Archiwum kategorii: Zdrowie, styl życia

Tu znajdziesz różne artykuły na szeroko pojęte tematy ekologiczne, związane z urodą i zdrowym stylem życia.

Szare mydło: mało seksowne – mocno praktyczne

Szare mydło to bardzo popularna marka w Polsce. Kogokolwiek byś nie zapytała to bez zastanowienia wyjaśni Ci co to jest szare mydło. Niestety w większości przypadków wyjaśnienia te będą błędne. Szare mydło kojarzy nam się z szarą kostką mydła gospodarczego, lub płatkami mydlanymi, najczęściej typu „Biały Jeleń”. Nie perfumowane, dobrze czyszczące, za to kiepsko pielęgnujące. Niestety to nie jest wcale szare mydło.

Szare mydło to mydło wytworzone za pomocą ługu potasowego, a nie sodowego. Ług potasowy wytwarza mydło miękkie, ma ono postać pasty. Nie można uformować z niego kostki, za to dosyć łatwo się rozpuszcza i z wodą tworzy przezroczyste roztwory. Często więc mydło szare, potasowe nazywane jest „mydłem w płynie”. Pamiętaj: szare mydło nie może być w postaci kostki.

Szare mydło jest niezwykle przydatne w każdym domu. Jest doskonałe do prania i czyszczenia. Niesamowicie usuwa tłuszcz- czyszczenie przypalonego tłuszczu tym mydłem to prawie przyjemność. Z łatwością myje piekarniki, ruszty do grilla, kominki itp. rzeczy. Ja robię szare mydło w domu, takie świeżo zrobione mydło jest dosyć żrące- wystarczy rozpuścić je w gorącej wodzie i włożyć w to na parę minut przypalone blachy czy ruszt z grilla, brud schodzi praktycznie sam. Mydło potasowe zostawia bardzo niewielki osad, w przeciwieństwie do mydła sodowego w kostkach, dlatego doskonale nadaje się do mycia większości rzeczy w domu. Osad, choć niewielki to jednak pozostaje, więc nie polecam tego mydła do mycia szyb. Jeżeli umyjesz nim np. szklane drzwiczki od piekarnika i zależy Ci na krystalicznej czystości- to zmyj resztki mydła wodą z octem. Kwaśny odczyn zmyje resztki mydła. Oczywiście, nie muszę Wam tłumaczyć, że szare mydło, szczególnie takie zrobione w domu, jest bardzo ekologiczne- nie zawiera żadnej niepotrzebnej chemii, substancji alergizujących, jest całkowicie biodegradalne, nietoksyczne dla środowiska. Takie mydło ma specyficzny zapach naturalnego mydła i pozostałości zapachu oleju z którego je przygotowano, możesz go zmienić dodając dowolne olejki eteryczne.  Pranie wyprane w szarym mydle niestety zachowa jego zapach, zaletą jest to że takie mydło doskonale wywabia plamy. Spróbuj je zawsze w niewidocznym miejscu, bo niektóre kolory też może usunąć:)

Szare mydło jest również bardzo przydatne w ogrodzie. Jest naturalnym środkiem zwalczającym mszyce, przędziorki i inne szkodliwe owady. Stosowanie go zmniejsza ryzyko zachorowania roślin na choroby grzybowe i bakteryjne. Do użycia w ogrodzie mydło rozpuszcza się w wodzie i wykonuje oprysk lub przemywa się nim rośliny. Najlepiej w słoneczny dzień. Takie opryski są dopuszczone w ogrodnictwie ekologicznym, choć niestety całkowicie ekologiczne też nie są, ponieważ oprócz szkodliwych owadów giną również te pożyteczne. Jednak użycie szarego mydła jest całkowicie bezpieczne dla ludzi oraz większych niż owady zwierząt, a poza tym nie używamy niezwykle szkodliwych środków chemicznych. Szczególnie zapobieganie infekcjom grzybowym u roślin jest szczególnie ważne, ponieważ środki grzybobójcze są niezwykle szkodliwe dla naszego zdrowia.

Szare mydło stosuje się również dość często w aptekach do sporządzania maści, płukanek i tym podobnych leków. Szare mydło zmniejsza barierę jaką stanowi naskórek i sebum i pomaga leczniczym substancjom dostać się w głąb skóry. Teraz już pewnie domyślasz się dlaczego nie jest polecane do pielęgnacji skóry- jest po prostu zbyt agresywne aby stosować je w codziennej pielęgnacji. Również podczas prac domowych zaleca się używanie rękawiczek- to mydło nie tylko odtłuści twój piekarnik- twoją skórę też. Jedynym szarym mydłem używanym do pielęgnacji ciała jest savon noir – czarne mydło. Jest to mydło potasowe wytworzone w 100% z oliwy z oliwek, czasem z dodatkiem zmielonych czarnych oliwek. Jest to tradycyjne mydło używane w zabiegu Hammam, czyli łaźni typowej dla krajów o tradycjach arabskich, np. Turcji, Maroka.  Mydła tego nie używa się do codziennej pielęgnacji, tylko od czasu do czasu do peelingu. Nałożone na skórę w łaźni parowej niezbyt mocno się pieni, ale bardzo zmiękcza naskórek, przygotowując go do peelingu. Następnie wykonuje się peeling szorstką rękawicą tzw. Kessa, czasem z dodatkiem glinki Rhassoul. To pozwala uzyskać niezwykłą gładkość skóry, nie osiągalną innymi sposobami peelingu. Użycie czarnego mydła bez peelingu rękawicą działa jak delikatny peeling enzymatyczny.

Przeglądałam oferty różnych sklepów i stwierdzam, że choć nazwa jest nadal popularna w społeczeństwie, to wcale nie tak łatwo jest kupić szare mydło w dzisiejszych czasach. Można je kupić jako mydło malarskie- do zmywania ścian, mydło ogrodnicze do oprysków roślin oraz… w aptekach do sporządzania różnorakich maści. W internecie jest dostępne czarne mydło do peelingu- savon noir. Ceny są dość wysokie, zważywszy na to, że to co kupujesz, to nie czyste mydło szare, tylko jego wodny rozwór, np. 1l mydła ogrodniczego kosztuje ok. 14 zł. To wystarczy na zaledwie 5 litrów roztworu do oprysków. Na szczęście takie mydło dość łatwo i niezwykle tanio można zrobić w domu. Jest bardzo skuteczne oraz ekologiczne- spróbujcie je zrobić sami.  poniżej znajdziecie recepturę oraz film pokazujący jak je zrobić. Identycznie robi się czarne mydło, tylko receptura jest inna, znajdziesz ją również poniżej.

Obejrzyj film na YOUTUBE: https://youtu.be/4ORFfqkpvSw

Szare mydło do celów gospodarczych:

400gr olej rzepakowy

78 gr wodorotlenek potasu 90% (KOH)- wodorotlenek potasu występuje w różnych stężeniach, sprawdź jakie jest stężenie twojego, być może będziesz musiała dostosować ilość!

152gr woda destylowana

Savon noir

Sposób wytwarzania jest taki sam jak zwykłego szarego mydła- zobacz na filmie. A oto receptura:

400gr oliwa z oliwek

77 gr wodorotlenek potasu 90% (KOH)- wodorotlenek potasu występuje w różnych stężeniach, sprawdź jakie jest stężenie twojego, być może będziesz musiała dostosować ilość!

152gr woda destylowana

Mydło wytwarzanie, historia i skład.

Mydło jest najczęściej używanym kosmetykiem. Sięgamy po nie wielokrotnie w ciągu dnia, towarzyszy nam praktycznie przez całe życie. Główne jego zadanie to zmycie z naszych ciał brudu, zlikwidowanie nieprzyjemnych zapachów, likwidacja drobnoustrojów, które mogły się na nich znaleźć.

Z punktu widzenia chemicznego, mydło jest solą 🙂 Jest to wynik reakcji silnej zasady (ługu) i kwasów tłuszczowych, czyli popularnie mówiąc tłuszczu. Jeżeli chodzi o ług to używa się wodorotlenku sodu( NaOH), który wytwarza mydła twarde lub wodorotlenku potasu (KOH) z którego uzyskuje się mydła w płynie. Tłuszczy można użyć dowolnych. Sprawdzą się zarówno tłuszcze roślinne, jak i te pochodzenia zwierzęcego.  Mydła wytworzone z różnych tłuszczy różnią się pod wieloma względami. Każdy tłuszcz wytwarza mydło o innej twardości, innej pianie, innym kolorze i innych właściwościach czyszczących.

Mydło było znane już w czasach starożytnych. Przez starożytnych było  wykorzystywane do prania, natomiast nie  było używane do mycia ciała. Mydło w tamtych czasach było wytwarzane z ługu pozyskiwanego z popiołu oraz tłuszczu, często łoju pozostałego po uboju zwierząt. Oczywiście starożytni nie mogli dokładnie wymierzyć stężenia zasady w ługu, wszystko było robione „na oko”, więc mydła te były często bardzo żrące. W sam raz do czyszczenia i prania, ale zbyt drażniące dla skóry. Dlatego starożytni oczyszczali ciało oliwą z oliwek.

Mydlarnia w Marsylii
Mydlarnia w Marsylii

Produkcja mydła na większą skalę rozpowszechniła się w Europie w średniowieczu. Nadal było ono środkiem czyszczącym, nie używanym do mycia ciała. Wytwarzano mydło z tłuszczów najpopularniejszych i najtańszych w danym regionie- w rejonie morza Śródziemnego z oliwy z oliwek, w krajach północnych z tłuszczu zwierzęcego, w krajach skandynawskich nawet z tranu. Ług pozyskiwano płucząc popiół drzewny w deszczówce z następnie gotując go tak długo aż część wody wyparowała i ług miał odpowiednie stężenie. Ług musiał być tak silny, by rozpuścić wrzucone do niego piórko.

Savon Noir
Savon Noir
Gotowanie mydła dawniej
Gotowanie mydła dawniej

Była to praca niezdrowa i niebezpieczna a wytworzone mydło tworzyło szarą maź zamiast ładnych kosteczek. W Polsce jeszcze całkiem niedawno na wsiach, prano pościel gotując ją z popiołem. Zabrudzenia, które zazwyczaj są tłuszczowe, reagowały z ługiem, tworząc podczas gotowania mydło i piorąc pościel. Identyczny efekt uzyskujemy, szorując popiołem naczynia, o czym wie każdy harcerz. Ług uzyskiwany z popiołu to ług potasowy, dlatego mydło powstałe z niego jest płynne. Już wtedy zauważono, że mydła wytworzone z oliwy z oliwek są bardziej delikatne i nawilżające od tych wytworzonych z innych tłuszczów. Do dziś pozostała sława mydła marsylskiego czy kastylskiego, jako niezwykle przyjaznego dla skóry. Podobną metodą, jak mydła z popiołu,  po dziś dzień w krajach arabskich wytwarza się peelingujące czarne mydło, czyli savon noir. Oczywiście obecnie używa się wodorotleneku potasu wytworzonego laboratoryjnie, nie wypłukuje się już popiołu drzewnego. Taka technologia pozwala na kontrolę zasadowości mydła, a więc na wytwarzanie jak najbardziej łagodnych mydeł.

Innym sławnym mydłem pochodzącym z Syrii, jest mydło Alep– savon d’Alep. Zawiera ono olejek laurowy, który nadaje mu charakterystyczny ziołowy zapach, niezwykły kolor jasno brązowy na wierzchu i zielony w środku, oraz właściwości lecznicze. Mydło jest bardzo delikatne, można nim myć nawet twarz i doskonale nadaje się do cery tłustej, zanieczyszczonej trądzikowej.

Mydło Alep
Mydło Alep

Gdy nauczono się otrzymywać  wodorotlenek sodu, zaczęto robić również mydła przy jego udziale. Wytwarza on mydła twarde, dobrze myjące i białe, czyli podobne do tych jakie znamy ze sklepów. Podobne ponieważ… większość sklepowych mydeł to wcale nie są mydła ! Są to syntetyczne kostki, składające się ze środków powierzchniowo czynnych. Obecne ustawodawstwo zakazuje takie wyroby nazywać mydłem, dlatego uczciwi producenci nazywają je np. kostki myjące. Gdy spojrzysz na skład prawdziwego mydła to powinnaś zobaczyć z jakiego tłuszczu i z jakiej zasady jest wytworzone. Producenci albo piszą poszczególne składniki osobno, np: aqua (woda), coconut oil (olej kokosowy), Sodium hydroxide (wodorotlenek sodu), po czym następują dodatki zapachowe i barwiące, lub można  pisać w skrócie. Na przykład: Sodium Cocoate oznacza mydło sodowe wytworzone z olejku kokosowego i wodorotlenku sodu, a Potassium Olivate oznacza mydło z oliwy z oliwek i wodorotlenku potasu. Nowoczesne środki myjące, żele, mydła, szampony wytworzone są nie z mydeł a z detergentów SLS (Sodium Lauryl Sulfate) oraz SLES (Sodium Laureth Sulfate). Po wprowadzeniu tych detergentów, wydawało się, że są one cudownymi substancjami, które całkowicie wyprą mydło z obiegu. Nie mają one zapachu, są całkowicie przezroczyste, więc można je dowolnie barwić oraz perfumować, produkują przepiękną pianę oraz można z nich produkować kosmetyki które mają PH zbliżone do naturalnego PH skóry, czyli lekko kwaśne. Na dodatek, nie trzeba do ich produkcji używać drogich tłuszczy ! Niestety z biegiem czasu okazało się, że pomimo przyjaznego PH, detergenty te wysuszają i podrażniają skórę, nie usuwają tak dobrze drobnoustrojów jak mydło a co najgorsze, często są zanieczyszczone 1,4-dioxanem (używanym do ich produkcji), który jest rakotwórczy. Dlatego następuje powolny odwrót od SLSów w kierunku prawdziwego mydła. Pomimo, że mydło ma lekko zasadowy odczyn, to jednak znika on ze skóry po spłukaniu wodą. Ten właśnie odczyn sprawia, że mydło jest tak skuteczne w walce z wirusami i bakteriami. Jeżeli więc wokół panuje jelitówka a ty nie chcesz się zarazić, to lepiej zaopatrz się w prawdziwe mydło, inaczej mycie rąk ma niewielki sens.

Jeszcze o mydle przezroczystym, tzw. glicerynowym. To nieprawda, że wytwarza się je z gliceryny, czy też że zawiera ono więcej gliceryny niż inne. Każde naturalne mydło zawiera duże ilości gliceryny. Tłuszcz rozpadając się pod wpływem ługu tworzy sole oraz glicerynę. Mydło staje się przezroczyste po dodaniu do niego alkoholu. W rzeczywistości jest ono wysuszające i nieprzyjazne dla skóry, dlatego często dolewa się do niego trochę gliceryny, by choć trochę polepszyć jego właściwości.

Mydło jest naturalnym produktem, tak jak wino czy ogórki kiszone i kiedyś było wytwarzane przez gospodynie w domach. Ty też możesz zrobić w domu własne naturalne mydełko. Jest to i łatwe i trudne jednocześnie. Łatwe ponieważ wystarczy trzymać się receptury i zazwyczaj mydło wyjdzie dobre. Ale z drugiej strony, często się ono nie udaje- wychodzi zbyt kruche, zbyt miękkie czy w inny sposób złe. Dlaczego? Ponieważ na produkcję mydła ma wpływ bardzo wiele czynników: temperatury składników i otoczenia, wilgotność, jakość tłuszczy itp. I choć nie zawsze wyjdzie i też wcale nie jest taniej niż kupienie naturalnego mydła w sklepie, to jednak zabawa jest bardzo wciągająca.

Poniżej możesz zobaczyć film jak robię mydło sodowe. Jeszcze niżej zamieszczam jego recepturę, gdybyś chciała spróbować sama. Trzymaj się ściśle receptury,waż wszystko na dokładnej wadze, nie zamieniaj tłuszczy na inne, ani nie zmieniaj proporcji, bo mydełko może wyjść żrące !

200gr olej palmowy (może być margaryna „planta”)

200gr olej kokosowy (do kupienia w dobrym sklepie spożywczym lub przez internet)

80 gr oliwy z oliwek (najtańsza jaką znajdziesz, czym jaśniejsza i mniej pachnąca tym lepsza)

185gr woda destylowana (koniecznie destylowana, kupisz w sklepie a na pewno na stacji benzynowej, porządnie schłodź ją przed użyciem)

81gr wodorotlenku sodu (kupuj tylko czysty wodorotlenek w sklepie chemicznym lub przez internet)

barwniki, aromaty- możesz eksperymentować, nie mam w tym dużego doświadczenia, bo często otrzymuje się zupełnie coś innego niż się włożyło 🙂

Po pokrojeniu w kostki mydło musi leżakować od 4 do 6 tygodni zanim będzie nadawało się do użycia !

 

MIŁOŚĆ KTÓRA TRWA (i trwa, i trwa, i trwa)

Gdyby tylko nasze życie przypominało bajki ! Bohater i bohaterka pokonują  pewne przeciwności losu, takie jak smoki i wiedźmy, po czym pełni miłości bez granic stają na ślubnym kobiercu. A potem już tylko żyją długo i szczęśliwie. Nie muszą płacić rachunków, nie chodzą na zebrania do szkoły, nie zmywają naczyń. Nie wpadają w pułapkę codziennej rutyny, która sprawia, że nasze życie jest szare i nudne, nie tyją nie starzeją się i nie odczuwają zmęczenia partnerem. W realnym życiu euforyczne uczucia szybko wyparowują, a wraz z codziennością łatwo może zniknąć miłość, którą żywimy dla naszego partnera.

Miłość to coś więcej niż tylko motyle w żołądku przed spotkaniem i ciarki przy dotknięciu. Prawdziwa miłość jest jak drzewo- by żyła długo i urosła silna, trzeba codziennie o nią dbać. Nie wystarczą Walentynki raz w roku.

Może Ci się wydawać, że miłość to coś co pojawia się samo i również samo znika, ale tak nie jest. Faktycznie zazwyczaj zakochujemy się niezależnie od naszej woli, ale aby miłość przetrwała przez długie lata należy o nią dbać codziennie i codziennie ją pielęgnować. Nie chodzi tylko o to, by partner nas kochał, jeszcze ważniejsze jest abyśmy my jego kochały. Nie ma nic gorszego niż trwanie w związku z partnerem, do którego się nic nie czuje. Kolejne zakochania i rozstania, też nie są dobrą metodą na udane życie.

Co więc może sprawić, że maleńkie ziarenko urośnie w potężne drzewo, przyniesie owoce i przetrwa pokolenia:

Gleba– największe i najbardziej długowieczne drzewa to te, których korzenie są mocno zakorzenione w glebie. Głęboki i silny system korzeniowy pozwala drzewu przetrwać wszelką pogodę.  Szczęśliwe związki są równie głęboko zakorzenione. Są zbudowane na obopólnych interesach, wspólnie wyznawanych wartościach i wspólnym celem na przyszłość.

Zastanów się nad każdym z tych trzech elementów, co one znaczą w twoim związku. Zwłaszcza jeżeli dopiero zamierzasz zaangażować się na poważnie:

a) obopólny interes- jeżeli jesteś na początku drogi to pewnie nie myślisz o swoim związku w ten sposób, ale gdy wejdziesz w etap wspólnego mieszkania to będzie to dla Ciebie bardzo ważne. Poważny związek to nie tylko uniesienia, ale też rodzaj spółki, do której oboje partnerzy coś wnoszą: pracę, pieniądze, umiejętności. To bardzo ważne, by każdy z partnerów przynosił związkowi mniej więcej takie same korzyści, wówczas nikt nie czuje się wykorzystywany, pokrzywdzony lub … zbędny.

b) wspólne wartości- to podstawa związku, bez której nie uda mu się przetrwać na długo. Są one tak ważne, ponieważ wartości są „wdrukowane w nas” przez nasze rodziny. Bardzo trudno jest je zmienić, o ile w ogóle jest to możliwe. Jeżeli więc dla Ciebie jest ważne budowanie rodziny a dla twojego partnera korzystanie z życia i dobra zabawa, to będzie Wam bardzo trudno się dogadać. Prędzej czy później oboje będziecie sob rozczarowani i niezadowoleni ze swojego życia.

c) wspólny cel- to bardzo ważny element, a często zapomniany przez osoby z długim stażem w związku. Jest oczywiste, że młodzi ludzie snują plany, marzenia, starają się je realizować, ale starsi, nawet Ci najstarsi powinni również stawiać sobie w życiu cele i próbować je osiągać. Oczywiście nie muszą być to jakieś niebotyczne plany, ale ważne jest żeby były wypowiedziane i nasze WPÓLNE. Cel w życiu, nadaje temu życiu sens, a gdy staramy się go osiągnąć z drugą osobą, jest  czynnikiem, który bardzo zbliża nas do siebie. Nawet jeżeli nie uda nam się go osiągnąć.

Słońce – Słońce zapewnia roślinie pożywienie w procesie fotosyntezy. Pożywieniem dla związku jest czas, który spędzamy razem jako para. Nie jako rodzice, dziadkowie, przyjaciele, tylko właśnie my jako para. Często zdarza się tak, że zobowiązania jakie mamy wobec pracy, rodziny i przyjaciół nie pozostawiają nam wiele możliwości by pobyć sam na sam. Jednak o ten wspólny czas tylko dla nas, trzeba walczyć, ponieważ może się okazać, że skończycie jako dwoje współlokatorów, a nie osoby połączone miłością. Zostawcie wszystko by raz na jakiś czas iść  ze swoim ukochanym na spacer, do restauracji, a może nawet spędzić wspólnie weekend?

Woda – w procesie fotosyntezy rośliny czerpią także składniki odżywcze poprzez system korzeniowy. Poprzez swoje tkanki rośliny wchłaniają wodę wraz ze składnikami mineralnymi, w niej rozpuszczonymi. Ten wewnętrzny proces dzieje się cały czas i zapewnia roślinie zdrowe życie i wzrost. W ludzkich relacjach, codzienne aktywne wsparcie, uznanie i akceptacja są równie ważne jak woda dla drzewa. Przede wszystkim, zastanów się za co szanujesz swojego partnera, co robi on dobrze i powiedz mu to ! Mów mu codziennie za co go kochasz, co Ci się w nim podoba, w czym jest świetny. Chwal nawet małe rzeczy, tylko szczerze ! koncentracja na dobrych stronach partnera sprawi, że przekonasz samą siebie, że jest on wspaniałym człowiekiem, dzięki czemu będziesz go bardziej kochać. Po drugie on czując się chwalony i doceniony będzie starał się być jeszcze lepszy. Po trzecie, partnerzy w związku się naśladują, więc on także zacznie doceniać Ciebie. Związki to są takie samo- nakręcające się maszynki, partnerzy naśladują swoje zachowanie. Jeżeli ty okażesz partnerowi czułość, on także okaże ją tobie, jeżeli ty okażesz zły humor, on także w taki wpadnie. Nie ma lepszego przykładu na potwierdzenie przysłowia: chcesz zmieniać świat- zacznij od siebie.  Często w telewizji, zwłaszcza w komediach, relacje w związku są przedstawiane w odwrotny sposób, niestety próba przeniesienia tego w codzienne życie, jest dla związku zabójcze. Jeżeli jesteście parą, jesteście także zespołem i sukces waszego związku jest związany z jego wewnętrznym zdrowiem.

Zdrowy związek jest jak drzewo również w inny sposób- tak jak drzewo zapewnia dom i pożywienie dla innych stworzeń, tak zdrowy związek stanowi przykład i wzór dla innych.

Umiejętność dawania, tak samo jak umiejętność brania, sprawia, że świat jest lepszym miejscem do życia.

KARNAWAŁ- TRUDNY CZAS DLA SYLWETKI

Najpierw Święta Bożego Narodzenia, Sylwester i Nowy rok, potem prawie dwa miesiące karnawału z Walentynkami w środku i zakończone Tłustym Czwartkiem. Nic dziwnego, że nasze noworoczne postanowienia o uzyskaniu pięknej szczupłej sylwetki spełzają na niczym. Obfitość okazji do biesiadowania, połączone z obniżonym samopoczuciem spowodowanym brakiem słońca oraz zwiększony apetyt spowodowany chłodem powoduje, że co roku kończymy ten okres z kilkoma dodatkowymi kilogramami.

To trudne, ale spróbuj jednak zawalczyć o ładną figurę także w karnawale. A jeżeli nie uda Ci się schudnąć, to nawet utrzymanie wagi w tym okresie jest sukcesem. A to kilka rad, które pomogą Ci dotrzymać postanowień o pięknej sylwetce.

By schudnąć, trzeba zmienić wile rzeczy w swoim życiu, zacząć się ruszać, zmienić dietę, nauczyć się radzić sobie ze stresem bez objadania itp. Na te rzeczy składa się wiele elementów. Proponuję Ci spojrzeć na swoją zmianę nie jak na krótkotrwałą zmianę , która w jakimś ustalonym terminie ma pozwolić Ci schudnąć, a raczej jak na pozytywną zmianę na całe życie. Dlatego proponuję byś wprowadzała po jednej zmianie raz na dwa tygodnie. Powiedzmy, że nie jadłaś śniadań. Twoją pierwszą zmianą będzie jedzenie zdrowego śniadania. Tylko to. Gdy zdrowe śniadanie wejdzie Ci w nawyk, przejdź do np. Jednego godzinnego spaceru tygodniowo. Kontynuuj aż stanie się to twoim nawykiem. Po kolei zmienisz wiele elementów w swoim życiu, co zaowocuje piękną sylwetką, a jednocześnie zmienisz swoje nawyki na stałe, to pozwoli Ci utrzymać tą sylwetkę na całe życie.

Zacznij od zdrowego śniadania
Wydaje się to głupie, że aby schudnąć, należy zacząć jeść 🙂 Jednak wszystkie badania są jednoznaczne- ludzie którzy jedzą śniadania są szczuplejsi. Dla odchudzających się polecam owsiankę. Owsiankę trzeba przygotować samemu, te wszystkie gotowe owsianki ze sklepu, niewiele mają wspólnego ze zdrową żywnością.

Zalej płatki owsiane gorącym mlekiem lub wodą, dodaj przyprawy które lubisz: cynamon, kakao, kardamon, wanilię. Możesz dodać kilka (3-4) orzechy, owoce, jogurt naturalny. Kombinacji jest mnóstwo. Jeżeli musisz słodzić, używaj ksylitolu. To naturalny cukier brzozowy, ma mniej kalorii niż zwykły cukier, ale co najważniejsze ma niski indeks glikemiczny.

Utrzymuj nawodnienie
Pij dużo wody aby być dobrze nawodniona. Woda nie tylko pomaga utrzymać koncentrację, ale picie dużej ilości płynów pomaga zapanować nad głodem i zapobiega sięganiu po alkohol. Duże ilości wody mogą niestety powodować mdłości u niektórych osób. Jeżeli czysta woda Ci nie służy, spróbuj różnych ziołowych herbatek, zielonej herbaty, herbaty rooibos. Ważne żeby były nie słodzone. I znowu, jeżeli nie przełkniesz niczego bez cukru- używaj ksylitolu. Twój organizm uwielbia cukier, ponieważ szybko się wchłania i szybciutko trafia do krwi. Niestety ten mechanizm wywołuje szereg negatywnych procesów w twoim organiźmie, a poza tym powoduje uzależnienie od cukru. Ksylitol jest słodki, ale jego trawienie przebiega inaczej. Pomaga odzwyczaić się od cukru. Wbrew temu co się powszechnie sądzi, odzwyczajenie się od cukru wcale nie jest bardzo trudne. Powstrzymanie się od spożywania cukru (i słodkich potraw) już po dwóch tygodniach powoduje znaczne zmniejszenie apetytu na niego.

Pozostań aktywna
Doskonale rozumiem, że gdy masz nadwagę i nie prowadziłaś aktywnego życia, to p ójście na siłownię czy basen może Cię przerażać. Możesz jednak korzystać z aktywności fizycznej, która będzie Ci odpowiadać  i stopniowo podejmować coraz to nowe aktywności. Obiecuję, że z czasem zacznie Ci to sprawiać radość, a w pewnym momencie nie będziesz potrafiła bez tego żyć:

  • Idź na długi spacer. Zaproś kogoś z przyjaciół czy rodziny. To wspaniały sposób by spędzić razem czas.
  • „ukradzione” ćwiczenia- jeżeli nie masz czasu, postaraj się wykonywać krótkie ćwiczenia kardio. Może to zabrzmi głupio, ale to działa: masz 5 czy 10 min? Skacz na skakance, biegnij w miejscu, rób wypady, tańcz. Taki krótkie, ale intensywne ćwiczenia również działają!
  • Impreza karnawałowa? Odejdź od stołu i tańcz! To fantastyczne ćwiczenia, poprawią twoją figurę i nastrój !
  • Na rodzinnych spotkaniach zaaranżuj gry zespołowe- twistera, szarady. To wspaniała okazja żeby się poruszać i pośmiać.

Wybieraj to co najlepsze
Jeżeli jednak musisz zgrzeszyć, nie jedz byle czego, wybieraj to co najlepsze. Jesteś na zakupach i kupujesz słodycze? Wybierz najdroższe ! Masz ochotę na ciasto czy lody? Idź do najdroższej, najbardziej ekskluzywnej restauracji w mieście. To dobry sposób by zjeść mniej, a ponadto naprawdę cieszyć się każdym kęsem.

Słuchaj siebie

Czy naprawdę wiesz kiedy jesteś głodna ? Czy jesz raczej z przyzwyczajenia? Czy kiedykolwiek byłaś głodna ? Mam dla Ciebie eksperyment (zrób go tylko wtedy gdy jesteś zdrowa): nie jedz nic aż do momentu w którym poczujesz głód. Powiedzmy, że zaczynasz rano. Jeżeli twój organizm jest przyzwyczajony do śniadań, możesz już po godzinie porządnie go odczuć. Być może będziesz musiała poczekać do pory obiadowej, a może do kolacji. W każdym razie, gdy będziesz głodna, nie rzucaj się od razu na lodówkę tylko wczuj się w ten swój głód. Gdzie o czujesz? Jak to jest? Czy boli, czy ciśnie, co czujesz. Poznaj go dobrze i z różnych stron. Nie bój się go, nic Ci się nie stanie gdy przez chwilę będziesz głodna. Naucz się odróżniać głód od innych uczuć: od zdenerwowania, przygnębienia, zmęczenia. Jedz tylko wtedy gdy jesteś głodna.  Gdy jesteś zmęczona odpocznij, zrelaksuj się, połóż się spać. Na nieprzyjemne emocje najlepsza jest aktywność fizyczna: spacer, joga, ale też dobry film czy książka.

Powodzenia !

7 Najbardziej niedorzecznych, absurdalnych i głupich: kosmetyki oraz urządzenia kosmetyczne

1. Maseczka Rejuvenique.

To nie jest przebRejuvenique, głupie urządzenia kosmetyczneranie na Halloween.

 

 

 

 

To urządzenie, które za pomocą prądu ma pomóc Ci w pozbyciu się zmarszczek. Hmmm, rzeczywiście po założeniu maseczki zmarszczki stają się niewidoczne. Oprócz zmarszczek pomaga także w pozbyciu się nieproszonych gości- na pewno nikt nie będzie przesiadywał u Ciebie siedział widząc Cię w tej maseczce 🙂

2. Lakier do paznokci dla psów

lakier dla psów

 

 

 

 

 

Czy uważasz, że natura nie obdarzyła twojego psa wystarczającą urodą? Nic się nie martw- naturę można poprawić. Co powiesz na kolorowy manicur, czy raczej łapicur? Łapki w górę komu podoba się ten pomysł:) lapka

 

 

3. Plastry do powiek

Koji-Eye-Talk-Double-Eyelid-Glue

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy nie chciałabyś mieć przypadkiem „większych, bardziej okrągłych i głębszych oczu” ? Nie potrzebujesz do tego chirurga plastyka. Japończycy wymyślili specjalne plasterki samoprzylepne, przylepiane na powiekę. A mówią, że to amerykanie naprawiają wszystko taśmą klejącą. Metoda wydaje się równie bolesna jak operacja, ale może jest nieco tańsza.  Musisz tylko uważać podczas jedzenia, żeby odklejający się plasterek nie wpadł Ci do posiłku.

4. Flowbee – domowa fryzjerka
Flowbee

Drżyjcie wszystkie salony fryzjerskie ! Oto wynalazek który zrewolucjonizuje cięcie włosów. To połączenie odkurzacza i golarki zasysa włosy a potem obcina ich końce. dzięki zestawowi akumulatorowemu możesz używać go w pociągu lub w parku.

5. Pink Button – różowy guziczek

pinkbutton_063011_m

Teraz coś dla niegrzecznych dziewczynek, które nie gaszą światła i nie lubią pod kołdrą. Jeżeli chcecie by Wasze części intymne były tak różowe jak świnka Peppa, sięgnijcie po tą specjalną farbkę, która zabarwi skórę. Hmmm, dlaczego jeszcze nikt nie pomyślał żeby zrobić fluorescencyjną? Przydałoby się gdyby zabrakło światła.

6. Osłonka na… wargi wielbłąda

Cuchini_Pads_No_Background___64472.1375801943.1280.1280

Było coś dla niegrzecznych dziewczynek, to teraz coś dla nieśmiałych wielbicielek legginsów. Użyj, jeżeli tam na dole chcesz wyglądać jak lalka Barbie.

7. Poduszeczka dla piersi

poduszeczka na piersi

Jeżeli nie możesz spać w nocy, ponieważ sen z powiek spędza Ci zmarszczka tworząca się między piersiami, nic się nie martw. Amerykańscy naukowcy już znaleźli dla Ciebie rozwiązanie: jest to specjalna poduszeczka, na której opierają się piersi. Metoda jest prosta nieinwazyjna, wręcz można powiedzieć, że naturalna. Nie wpływa na kształt implantów! Niedługo otrzymamy wersję z budzikiem sterowanym Smartfonem:)

Oprzeć się słodkiej pokusie. Dlaczego warto rzucić cukier.

Bardzo staramy się żyć zdrowo i długo.  Nasze wysiłki często sabotujemy świadomie lub nie przez niewłaściwe odżywianie. Jednym z największych naszych grzechów jest spożywanie cukru. Nie dość, że strasznie trudno oprzeć się pokusie jedzenia słodyczy, to jeszcze duża ilość cukru jest ukryta w wielu produktach żywnościowych, nawet takich, których o to nie podejrzewamy:

  • – sosy i marynaty
  • – jogurty owocowe
  • – pieczywo, szczególnie bagietki i bułki do hamburgerów
  • – musli i batony z  musli
  • – owoce świeże i suszone

Oto kilka punktów, które dodadzą Wam motywacji by pozbyć się cukru z diety:

Będziesz wyglądać młodziej – uczeni z  Leiden University Medical Centre w Holandii wraz z firmą Unilever z Anglii zmierzyli poziom cukru we krwi u 600 kobiet i mężczyzn w wieku pomiędzy 50 a 70 rokiem życia. Następnie pokazali fotografie tych osób do oceny 60 innym osobom. Okazało się, że osoby z wysokim poziomem cukru we krwi wyglądali starzej niż osoby z niskim poziomem cukru we krwi. Według tych badań każdy wzrost ilości cukru we krwi o 1mm/litr powoduje , że wyglądamy o 5 miesięcy starzej.

Niskocukrowa dieta pomoże Ci w leczeniu chronicznych chorób- bardzo wiele trudnych do wyleczenia, chronicznych chorób jest powodowanych, lub pogarsza się wraz z wysokim poziomem cukru we krwi.  Nie tylko cukrzyca, ale też wszelkie zakażenia grzybiczne, próchnica, nawet choroba Hashimoto.

Pozwoli Ci na schudnięcie bez odczucia głodu – cukier jest bardzo szybko wchłaniany do krwi. Aby poradzić sobie z tym nagłym pojawieniem się dużych ilości cukru we krwi, organizm zaczyna produkować duże ilości insuliny. Równie szybko jak jest wchłaniany, cukier zostaje strawiony i zostajemy z dużą ilością insuliny i bardzo niskim poziomem cukru co powoduje wilczy apetyt. Wilczy apetyt zmusza nas do spożycia czegoś z reguły niezdrowego i z dużą zawartością węglowodanów co nakręca następną spiralę.

W owocach również  znajduje się sporo cukru, nie są one jednak aż tak szkodliwe jak w innych pokarmach. Po pierwsze owoce zawierają sporo błonnika, który opóźnia wchłanianie cukru i powoduje stopniowe jego uwalnianie do krwi. Poza tym świeże owoce zawierają mnóstwo witamin i związków mineralnych, niezwykle ważnych dla naszego zdrowia. Więc jeżeli już jeść coś słodkiego, to tylko owoce.

Sposobem na ominięcie spirali cukrowo-insulinowej jest również spożywanie cukrów razem z posiłkiem. A więc tradycyjne jedzenie deseru po obiedzie jest o wiele zdrowsze niż aktualnie lansowane: „zjedz batonika gdy jesteś głodny”.

Naukowcy twierdzą, że cukier uzależnia jak narkotyki, ale w wielu przypadkach to wcale nie jest uzależnienie tylko po prostu szkodliwy nawyk. Sięgamy po cukier gdy jesteśmy zmęczeni, śpiący, smutni, źli, choć dużo bardziej pomógł by nam wtedy spacer czy drzemka.

Halloweenowa legenda – dyniowy Jack

W Polsce ostatnio bardzo zadomowiło się święto Halloween. Budzi ono trochę kontrowersji, jako że jest w nim dużo zabawy i śmiechu, w przeciwieństwie do tradycyjnie polskiej zadumy i nostalgii. Myślę jednak, że w czasie tych listopadowych dni znajdzie się czas i na zadumę i na zabawę. A ponieważ śmiech to zdrowie, to nie możemy przeoczyć żadnej okazji do niego.Tradycja zabaw Halloweenowych sięga czasów średniowiecza i pochodzi z Anglii. Był to pierwszy z 3-dniowych świąt obchodzonych ku upamiętnieniu zmarłych. Obecnie w Anglii, święta te straciły swój pierwotny charakter i pozostał jedynie Helloween. Natomiast w Polsce nadal świętuje się dwa następujące dni: Wszystkich Świętych i Zaduszki.Jedynym elementem, który pozostał z tych najdawniejszych czasów, pozostała wydrążana w dyni postać upiora: Jack-o’-latern. Pierwotnie jednak była ona tworzona z innych warzyw: ziemniaków, brukwi itp. , ponieważ dynie nie były znane w Europie. Dynie do Europy dotarły dopiero wraz z Kolumbem, który przywiózł je z Ameryki.Historia Jacka – latarnii (Jack-o’-latern)Ludzie rzeźbią straszne postacie w dyni od wielu stuleci. Zwyczaj pochodzi od irlandzkiego mitu o mężczyźnie zwanym : „Skąpy Jack” .Skąpy Jack zaprosił do siebie Diabła na drinka. Odpowiednio do swojego imienia Skąpy Jack nie chciał zapłacić za drinka, więc przekonał Diabła by ten zamienił się w monetę, którą Skąpy Jack zapłaci za drinki. Gdy tylko Diabeł zmienił się w monetę, Jack postanowił zatrzymać pieniądze i schował ją do kieszeni, obok srebrnego krzyża. Krzyż miał zapewnić, że Diabeł pozostanie monetą. W końcu jednak Jack uwalnia Diabła, pod warunkiem, że ten nie będzie dręczył Jacka przez rok, oraz że nie upomni się o jego duszę po śmierci.Następnego roku Jackowi znowu udaje się oszukać Diabła. Namawia go, by wszedł on na drzewo, po czym szybko robi na drzewie znak krzyża, przez co Diabeł nie może zejść na dół. Uzyskuje tym od Diabła następnych 5 lat spokoju.Legenda głosi, że gdy Jack w końcu umarł, Bóg zabronił mu wstępu do nieba z powodu paktów z Diabłem. Natomiast Diabeł, urażony sztuczkami Jacka, postanowił dotrzymać słowa i nie wpuścił go do piekła. Wysłał Jacka w ciemność, dając mu tylko żażący się węgiel z piekła do oświetlania drogi. Jack włożył węgiel do wydrążonej rzepy i od tamtej pory snuje się po bagnach i moczarach. Stąd wzięła się jego nazwa Jack o’latern (Jack od latarni).Jeżeli postanowisz zrobić w tym roku lampion z dyni, a środek zjeść, to będzie to bardzo dobra decyzja dla twojego zdrowia. Dynia ma bardzo cenne wartości odżywcze a do tego jest niskokaloryczna.

Aby twój lampion dłużej zachował świeżość posmaruj środek i wycięte krawędzie olejem- nie będzie wysychał tak szybko. Zabierz go też do domu, gdyby miał wystąpić przymrozek. Przemrożona dynia oklapnie bardzo szybko.

Zdrowe oczy i dobry wzrok

Oczy są zwierciadłem duszy. Zdradzają nam nastrój i samopoczucie właściciela. No i tak, są też całkiem dobre w patrzeniu.

Nieważne czy potrzebujemy szkieł korekcyjnych czy też nie, możemy bardzo wiele zrobić dla naszego wzroku- i co ciekawe jedną z tych rzeczy będzie poprawa naszej diety.

Odżywianie wpływa bardzo silnie na całe nasze zdrowie, więc nie jest dziwne, że również mocno wpływa na nasz wzrok. Żywność, która jest bogata w składniki odżywcze, takie jak kwasy omega-3 , luteinę, cynk i witaminy Ci E mogą pomóc w walce z osłabieniem wzroku spowodowanym starzeniem się, z takimi przypadłościami jak: degeneracja plamki żółtej i katarakta. Także zapewnienie prawidłowego żywienia i utrzymanie prawidłowej wagi ciała oznacza zmniejszone ryzyko cukrzycy a co za tym idzie, zmniejszone ryzyko utraty wzroku spowodowanej tą chorobą.

Żywność która pomoże nam utrzymać zdrowie naszych oczu to:

  • Zielone, liściaste warzywa, takie jak szpinak, kapusta i brokuły.
  • Łosoś, tuńczyk i inne tłuste ryby morskie
  • Jajka, orzechy, fasola i inne warzywa z dużą zawartością białka
  • Owoce cytrusowe lub soki z nich

Oprócz diety powinnaś zadbać także o prawidłową pracę i wypoczynek oczu- szczególnie jeżeli spędzasz długie godziny przed komputerem. Podczas pracy przy komputerze, ale także czytaniu, pisaniu, szyciu i wielu innych czynnościak, problemem dla wzroku jest patrzenie w jeden punkt, znajdujący się w bliskiej odległości. Nasze oczy zostały stworzone, by patrzeć daleko, a my zmuszamy je do koncentrowania się na obiektach w odległości zaledwie kilkudziesięciu cm.

Dlatego by chronić wzrok zastosuj regułę 20-6-20:

  • Co 20 minut patrz na obiekt znajdujący się w odległości przynajmniej 6 m przez 20 sekund.

Przenosząc wzrok na dalsze obiekty w regularnych odstępach czasu, możesz zapobiec wielu z następujących przypadłości:

  • Zmęczenie oczu
  • Niewyraźne widzenie
  • Problemy z ogniskowaniem ostrości na dalszych obiektach
  • Suche oczy
  • Bóle głowy
  • Bóle szyi, ramion i pleców

Możesz zrobić to samo podczas długiej i monotonnej jazdy samochodem. Co 20min spróbuj skoncentrować się na chwilę na jakimś obiekcie na drodze. To pomoże twoim oczom odpocząć a tobie utrzymać koncenrację i zapobiec znużeniu.

Przełam rutynę- wprowadź zmiany

Na pewno znasz ten słynny cytat z Anthony Robbins:

„Jeżeli będziesz robił to, co zawsze robiłeś, dostaniesz to, co zawsze dostawałeś”.

Więc jeżeli nie jesteś zbyt zadowolona z życia, lub pewnych jego aspektów, na pewno zdajesz sobie sprawę z tego że musisz coś zmienić.  Jednak zmiana wytrąca Cię z twojej strefy komfortu, sprawia, że tracisz pewność siebie, czujesz się źle i nie na miejscu.

To oczywiste, rutyna wywołuje u nas poczucie bezpieczeństwa, , stabilizacji i harmonii. Wiele ludzi jest gotowych zrezygnować z kariery, z podróży o których marzą, z wielu rzeczy dobrych dla nich, tylko dlatego, że boją się przełamać rutynę w której tkwią. A więc z jednej strony chcielibyśmy wycisnąć z życia jak najwięcej, ale z drugiej strony boimy się po to sięgnąć.

Jak to zmienić? Jak przestać bać się zmian? Jeżeli myśl o zmianie pracy, o pójściu do nowej pracy, o przeprowadzce przyprawia Cię o palpitacje serca, zacznij od małych zmian w swoim życiu. Zacznij myć zęby lewą ręką, zmień swoją codzienną trasę do sklepu/ pracy/ szkoły. Kup bluzkę w kolorze, jakiego do tej pory nie nosiłaś i noś ją, zmień kolor lakieru do paznokci. Te drobne zmiany wystarczą by mózg zaczął się oswajać ze zmianą. Twój mózg przestanie uważać złamanie rutyny za sygnał alarmowy i pozwoli Ci na przejście do większych zmian: fryzury, diety, aktywności fizycznej a z czasem do zmiany tych najistotniejszych w życiu rzeczy.

Zacznij już teraz zmieniać swój świat na lepszy 🙂

Sposób na jędrną skórę -wałeczek dermaroller

Pomimo, że lato jest bardzo przyjemnym dla nas czasem, dla naszej

skóry to prawdziwe wyzwanie. Często skóra nie do końca radzi sobie z promieniowaniem, klimatyzacją i upałami. Gdy lato minie okazuje się, że pozostawia nam pamiątki w postaci utraty jędrności, przebarwień i plamek. Z wiekiem odporność naszej skóry na uszkodzenia coraz bardziej spada i okazują się być one trwałe.

Mamy jednak sposób by walczyć z tymi procesami, choć wiadomo że czasu nie cofniemy i lepiej zapobiegać niż leczyć.

Skutecznym rozwiązaniem na tego typu problemy jest mezoterapia lub masaż  wałeczkiem dermaroller. Jeden i drugi zabieg polega na wykonaniu tysięcy mikroskopijnych nakłuć w skórze. Są one tak płytkie, że nakłuwany jest jedynie naskórek, nie powinna pojawić się krew. Pomimo, że są one tak mikroskopijne to są wystarczające by skóra odczuła uszkodzenie i uruchomiła procesy naprawcze.

Procesy naprawcze skóry to głownie wytwarzanie kolagenu. Oczywiście przy tak drobnym nakłuciu, wytwarzanie kolagenu też jest minimalne, ale gdy tych nakłuć jest bardzo dużo i pojawiają się one częściej to efekt staje się zauważalny- skóra staje się jędrniejsza, bardziej wypełniona. Nakłuwanie zmniejsza również przebarwienia, blizny i zmarszczki.

Jeżeli używając wałeczka, położysz na twarz wcześniej jakiś kosmetyki to wchłonie on się w dużo większym stopniu niż przy normalnym nakładaniu. Stopień wchłaniania jest parę tysięcy razy większy, co oznacza, że wałeczek dermaroller jest świetny do wprowadzania kosmetyków wgłąb skóry. Trzeba jednak pamiętać , żeby wybierać dobrej jakości kosmetyki, najlepiej naturalne. Nie chcesz przecież wtłaczać pod skórę parabenów czy innych szkodliwych środków chemicznych.

Nawet używany bez żadnych kosmetyków, wałeczek dermaroller jest sposobem, którego działanie ujędrniające, zostało bardzo dobrze udokumentowane i udowodnione naukowo. Żaden inny zabieg, żaden kosmetyk ani suplement diety nie uzyskał w badaniach takich rezultatów jak wałeczek dermaroller !

Czy zabieg jest bolesny? Nie, nie jest. Jeżeli boli to znaczy, że za mocno naciskamy. Nie powinna w żadnym razie pojawić się krew. Co prawda w internecie znajdziesz mnóstwo filmów, gdzie pacjentki tymi wałeczkami nakłuwane są do krwi. Jest tak dlatego, że te wałeczki są wykorzystywane również przez chirurgów do różnych zabiegów. Ale nie próbuj tego w domu ! Chirurdzy mają wałeczki z długimi igłami, zabiegów jest mniej i są wykonywane w dłuższych odstępach czasu  i w sterylnych warunkach, których możesz w domu nie osiągnąć. No więc choć zabieg nie należy do najprzyjemniejszych, warto go sobie zaaplikować, bo podobnych rezultatów nie osiągniemy żadnymi  innymi kosmetycznymi sposobami.

Co jednak w przypadku gdy mamy trądzik, czy można stosować wałeczek? Wałeczek jest rewelacyjny, jeżeli chodzi o zapobieganie wykwitom. Dzieje się tak dlatego, że igiełki nacinając skórę, odblokowują ujścia gruczołów łojowych. Blokada gruczołów łojowych i zbieranie się w nich sebum, to główna  przyczyna wykwitów ! Dodatkowo wałeczek dermaroller leczy i rozjaśnia powstałe wcześniej blizny i przebarwienia. Niestety nie  można go stosować przy aktywnych, ropnych wypryskach : ( Ropnych wyprysków nie można rollować, ponieważ mogą one być zakażone bakteryjnie, w takim przypadku istnieje ryzyko rozniesienia zakażenia na całą twarz. Dlatego rolujmy zapobiegawczo, ale unikajmy miejsc, gdzie wypryski już się pojawiły.