Archiwum kategorii: Naturalne składniki kosmetyków

Tutaj rozszyfrowujemy składniki kosmetyków naturalnych. Jeżeli zastanawiasz się dlaczego producent użył takiego czy innego olejku lub wyciągu, tutaj znajdziesz odpowiedź.

Włosy- piękno z lodówki

Kobiety są w stanie oddać bardzo wiele za piękne włosy. Nic w tym dziwnego, w końcu to jedna z naszych największych ozdób. Lśniące, gładkie, mocne i gęste włosy są oznaką zdrowia i młodości a to jest zawsze sexi. Wydajemy więc bajońskie sumy na zabiegi i kosmetyki, a nie zdajemy sobie sprawy, że klucz do pięknych włosów jest gdzie indziej.

Z włosami jest trochę jak z osiągnięciem idealnej wagi, najważniejsza jest systematyczność i cierpliwość. Na szczęście dbając o włosy, nie jesteś narażona na żadne cierpienia tak jak w przypadku odchudzania, ale i tak musisz zacząć od diety ! Zakładając, że jesteś osobą zdrową, musisz się upewnić, że dostarczasz włosom odpowiedniego budulca dzięki któremu urosną one zdrowe i piękne.

Przede wszystkim, w twojej diecie nie może zabraknąć białka. To właśnie z białek organizm pozyskuje główny budulec dla włosów. Organizm nie potrafi sam wyprodukować tych substancji, muszą one być dostarczone wraz z pożywieniem. Niedostatek białka, momentalnie odbije się na wyglądzie naszej fryzury, więc upewnij się, że w twojej diecie nie zabraknie dobrej wołowiny, mięsa drobiowego, nabiału, roślin strączkowych, ryb i innych produktów  zawierających białko. Na pewno osoby będące na diecie wegetariańskiej stają tu przed szczególnym wyzwaniem. Drugą grupą pożądanych składników są NNKT, czyli nienasycone kwasy tłuszczowe. Zapewniają one odpowiednie nawilżenie skóry, nie tylko na głowie oczywiście. Twoim włosom zapewnią elastyczność i sprężystość. Zapewne już dobrze wiesz, że produktami bogatymi w NNKT są płynne oleje roślinne, a także tłuszcze wielu ryb. Ponadto oleje zawierają bardzo cenne dla zdrowia włosów witaminy: A i E.

Zdrowa dieta dla zdrowych włosów
Zdrowa dieta dla zdrowych włosów

Witamina A odpowiada za odbudowę, regenerację komórek, natomiast witamina E jest bardzo silnym antyoksydantem, zapobiega zniszczeniom wywoływanym przez wolne rodniki. Kolejną ważną dla zdrowia włosów witaminą, jest zestaw witamin B, które budują i wzmacniają włókno włosa, odpowiada za ich odpowiednią pigmentację. Np. witamina B7 (biotyna) zapobiega łojotokowi, łysieniu i siwieniu. Witamina B3 (niacyna) jest odpowiedzialna za to by nasze włosy były gładkie i lśniące. Bardzo dużo witamin z grupy B znajdziemy w żółtku, pełnoziarnistym pieczywie, drożdżach, wątróbce, orzechach. Wszystkie te produkty warto włączyć do diety. Włosy potrzebują również wielu mikroelementów, które możemy dostarczyć pijąc napary ziołowe ze skrzypu i z pokrzywy. Zapewniam Cię, że witaminy z naturalnych produktów wchłaniają się o wiele lepiej niż najlepsze witaminy w tabletce i bardzo szybko zobaczysz rezultaty, jeżeli była zła a ty zmieniłaś ją na lepsze. Szybkie rezultaty w przypadku włosów, oznaczają ok. 3 miesięcy. Aż tyle czasu trwa okres odrastania włosów na tyle, byśmy zauważyły rezultaty. Pamiętaj, że po zmianie diety, zauważysz efekty tylko na włosach, które odrosły. Włos jest tworem martwym i tych, które już masz na głowie nie korzystają  niestety przy zmianie diety.

Włosy, które już mamy na głowie, mogą natomiast znacznie skorzystać na odpowiedniej pielęgnacji. I tutaj też najważniejsza jest systematyczność. Z włosami trzeba działać delikatnie, krok po kroku. Zbyt duża ilość substancji pielęgnujących na raz, spowoduje, że zaczną się one przetłuszczać. Może też wywołać łupież lub podrażnienia, ponieważ skóra głowy jest bardzo wrażliwa. Przy pielęgnacji włosów, świetnie sprawdzają się produkty naturalne. Są pozbawione silikonów, parabenów, SLS-ów a przy tym świetnie pielęgnują nasze włosy. Dlatego warto, raz lub dwa razy w tygodniu wykonać maseczkę, wcierkę lub olejowanie włosów.

Na włosy tłuste, z łupieżem:

Cytrynowa wcierka w skórę głowy
Cytrynowa wcierka w skórę głowy

Bardzo dobrze działa wcierka w skórę głowy z soku z cytryny. Działa oczyszczająco, tonizująco, reguluje wydzielanie sebum. Wzmacnia włosy i nadaje im blask. Włosy jasne leciutko rozjaśnia. Sok z cytryny należy wetrzeć w skórę głowy i potrzymać ok. 20 min, następnie głowę umyć. Soku nie można pozostawić na głowie, bo będzie się lepić.

Identycznie działa wcierka z octu jabłkowego. Tą wcierkę należy również zmyć z powodu silnego zapachu octu.

Jeżeli masz podrażnioną skórę głowy, lub ranki w skórze, to czysty sok z cytryny czy ocet, mogą wywołać pieczenie. W tym wypadku, należy je najpierw rozcieńczyć wodą.

Ocet można zastosować również w postaci płukanki na całe włosy. Należy dodać łyżeczkę lub dwie na litr wody i wypłukać tym włosy po myciu. Kwaśny roztwór zamyka łuski, przez co włosy stają się bardzo lśniące. Ten zabieg jednak warto traktować jako zabieg okazjonalny, ponieważ ocet pozostawiony na włosach, będzie je wysuszał.

Na włosy tłuste oraz suche, pozbawione blasku:

Jogurtowa maseczka do włosów
Jogurtowa maseczka do włosów

Bardzo dobrą maseczką jest jogurt naturalny. Po zastosowaniu tego produktu włosy odzyskują blask, nawilżenie i gładkość. Kwas mlekowy oraz bakterie w nim zawarte przywracają równowagę skórze głowy. Naturalny kwas hialuronowy natomiast silnie nawilża. Jogurt naturalny jest tak cudownym kosmetykiem, który można stosować na całe ciało. Powinnyśmy kąpać się w nim całe. Jogurt można bezpośrednio nakładać na włosy i potrzymać na nich jako maseczkę przez 20-30 minut, następnie zmyć.

Na włosy osłabione, zniszczone i do rozjaśniania:

Doskonale wzmacnia włosy płukanka z piwa. Po umyciu włosów i spłukaniu ich wodą, płuczemy je dodatkowo piwem. Włosów już nie spłukujemy ponownie. Zapach szybko wywietrzeje, nie musisz się martwić, że wywoła ślinotok u twoich znajomych:) Płukanka lekko rozjaśnia włosy, świetnie podkreśla kolor włosów blond.

 Na włosy przesuszone,  sianowate,  zniszczone:

Maseczka z miodu do włosów
Maseczka z miodu do włosów

Te maseczki mogą z kolei u Ciebie wywołać ślinotok. Dobra wiadomość jest taka, że możesz stosować je zarówno zewnętrznie oraz doustnie 🙂 Do doskonałych produktów na maseczki należą: banany, żółtka i miód. Można mieszać je razem w dowolnych proporcjach, dodając również jogurt naturalny lub kilka kropel oliwy z oliwek. Nakładać na włosy przed myciem. Należy je trzymać na włosach od 30min do nawet kilkunastu godzin (np. na noc). Dobrze jest nałożyć na maseczkę foliowy czepek, aby ona nie wysychała tak szybko.

Na wszelkie rodzaje włosów:

Bardzo dobrze jest raz w tygodniu zastosować peeling skóry głowy. Peeling oczyszcza, odblokowuje pory, usuwa martwe komórki naskórka. Do peelingu skóry włosów bardzo dobrze sprawdzi się drobno-krystaliczny cukier, a jeszcze lepiej ksylitol ! Obie substancje posiadają drobne kryształki, które skutecznie peelingują, obie rozpuszczają się w wodzie, dzięki czemu łatwo usunąć je spośród włosów, a ksylitol dodatkowo jest środkiem nawilżającym skórę. Peeling można wykonać na suchej głowie, wysypując na nią trochę środka złuszczającego i pocierać. Można też, zwłaszcza jeżeli mamy grubsze kryształki, zrobić na wilgotnej głowie pianę z szamponu (żeby był poślizg) i na to wysypać cukier i pocierać. Można cukier czy ksylitol wymieszać z olejem, którego używasz do olejowania włosów i tą papką wykonać peeling.

No właśnie, olejowanie włosów to tradycyjny sposób azjatek i arabek na piękne włosy. Za to nasze babki znały mnóstwo ziołowych sposobów na piękne włosy. Ale ponieważ oba te tematy są bardzo obszerne, to napiszę o nich w kolejnych artykułach.

Polskie nazwy olejków

Oto krótki słowniczek nazw olejków:

Nazwa angielska              –          Nazwa polska  

Abyssinian oil                    –           Olej abisyński

Almond butter                  –            Masło migdałowe

Almond oil, sweet           –           Olejek ze słodkich migdałów

Aloe butter                        –            Masło aloesowe (z aloesu nie można zrobić masła, jest to zazwyczaj olej kokosowy z wyciągiem z aloesu)

Andiroba Oil,karaba,crabwood – Olej andiroba (carapa guianensis)

Apricot Kernal oil           –              Olej z pestek moreli

Argan Oil                             –              Olej arganowy

Avokado butter               –              Masło awokado

Avokado oil                         –              Olej awokado

Babassu oil                         –                Olej babassu

Baobab oil                           –                Olej z baobabu

Beeswax                               –                  Wosk pszczeli

Black Cumin Seed Oil, nigella sativa – olej z czarnuszki, olej nigella

Black current seed oil    –            Olej z pestek czarnej porzeczki

Borage oil                            –             Olej z ogórecznika

Brazil nut oil                       –              Olej z orzechów brazilijskich

Broccoli Seed Oil             –            Olej z nasion brokułu

Buriti oil                                –             Olej buriti

Camelina Seed Oil          –              Olej rydzowy, olej z lnianki

Camelia Oil, Tea seed     –           Olej kameliowy

Candelila wax                      –             Wosk candelilla

Canola Oil                             –           Olej rzepakowy

Canola Oil, hight oleic  –            Olej rzepakowy wysoko-oleinowy

Carrot seed oil                 –           Olej z nasion marchwi

Castor oil                             –         Olej rycynowy

Cherry Kern1 Oil, p. avium – Olej czereśniowy

Cherry Kern2 Oil, p. cerasus – Olej wiśniowy

Chicken fat                           –             Tłuszcz kurzy

Cacoa butter                       –             Olej kakaowy

Coconut oil                          –             Olej kokosowy

Coffe bean oil, green     –             Olej z kawy zielonej

Coffe bean oil, roasted-             Olej z kawy prażonej

Cohune oil                            –             Olej babassu

Corn oil                                  –             Olej kukurydziany

Cottonseed oil                     –           Olej z nasion bawełny

Cranberry seed oil            –            Olej żurawinowy

Crisco oil                             –  Sojowy olej pozbawiony cholesterolu

Cupuacu butter                 –         Masło cupuacu

Duck fat, flesh and skin –        Tłuszcz kaczy, mięso i skóra

Emu oil                                     –  Olej Emu (ze strusia)

Evening Primrose oil         –        Olej z pierwiosnka

Flax oil, linseed                     –        Olej lniany

Ghee                                           –        Masło klarowane

Goose fat                                 –        Tłuszcz gęsi

Grapeseed oil                       –          Olej grejfrutowy

Hazelnut oil                             –         Olej z orzechów laskowych

Hemp oil                                   –          Olej konopny

Horse oil                                  –         Tłuszcz koński

Illipe butter                            –           Masło Illipe

Japan wax                               –          Wosk japoński, wosk sumak

Jatropha Oil, soapnut seed oil – Olej z orzechów piorących

Jojoba oil                                 –            Olej jojoba

Karanja oil                              –            Olej karanja, olej pongam

Kokum butter                      –            Olej kokum

Kpangnan Butter                –      Masło Kpangnan, masło painya, złote masło karite, masło kanga

Kukui nut Oil                            – olej z orzeszków kukui

Lanolin liquid Wax            –  płynny wosk lanolinowy

Lard, Pig Tallow (Manteca) – smalec

Laurel Fruit Oil                  –  olej z owoców lauru

Lauric Acid                         –    kwas laurynowy

Linseed Oil, flax                –             olej lniany

Loofa Seed Oil, Luffa cylinderica – olej z luffy, olej z trukwy

Macadamia Nut Butter  – masło makadamia

Macadamia Nut Oil  – olej makadamia

Mafura Butter, Trichilia emetica – masło mafura, olej trichilia

Mango Seed Butter  – masło mango

Mango Seed Oil  – olej mango

Marula Oil   – olej marula

Meadowfoam Oil – olej Meadowfoam

Milk Fat, any bovine – tłuszcz mleczny (masło)

Milk Thistle Oil  – olej z ostropestu

Mink Oil      –  olej  norczy, olej norkowy, olej mink, olej mustella

Monoi de Tahiti Oil – olej monoi (olej kokosowy z olejkiem eterycznym)

Moringa Oil    – olej moringa

Mowrah Butter – masło mowrah

Murumuru Butter – masło murumuru

Mustard Oil, kachi ghani- olej musztardowy, olej z gorczycy

Myristic Acid – kwas mirystynowy

Neatsfoot Oil – olej kostny

Neem Seed Oil – olej neem, olej z modli indyjskiej

Nutmeg Butter – masło muszkatałowe

Oat Oil  – olej owsiany

Oleic Acid – kwas oleinowy

Olive Oil  – oliwa z oliwek

Olive Oil pomace – oliwa z oliwek z drugiego tłoczenia, z wytłoczyn z oliwek

Ostrich Oil – olej ze strusia

Palm Kernel Oil – olej palmowy

Palm Kernel Oil Flakes, hydrogenated  – olej palmowy płatki, uwodornione

 

 

 

Zatrzymać wilgoć

Zima to bardzo trudny czas dla naszej skóry. Co prawda, może ona odpocząć od promieniowania słonecznego, ale za to zmaga się z mrozem, przesuszonym, gorącym powietrzem w domach i biurach, smogiem który nawiedza nasze miasta najczęściej właśnie zimą. Człowiek jest zwierzęciem afrykańskim- to z tamtego kontynentu pochodzą pierwsi ludzie. I chociaż przystosowaliśmy się do życia na północy, dla naszych organizmów zima stanowi spore wyzwanie, a skóra jest organem narażonym bezpośrednio na atak zimy.

Jednym z największych wyzwań jakiemu musi sprostać nasza skóra zimą jest utrzymanie wilgoci. Mroźne powietrze jest bardzo, bardzo suche. Im niższa temperatura powietrza, tym mniej wilgoci się w nim znajduje. Nasze ciało, które jest ciepłe wysycha w takim suchym powietrzu momentalnie. Również w pomieszczeniach, zastałe, rozgrzane i przesuszone powietrze nie sprzyja utrzymaniu wilgoci w skórze. Skóra wysycha, w naskórku powstają mikroubytki, przez co nie chroni on jej już tak dobrze.  Wówczas rozwijają się podrażnienia, stany zapalne- skóra piecze, jest zaczerwieniona, ściągnięta, łuszczy się. Oprócz dyskomfortu jaki to wszystko sprawia, to powoduje, że szybciej się starzejemy, a osoby z wszelkimi problemami skórnymi typu zapalenie atopowe, trądzik różowaty, łojotokowe zapalenie skóry, są narażone na silniejszy ich rozwój.

Możemy bardzo wiele zrobić by pomóc skórze w  walce z wysychaniem, trzeba tylko odrobina chęci.

Zaczynamy od nawilżania od wewnątrz. Nie tylko latem musimy dużo pić , zimą jest to równie ważne. Pijcie wodę, ciepłe herbatki, róbcie zupy, to wszystko pomoże nawilżyć wam organizm od wewnątrz. Nie tylko wasza skóra na tym skorzysta. Nawilżone śluzówki są mniej podatne na infekcje, a nawet gdy jakaś się przypląta, to łatwiej jest się jej pozbyć.

Sama woda nie wystarczy by utrzymać nawilżenie skóry, potrzebne są też inne substancje, najważniejszymi z nich są tłuszcze. Tak, właśnie tłuszcze! Niestety nie te twarde tłuszcze w postaci czekolady L ale tłuszcze nienasycone. Można kupić suplementy diety np. z olejem z ogórecznika, są bardzo skuteczne, ale namawiam was raczej na spożywanie naturalnych tłuszczy: zimno tłoczone oleje, tłuste ryby, orzechy, awokado są pełne zdrowych tłuszczy. Nie powinnaś ograniczać ich spożycia zwłaszcza zimą. Zamień masło do smarowania pieczywa na awokado, albo spryskuj chleb oliwą w sprayu. Zjedz codziennie kilka orzechów. Jednym z najlepszych kosmetyków jest … tran. Ma mnóstwo witamin, w tym tak potrzebną nam zimą witaminę D. Jeżeli chodzi o oleje, najcenniejsze do spożywania na zimno są oliwa z oliwek i tłoczony na zimno olej rzepakowy. Twoja skóra Cię pokocha za uwzględnienie w diecie tych tłuszczy.

Gdy już poprawiłyśmy naszą dietę, zabieramy się za kosmetyki. Sklepowe półki uginają się po różnego rodzaju kosmetykami i zazwyczaj same nie wiemy co mamy wybrać.

Stara szkoła kosmetyczna mówi, żeby zimą używać  bardziej tłustego, cięższego kremu i pod żadnym pozorem nie stosować na dzień kremu nawilżającego, ponieważ on zamarznie na twarzy lub ją wychłodzi. Zapomnij o tych starych poradach. To mity, które czas odłożyć do lamusa.

Jeżeli twoja skóra lubi ciężkie kremy, olejki itp. to możesz je używać także zimą. Jeżeli jednak twoja skóra niezbyt je toleruje, to ich nie nakładaj. To nieprawda, że gruba warstwa tłuszczu obroni twoją twarz przed mrozem. Twoja skóra ma własne mechanizmy obronne by chronić się przed wychłodzeniem. Mianowicie rozszerza ona naczynka krwionośne, więcej ciepłej krwi napływa do niej, podgrzewając  ją. Po powrocie do ciepłego pomieszczenia naczynka ponownie się kurczą, wracając do normy. Niestety proces rozszerzania i kurczenia się naczynek trwa kilka sekund, nie jest to proces natychmiastowy. W momencie gdy mamy na twarzy tłusty krem, wracając do ciepłego pomieszczenia, skóra ma problem z oddaniem nadmiaru ciepła, co powoduje jej przegrzanie. Na przegrzanie skóra reaguje w identyczny sposób jak na mróz- rozszerzając naczynka włosowate, więc tak naprawdę nie mają one możliwości się skurczyć. Takie postępowanie może skończyć się trwałym rumieniem. Jeżeli chcemy pomóc naszemu organizmowi, to zmieniajmy temperaturę stopniowo, wystarczy zatrzymać się na sekundę na chłodnej klatce schodowej. Nasza skóra nie jest zachwycona wyskakiwaniem z sauny na śnieg i z powrotem.

Drugi mit mówi o nieużywaniu zimą kremów nawilżających, przez co wiele kobiet z nich rezygnuje i pogarszają stan swojej skóry jeszcze bardziej. To wielki błąd, nawilżanie to podstawa. Nawilżaj dużo i często, a zaraz Ci napiszę jakich substancji szukać w kremach.

Substancje nawilżające w kosmetyce dzielą się na dwie wielkie grupy: emolienty i humektanty. Wyobraź sobie, że twoja skóra to wilgotna gąbeczka. Łatwo wyparowuje z niej woda prawda? Emolienty to substancje, które tworzą na powierzchni skóry warstwę uniemożliwiającą parowanie wody. To tak, jakbyś gąbeczkę zawinęła w folię, nie wyschnie prawda? Emolienty to z reguły różnego rodzaju tłuszcze, oprócz zmniejszenia parowania z powierzchni skóry, zmiękczają ją i wygładzają. Problemem emolientów jest to, że same nie dostarczają wilgoci. Sucha gąbka, najszczelniej zawinięta nie staje się wilgotna prawda? Ich warstwa nie jest też nigdy wystarczająco szczelna by całkiem zatrzymać parowanie, więc same emolienty nie wystarczą, potrzebne są humektanty.

Humektanty to substancje, które są w stanie wchłonąć w siebie wiele wody. Przykład z życia to np. chusteczka higieniczna, może wchłonąć wiele wody i położona mokra na naszą gąbeczkę nawilży ją. Oczywiście humektanty są lepsze od gąbeczki ponieważ nie tylko leżą na powierzchni skóry, ale potrafią wniknąć też w jej głąb dostarczając i zatrzymując tam wilgoć. Problem z humektantami polega na tym, że nie zatrzymują parowania i same dość szybko wysychają, więc najlepiej działają w połączeniu z emolientami.

Gdy wybieramy krem, powinniśmy szukać w nim tych dwóch rodzajów substancji. Jeżeli chodzi o emolienty, to wybór jest bardzo szeroki, bo tłuszczy w przyrodzie jest mnóstwo rodzajów, a i tak trudno jest wybrać właściwy dla siebie. Mają one to do siebie, że często: zatykają pory, powodują przetłuszczanie się skóry, zostawiają lepką warstwę itp. Każdy więc powinien szukać swojego ideału. W kremach „zwykłych” emolientem jest zazwyczaj parafina, w kremach naturalnych jest to jakiś naturalny olejek. Polecam wam poszukiwanie kosmetyków z olejkiem Marula, który cudownie się wchłania i jest wspaniały nawet dla cery tłustej, olejkiem Arganowym fantastycznie zmiękczającym suchą skórę lub olejkiem z róży Mosqueta, działającym przeciwstarzeniowo dzięki dużej zawartości witaminy A. Naturalne olejki mają tą przewagę w stosunku do parafiny, że parafina jest czysta- jest to produkt otrzymywany z ropy naftowej . Natomiast naturalne olejki są pełne witamin, minerałów, kwasów tłuszczowych. Dobrym emolientem, bardzo przyjaznym dla ludzkiej skóry jest lanolina. Nie spodoba się ona wegetarianom, ponieważ jest to tłuszcz zdjęty z owczej wełny, podczas jej oczyszczania, ale jest to substancja bardzo podobna składem do ludzkiego serum, dlatego jest dobrze tolerowana.

Teraz humektanty. Dobry humektant to podstawa nawilżania.  Szukajcie w kremach takich składników:

Mocznik czyli jak często piszą producenci Urea. Urea to łacińska nazwa i taka powinna być podana w składzie INCI produktu, ale często producenci podają ją wszędzie, bo mocznik kiepsko się kojarzyJ Mocznik to naturalna substancja, którą nasz organizm również wytwarza trawiąc białka. Jest wydalany wraz z potem i moczem stąd jego nazwa. Wbrew temu co sądzicie, mocznik jest bezzapachowy i  bezbarwny, cudownie nawilża skórę. Po kilku dniach aplikacji skóra staje się miękka jak u niemowlaka. Niestety nie jest łatwo znaleźć kosmetyki z tą substancją albo są one bardzo drogie. To dlatego, że mocznik jest mało stabilny i bardzo szybko ulega rozpadowi w kosmetyku.

Kwas hialuronowy. To fantastyczny nawilżacz i również substancja naturalnie występująca w naszej skórze. Kwas hialuronowy występuje w kilku rozmiarach cząstek, każdy rozmiar ma nieco inne działanie. By wykorzystać w pełni jego możliwości, warto wybierać kosmetyki, które zawierają różne rozmiary cząstek kwasu hialuronowego.

Kwasy. Kwasy doskonale nawilżają, ale niestety wysokie ich stężenia powodują rozluźnienie warstwy rogowej naskórka. Tego byśmy  nie chciały podczas mroźnej zimy. Natomiast kwasy w niewielkich stężeniach nawilżają fantastycznie. Wspaniały jest np. kwas L-mlekowy, który nie tylko znajdziesz w kosmetykach, ale także w jogurcie czy zsiadłym mleku. Tak ! Maseczka z tych produktów też Ci dobrze zrobi.

Aloes. To wspaniale nawilżający kosmetyk, wielu producentów kosmetyków naturalnych dodaje go do swoich kosmetyk i jest to naprawdę świetne posunięcie. Uwaga: aloes uczula niektóre osoby.

Algi. Algi w postaci maseczki wchłaniają dużo wody, a potem oddają ją skórze wraz z minerałami. Choć są trochę kłopotliwe w użyciu, to jednak warto się pomęczyć, bo efekt maseczki z alg jest spektakularny.

Olejek arganowy – ratunek dla suchej skóry.

Olejek arganowy pozyskuje się z owoców drzewa arganowego rosnącego w Maroku.

Tradycyjnie używa się go w celach kulinarnych a także kosmetycznych. Jak wiele innych olejów roślinnych jest bardzo zdrowy, zawiera kwasy tłuszczowe Omega, mnóstwo witaminy E, dużo karotenu. Jego lekko orzechowy smak wspaniale podkreśla smak wielu potraw.

Stosowany w pielęgnacji, ma bardzo wiele prozdrowotnych i pielęgnujących właściwości. Chętnie jest wykorzystywany przez producentów kosmetyków do produktów pielęgnacyjnych do ciała, włosów i twarzy. Olej wspaniale się wchłania i jest bardzo dobrze tolerowany przez nawet bardzo wrażliwą skórę. W czystej postaci jest bardzo tłusty i najlepiej nadaje się do pielęgnacji suchej skóry, której przynosi prawdziwą ulgę. Olejek arganowy można  nakładać bezpośrednio na skórę, nawet na okolice oczu, po czy lekko wmasowywać. Dla cery mieszanej czy tłustej, może okazać się jednak zbyt natłuszczający. Z powodu swojej „tłustości” niezbyt dobrze nadaje się pod makijaż. Za to sucha, odwodniona, dojrzała skóra będzie nim zachwycona.

Olejek arganowy bardzo dobrze służy włosom, jednak raczej jako maseczka, przed umyciem włosów niż do zastosowania na już umyte. Zastosowany na suche włosy może je znacznie obciążyć z powodu swojego bogatego składu.

Olejek kameliowy (herbaciany)

Kamelia (Camelia Oleiferaoi)  to krzew z rodziny herbatowatych o przepięknych kwiatach. Niestety do życia potrzebuje bardzo łagodnego, ciepłego i wilgotnego klimatu, dlatego w Polsce może być uprawiana tylko jako roślina pokojowa. Jej nasiona zawierają 70% olejku, który chętnie jest wykorzystywany w kosmetyce.

Olejek kameliowy jest tradycyjnie używany w krajach azjatyckich do pielęgnacji włosów. To właśnie dzięki niemu włosy azjatek są tak gładkie i błyszczące. Dlatego producenci chętnie dodają go do kosmetyków do włosów. Równie dobrze działa on na paznokcie, pielęgnując je i odżywiając.

W czystej postaci można go stosować, wcierając kropelkę w suche lub mokre włosy. Osoby o cienkich włosach mogą wmasować go we włosy i skórę głowy przed myciem, jako maseczkę nawilżająco- odżywczą. Można również wzbogać swoją odżywkę do włosów dodając do niej trochę tego olejku.

Olejek z nasion ogórka

Wydaje Ci się dziwne, że z ogórka można wycisnąć olejek? Nawet rośliny, które nie wydają się zbyt oleiste, zawierają pewną ilość olejków zwłaszcza w nasionach. Nowoczesnymi metodami, można go z nich wydobyć.

Olejek ogórkowy (Cucumis Sativa) jest lekko mętny, o kolorze żółtym. Ma charakterystyczny dla ogórka zapach. Jest chętnie stosowany w kosmetyce, ze względu na swoje unikalne właściwości. Podobnie jak plasterki świeżego ogórka, olejek ma właściwości odświeżające, liftingujące, obkurczające.  Pomaga pozbyć się opuchlizny oraz sińców pod oczami. W przeciwieństwie do świeżego ogórka położonego na oczy, nie ściąga skóry, za to porządnie odżywia ją i nawilża.

Olejek Marula

Ten wyjątkowy olejek pozyskiwany jest z owoców drzewa Marula, rosnącego w głębi Afryki.

Olej Marula (Sclerocarya birrea oil) jest jadalny i jest też doskonale tolerowany przez skórę. Wśród olejków kosmetycznych jest zupełnie wyjątkowy, ponieważ bardzo dobrze się wchłania i pozostawia skórę matową. T sprawia, że jest doskonały do pielęgnacji nie tylko skóry suchej, ale także tłustej, mieszanej i trądzikowej.

Skórze tłustej pomaga oczyścić się z wyprysków i zanieczyszczeń, ponieważ rozpuszcza sebum i odblokowuje ujścia gruczołów łojowych. Nawilża, mocno odżywia, ale nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Świetnie nadaje się pod makijaż.

Jest fantastyczny do oczyszczania twarzy- po umyciu jej tym olejkiem nie potrzeba stosować żadnych kremów. Tradycyjnie, w Afryce jest stosowany przez kobiety właśnie do mycia twarzy.

Tradycyjne zastosowanie olejku Marula to również pielęgnacja niemowląt. Olej Marula fantastycznie łagodzi wszelkie podrażnienia, zmniejsza zaczerwienie skóry, zmniejsza świąt i jest doskonale tolerowany nawet przez najwrażliwszą cerę. Dlatego też, jako jeden z niewielu olei jest polecany do cery wrażliwej, podrażnionej, zaczerwienionej.

Można go stosować również w maleńkich ilościach do włosów, którym nadaje połysk i sprężystość. Aby nie obciążać włosów, wetrzyj w nie olejek, który pozostał na dłoniach, po masażu twarzy.

Hello ALOE (vera)

W najlepszych kosmetykach naturalnych, pierwszym składnikiem jaki zobaczysz jest żel aloesowy, np w kosmetykach Miessence. Czy zastanawiałaś się dlaczego?

Żel aloesowy był już wielokrotnie chwalony za swoje właściwości nawilżające i leczące skórę.  Ma on właściwości przeciwbakteryjne  oraz przeciwzapalne. Pomaga skórze szybko się zagoić i minimalizuje powstawanie zblizn. Zawarte w nim witaminy C i E obecje w aloesie wspomagają odporność skóry oraz utrzymują jej nawilżenie. Żel aloesowy zmniejsza ból i pieczenie po oparzeniach, także słonecznych. Zachowuje się jak warstwa ochronna na skórze i pomaga uzupełnić jej nawilżenie. Gdy skóra jest nawilżona leczy się szybciej z wszelkich uszkodzeń. Aloes jest ukochaną rośliną odkrywców i miłościków natury, była wykorzystywana już w starożytnym egipcie, Pierwsze wzmianki o właściwościach leczniczych aloesu pojawiły się w egipskich pismach w roku 1550 p.n.e. W Azji uważa się, że aloes jst również doskonały przyjmowany doustnie, jako środek na dolegliwości trawienne. W Pakistanie, suszony żel aloesowy jest mieszany z nasionami ziół i przyjmowany po posiłkach  jako lekarstwo na trawienie. W Japonii Aloes dodaje się do jogurtu i napojów. W Indiach jest traktowany jak warzywo i dodawany do sałatek oraz curry. Chciałabyś spróbować? Poniżej podaję przepis na sałatkę z banana i aloesu: 40 g liści aloesu
185 g dojrzałego banana
90 g kapusty pekińskiej
80 g winogron

Aloes opłukać, ściąć kolce i poszatkować. 
Banan ugnieść widelcem.
Zielone części liści kapusty podrzeć, białe części posiekać w kostkę.
Winogrona pokroić w ćwiartki.
Składniki wymieszać. Smacznego ! Aloes zawiera mnóstwo witamin  A, C, E, kwasu foliowego, B1, B2, B3, B6 i jest jedną z bardzo niewielu roślin zawierających witaminę B12. Ma również wiele minerałów, w tym wapń, cynk, chrom, selen, żelazo i potas.  

Olejek z drzewa sandałowego

Uważa się, że czysty olejek eteryczny z drzewa sandałowego wzmacnia tkankę łączną i skórę właściwą i pomaga w utrzymaniu wody w skórze. Jest to idealny olejek nawilżający dla suchej skóry. Jego właściwości gojące i antybakteryjne, sprawiają że jest idealny do skóry trądzikowej i swędzącej. Ponadto olejek drzewa sandałowego pięknie pachnie.

Skuteczny, naturalny sposób na trądzik

oliwka ozonowana
Oliwka ozonowana

Ozonowana oliwa z oliwek to naturalny preparat stosowany w różnego typu infekcjach, zakażeniach, trądziku, łojotokowym zapaleniu skóry a także do pielęgnacji bardzo suchej skóry.

Nasz produkt produkowany jest z greckiej oliwy z oliwek nasyconej czystym ozonem. Ten produkt jest wyjątkowy, ponieważ jest całkowicie nasycony dużym stężeniem ozonu produkowanego bezpośrednio z tlenu, a nie z powietrza atmosferycznego. Duże stężenie ozonu sprawia, że produkt ma postać żelu i maksymalną skuteczność.

Po nałożeniu na skórę ozon zawarty w oliwie stopniowo uwalnia się (poczujesz charakterystyczny zapach) i  wnika  w głąb skóry.

Zastosowanie:

– różnego typu zakażenia skóry- bakteryjne, grzybicze i wirusowe. Te szkodliwe drobnoustroje nie potrafią uodpornić się na działanie ozonu. Możesz nim leczyć: zakażenia od wrastających włosków po depilacji, trądzik, opryszczkę, grzybice paznokci, grzybice skóry, łojotokowe zapalenia skóry głowy, skaleczenia, zranienia. Ozonowaną oliwkę możesz stosować tak długo i tak często jak chcesz- nie występuje zjawisko nabywania odporności przez drobnoustroje na nią.

– jest doskonała do leczenia wyprysków i stanów zapalnych skóry z problemami: trądzikiem, lub zapaleniem łojotokowych. Przy zapaleniu łojotokowym skóry głowy, należy wetrzeć ją w skalp, potrzymać na głowie pół godziny. Następnie zmyć szamponem dwa razy aby dokładnie usunąć oliwkę. Ozon leczy skórę i powstrzymuje łojotok a oliwka pielęgnuje włosy! Stosując kurację ozonem nie musisz unikać słońca, tak jak przy retinoidach, czy innych środkach przeciwtrądzikowych.

– dzięki temu, że ozon pobudza przepływ krwi w naczyniach włosowatych (czasem miejsce po użyciu ozonu może się zaczerwienić), oliwka znacznie poprawia stan skóry suchej, popękanej, spierzchniętej, regeneruje skórę podrażnioną i zniszczoną, nawet takimi agresywnymi zabiegami jak radioterapia. Wygładza skórę i rozjaśnia przebarwienia.

– jest pomocna przy ukąszeniach, gojeniu oparzeń termicznych i słonecznych. Można ją stosować gdy skóra już wystygnie po oparzeniu i pojawi się bąbel. Rewelacyjnie i szybko goi bąble oparzeniowe, nie dopuszczając jednocześnie do ich zakażenia.

– jest doskonałym i bezpiecznym środkiem odkażającym po zabiegach kosmetycznych: depilacji, oczyszczaniu skóry. Szczególnie po depilacji woskiem, jednocześnie usuwa resztki wosku, odkaża skórę i zabezpiecza ją przed wtórnym zakażeniem.

– jest świetna do odkażania ran u dzieci- nie szczypie i nie pieni się jak woda utleniona, więc dziecku dużo łatwiej jest ją zaakceptować. Oliwka utrzymuje się na powierzchni skóry nie dopuszczając do wtórnego zakażenia. Można nakładać bezpośrednio na otwarte rany- produkt jest septyczny.

Stosowanie: nanosić z lekkim masażem 2 razy dziennie na zmienione miejsca. Można zastosować opatrunek z oliwki na szczególnie uporczywe zakażenia np. grzybicę paznokci. Podczas stosowania może wystąpić zaczerwienienie i lekkie swędzenie skóry.  Ten produkt ma duże stężenie ozonu, dlatego nadaje się tylko do użytku zewnętrznego.

Możesz ją kupić w sklepie Rhea: oliwka ozonowana