennę rozprowadza się w wodzie utlenionej. Gdy ta mieszanka dostanie się przypadkowo do oka, może spowodować trwałe uszkodzenie wzroku, a nawet ślepotę:(

Jeżeli nieszczęście już się przydarzy…

Jeżeli kosmetyk zacznie Cię podrażniać lub wystąpi inny problem, natychmiast przestań go używać. Gdy przypadek jest poważny powinnaś odwiedzić lekarza. Jeżeli lekarz uzna, że to kosmetyk spowodował problem, zgłosi go do odpowiedniego rejestru i prawdopodobnie zostanie wycofany z rynku.

Uff, trochę jest tych zagrożeń, na szczęście bardzo wiele zależy od nas samych. Jeżeli będziemy prawidłowo się obchodzić z naszymi kosmetykami, to będą one dla nas wyłącznie źródłem dobrego wyglądu i świetnego samopoczucia, czego sobie i Wam życzę:)

Nowe makijaże wiosną- to nie Prima Aprilis !

Zastanawiałyście się kiedyś nad tym, że producenci kosmetyków muszą co sezon wymyślać nowe makijaże? Oczywiście jest to spowodowane zmianami w modzie, ale głównie chodzi o ruch w interesie. Nie zawsze ich propozycje nadają się w ogóle do wdrozenia w życie. Cóż nowego wymyślili w tym roku?

Tej wiosny zauważyłam 2 nowe trendy:

Trend 1. Egzotyczne kolory

Styliści puszczają wodze fantazji i chcą byśmy rozkwitły na wiosnę kolorami, niczym wiosenne kwiecie.

Makijaż wiosna 2014 BABOR
Makijaż wiosna 2014 BABOR

Dżungla

Bardzo ciekawy makijaż zaproponował Babor. Jest kolorowy, ale stonowany jednocześnie i bardzo elegancki. Zgaszona matowa zieleń, która sama w sobie jest kolorem nieco przytłaczającym, jest ładnie rozświetlona żywymi brzoskwiniowymi akcentami. Makijaż pasuje i dla młodszych i dla starszych Pań, i na dzień i na wieczór. Bardzo mi się podoba ten makijaż, również dlatego, że będzie świetnie pasował do typowej słowiańskiej urody. Idealny dla mieszkanki miejskiej dżungli.

Makijaż Dior wiosna 2014
Makijaż Dior wiosna 2014

Bieliżniane kolory

Gdy zobaczyłam po raz pierwszy ten makijaż doznałam silnego deja vu. Gdzie ja już to widziałam??? Zaraz, zaraz, blond włosy z ondulacją i odrostami, błękitne powieki, różowe usteczka i policzki… No tak !!! Przecież tak wyglądała Pani w punkcie repasacji pończoch w latach 70-tych ! Bardzo słodko, cukrzyca gwarantowana.

Makijaż Arabesque wiosna 2014
Makijaż Arabesque wiosna 2014

Niczym pisanka wielkanocna

Makijażyści z firmy Arabesque poszli na całość z kolorami. Ich makijaż jest bardzo intensywny, soczysty  i nie pozostawia żadnych niedopowiedzeń.  Kolory przywodzą na myśl upalne lato, sugerując zapewne żywiołowy charakter noszącej go osoby.  Mocny fiolet i pomarańcz walczą o uwagę obserwatora. Ten makijaż może być ciekawą propozycją dla Pań o wyrazistej urodzie, należy natomiast uważać na jego staranność. Musi być perfekcyjnie idealnie wykonany i trzeba bardzo starannie dobrać kolory. Fiolet, wraz z pomarańczem w okolicy oka, zwłaszcza jeżeli jest lekko rozmazany,może sugerować że wczoraj stoczyłaś walkę bokserską.

Makijaż wiosna 2014 Chanel, Smashbox, Bobbi Brown
Makijaż wiosna 2014 Chanel, Smashbox, Bobbi Brown

Koralowe usta

Kilka firm zaproponowało makijaż z matowymi, koralowymi ustami i beżem na powiekach. I muszę przyznać, że to jest mój faworyt wśród makijaży. Beżowe cienie do oczu to klasyka, ale koralowe usta dodają mu nowoczesności i lekkości. Taki makijaż świetnie pasuje do modnych w tym sezonie kolorów miętowych, koralowych, niebieskich, żółtych. Świetnie zgra się również z innymi odcieniami ubrań. Może nie jest to najlepszy pomysł na wyjście wieczorne, ale za to świetny makijaż w ciągu całego dnia. Jest twarzowy, elegancki i nowoczesny. Bardzo łatwy w wykonaniu i naprawdę trudno byłoby go zepsuć.

Trend 2: Czekolada

Makijaż wiosna 2014 Guerlain, Estee Lauder
Makijaż wiosna 2014 Guerlain, Estee Lauder

Podczas gdy wiosną  przeciętna polka wygląda jak narzeczona  wampira, wielu stylistów proponuje mocną opaleniznę. Oczywiście opalenizna ma pochodzić z tubki. Opalenizna jest lubiana, ponieważ kojarzy się z czasem wolnym, ze zdrowiem i wypoczynkiem na świeżym powietrzu. Sam widok własnej, brązowej skóry poprawia samopoczucie. Ciemniejsze ciało wygląda szczuplej. Jest więc wiele zalet, dla których być może warto sięgnąć po tubkę z samoopalaczem. Jedyne na co musisz uważać, to aby nie przyciemnić się zbyt mocno.  Łatwo przesadzić, ponieważ cięgle wydaje nam się, że jeszcze nie jesteśmy wystarczająco opalone. Zbyt ciemna, czekoladowa skóra postarza wizualnie. Jeżeli jeszcze ubierzemy się w jasne odcienie, lub nosimy bardzo jasne włosy, to mamy gotowy styl a la dzidzia piernik.

Jeżeli dotarłaś do końca droga czytelniczko, to chciałam Ci powiedzieć, że w wyborze makijażu nie jest najważniejsze czy jest on modny. Nieważne co ktoś sobie o nim pomyśli. Najważniejsze, żebyś dobrze się w nim czuła, bo makijaż wymyślono po to, by poprawiał samopoczucie.

Zabawa w ciepło-zimno, czyli jak rozpoznać swoją tonację.

Często przy opisie kosmetyków kolorowych, ale też ubrań czy dodatków, spotkasz się z określeniem „tonacja chłodna” lub „tonacja ciepła” ewentualnie „neutralna”. Co to właściwie znaczy? Jak rozpoznać jakie kolory powinniśmy wybierać dla siebie?

Teoria barw

Koło kolorów
Koło kolorów

Na początek musimy się zapoznać z odrobiną teorii barw. Bez przynudzania i w skrócie  przypominam to, co każda z nas pewnie od dawna wie: wyróżniamy 3 barwy podstawowe, po zmieszaniu których możemy uzyskać każdą dowolną inną barwę. Te barwy podstawowe to: czerwony, żółty i niebieski. Oczywiście na właściwy, uzyskany kolor, oprócz zawartości poszczególnych barw jednostkowych ma duży wpływ również ich jasność. Dlatego ilość rozróżnianych przez nas kolorów jest tak ogromna – każdy z nich jest składową 4 czynników, dodatkowo inaczej odbieramy kolor na powierzchniach błyszczących, a inaczej na matowych.  Aby uprościć nieco opis kolorów, wymyślono takie pojęcia jak odcienie chłodne i odcienie ciepłe.

Barwy ciepłe, barwy chłodne

Kolory ciepłe i chłodne
Ciepłe, chłodne kolory

Trzeba wiedzieć , że nie ma ścisłej definicji czy dany kolor należy do barw ciepłych czy chłodnych. To do której grupy zaliczyć dany kolor jest subiektywną oceną patrzącego. Tak więc, ten sam kolor może być przez część osób oceniany jako chłodny a przez część jako ciepły. Na szczęście w większości ludzie postrzegają  kolory podobnie, co pozwala nam się porozumieć co do ciepłoty czy też nie kolorów.

Kolory ciepłe, to te które mają w swoim składzie większą część czerwieni. Jest to uwarunkowane ewolucyjnie, ponieważ przez długie wieki czerwony kolor ogniska kojarzył się z ciepłem. Ciepłe kolory wywołują u człowieka poczucie bliskości, optymizmu. Czysto czerwony kolor może również wywoływać agresję, z powodu skojarzenia z silnym bodźcem, jakim jest widok krwi.

Natomiast kolory chłodne to te, w których składzie przeważa niebieski. Jest to oczywiste skojarzenie z chłodem wody czy lodu.

Czysta barwa żółta jest również postrzegana przeważnie jako kolor ciepły, jednak wystarczy kropelka niebieskiego w nim abyśmy myśleli o nim jako o kolorze chłodnym.

Tonacja ciepła/ zimna w wizażu.

różne typy urody
różne typy urody

W codziennym życiu obserwujemy, że każdy z nas ma inną kolorystykę. Kolory skóry, oczu, włosów są niepowtarzalne i każdy z nas tworzy wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju mieszankę tych barw.

Również nasza skóra, włosy i oczy mogą przyjmować odcienie ciepłe lub chłodne. Dobrze jest znać własny odcień kolorystyczny, po to by odpowiednio dobierać barwy ubioru, makijażu itd.

W harmonijnie dobranych barwach nasza skóra będzie wyglądać świeżo i promiennie, natomiast źle dobrane sprawią że będziemy wyglądać blado, nieświeżo i staro.

Zasada jest taka, że dobrze wyglądamy w kolorach harmonizujących z naszym typem kolorystycznym. Czyli np. jeżeli nasza skóra, włosy, oczy przyjmują odcienie chłodne, to bardzo dobrze będziemy wyglądać właśnie w chłodnych odcieniach. Podkreślą naszą urodę i stworzą z nią harmonijną całość.

Jeżeli osobę w chłodnym typie kolorystycznym ubierzemy w odzież np. pomarańczową, będzie ona wyglądała blado, podkreślimy jej cienie pod oczami, usta będą wyglądały lekko fioletowo.

Jeżeli osobę w ciepłym typie kolorystycznym ubierzemy w chłodny kolor, np. błękitny, jej skóra wyda nam się bardziej żółta, niezdrowa i nieświeża.

Przykład

Popatrzmy na zdjęcie. Widzimy na nim blondynkę w chłodnym typie kolorystycznym z dobranym, bardzo wyrazistym chłodnym makijażem. Wszystko tutaj jest idealnie dopasowane: kolor włosów, skóra i oczy mają chłodny, prawie niebieskawy odcień. Makijaż powtarza tą kolorystykę:

Chłodny typ kolorystyczny
Makijaż w chłodnych odcieniach

Teraz zmienimy jeden element jej makijażu: ocieplimy kolor ust. Teraz modelka ma usta w kolorze pomarańczowo- brązowym. Od razu widzimy, że coś nam jednak w tym obrazku nie pasuje, że te usta są jakby z innej bajki.

Błąd w makijażu.
Chłodny w tonacji makijaż i nie pasujące pomarańczowe usta.

No dobrze, zlitujmy się nad modelką i poprawmy resztę jej makijażu. Dokładamy żółtych odcieni, które ocieplą makijaż oczu i morelowych odcieni na policzkach:

Błędy w makijażu
Błędy w makijażu

Lepiej? No jakby trochę, ale jeszcze nie do końca. To dlatego, że modelka reprezentuje chłodny typ urody a makijaż ma w kolorycie ciepłym. Photoshopem możemy łatwo to poprawić, więc dodajemy ciepłych akcentów do koloru jej włosów i skóry i wreszcie otrzymujemy efekt końcowy. Makijaż jest zgrany kolorystycznie z typem urody modelki, całość w tonacji ciepłej.

Makijaż w ciepłej tonacji
Makijaż w ciepłej tonacji

 

 

Jak rozpoznać własny typ kolorystyczny

Nie jest to łatwe, ale jeżeli to zrobisz, będziesz miała bardzo prosty przewodnik po zakupach i większą szansę, na dobry wybór za każdym razem.

Aby to zrobić, musisz zarezerwować sobie chwilę czasu, duże lustro, różnokolorowe tkaniny (chusty, ubrania, szale, duże arkusze papieru itp.). Pomoc przyjaciółki bardzo wskazana ! Niezwykle ważne jest odpowiednie światło. Najlepsze jest światło dzienne, ważne żeby nie było to bezpośrednie światło słoneczne. Światło sztuczne jest kiepskie, ponieważ jest zbyt żółte. Ważne też jest tło- musi być możliwie jak najbardziej neutralne, najlepiej szare. Intensywny kolor tła, będzie zaburzał nasze spostrzeganie kolorów.

Technika polega na przykładaniu do twarzy różnych kolorów i sprawdzanie w których wyglądamy lepiej w których gorzej. W zasadzie wystarczą nam dwa odcienie, np. pomarańcz i błękitny, ale dobrze jest jeszcze przetestować czy lepiej nam w jaśniejszych czy ciemniejszych barwach. Test należy wykonywać bez makijażu i bez opalenizny. Jeżeli mamy włosy zafarbowane, należy je zasłonić neutralnym kolorem, np. czarną chustką. Gdy wybierzemy kolory w których najlepiej wyglądamy, przyjrzyjmy się ich kolorystyce: przeważają ciepłe barwy czy chłodne? Są też osoby, który mają typ kolorystyczny mieszany i im będzie dobrze we wszystkich odcieniach.

Jeżeli nie masz czasu i ochoty na stosowanie powyższej techniki, jest na to też prostszy sposób: przyjrzyj się swojej szafie. W jakim kolorze są twoje ulubione ubrania? W jakim kolorze są te, które kupiłaś, ale raczej niechętnie nosisz? To da Ci dobrą wskazówkę co do tego jakim typem kolorystycznym jesteś.

Teraz, gdy już wiesz jakim jesteś „typem” możesz wybierać odpowiednie dla siebie kolory kosmetyków, farb do włosów, ubrań, a nawet kolory pomieszczeń, jeżeli chcesz w nich dobrze wyglądać.

Pamiętaj, że ciepły kolor na tle chłodnych (lub odwrotnie), bardzo kontrastuje, więc możesz to wykorzystać, jeżeli chcesz zwrócić na siebie uwagę.  Możesz np. dobrać pomarańczowy pasek do szarej sukienki, jeżeli jesteś dumna ze swojej talii. W makijażu jednak zastosowanie kontrastowej barwy trzeba dobrze przemyśleć i na pewno kilka razy przejrzeć się w lustrze. Na pewno bezpiecznej jest podkreślać swoje atuty intensywniejszym kolorem lub połyskiem, niż kontrastową barwą.

Pamiętaj też o biżuterii ! To bardzo często popełniany błąd. Żółte złoto, bursztyn ma bardzo ciepły odcień. Osoba o chłodnym typie kolorystycznym w złotych kolczykach wygląda bardzo blado.  Wybierz raczej srebro lub białe złoto.

Trzeba też pamiętać, że nasza skóra zmienia odcień gdy jest opalona. Zdecydowana większość osób, gdy jest opalona wygląda dobrze w ciepłych kolorach. I tutaj chłodne typy kolorystyczne są uprzywilejowane, ponieważ zazwyczaj wyglądają dobrze i w kolorach chłodnych i w ciepłych. Więc nawet gdy jesteś typem chłodnym, na wakacjach możesz założyć złotą suknię.

Podobna tematyka o kolorycie twarzy znajduje się w artykule: Jak wybrać kolor podkładu do twarzy.