Archiwum kategorii: Kuchenna pielęgnacja

W kuchni znajdziesz mnóstwo produktów, które możesz wykorzystać do pielęgnacji swojej urody. Mają one tą niezaprzeczalną przewagę nad kosmetykami sklepowymi, że są świeże i bardzo tanie. Dodatkowo możesz wykorzystać czas przygotowywania posiłków na maseczkę z kuchennych składników.

Domowy tonik z octem

Tonik możesz tez przygotować z octu kupionego w sklepie lub przygotować ocet samodzielnie.

Tonik z zawartością octu przywraca skórze naturalne PH, nawilża, wygładza, usuwa przebarwienia i odmładza skórę. Powinnaś go używać, zwłaszcza jeżeli używasz do mycia twarzy naturalnego mydła, co zresztą bardzo Ci polecam.

Swoje działanie zawdzięcza zawartości kwasu octowego oraz kwasom AHA charakterystycznym dla owoców z których  go wykonano. Zawiera on również całe bogactwo witamin i minerałów zawartych w owocach z których go wykonano. Między innymi tak cenną dla skóry witaminę C.

Kwasy AHA działają na skórę silnie nawilżająco a w większych stężeniach złuszczają naskórek, wybielają przebarwienia i odmładzają skórę.

Tonik, który stosujemy na co dzień, nie powinien być zbyt intensywny, powinien przywrócić skórze prawidłowe PH, usunąć resztki środków myjących (mydła, żele, mleczka) i nawilżyć naskórek.

Receptura jest niezwykle prosta:

1 szklanka wody (destylowanej lub przegotowanej)

0,5 łyżeczki octu domowego z owoców lub jabłkowego ze sklepu

Taki tonik ma PH ok. 5,5 czyli idealne PH dla naszej skóry, jest delikatny ale wspaniale nawilżający. Ja taki tonik trzymam w buteleczce ze spryskiwaczem i spryskuję nim twarz oraz włosy, które też uwielbiają działanie octu. Można używać go do całego ciała, w tym stężeniu zapach octu jest niewyczuwalny. Kolor również nie ma znaczenia.

Teraz chwilka o składnikach: dobrze jest używać wody destylowanej, ponieważ jest ona pozbawiona wszelkich bakteriioraz związków mineralnych i nasz tonik po prostu jest dłużej przydatny do użycia. W wodzie wodociągowej, również mineralnej jest mnóstwo minerałów, które mogą zareagować z kwasami i po prostu pozbawić ich działania. Nie powinno się używać gazowanej wody mineralnej, ponieważ taka woda ma odczyn kwaśny, uzyskany tonik po dodaniu octu będzie miał wysoką kwasowość. Możesz natomiast użyć hydrolatu, wody kwiatowej, odpowiedniego do swojego typu cery.

Raz lub dwa razy w roku możesz zastosować intensywną kurację kwasami. Taka kuracja rozjaśni twoją cerę, zmniejszy przebarwienia, zmarszczki, nawilży ją i pobudzi do produkcji kolagenu. Ponieważ skóra potraktowana silnymi kwasami staje się bardziej podatna na słońce, powinnaś wybrać jak najciemniejsze miesiące roku: idealne na to są listopad i grudzień. Pomimo ciemności i tak będziesz musiała zabezpieczyć skórę kremem z wysokim filtrem przeciwsłonecznym- minimum SPF 30 w trakcie kuracji i przez ok. tydzień później.

Przepis na silniejszy tonik jest taki sam jak na słabszy, trzeba tylko dodać więcej octu. Zwiększanie stężenia octu trzeba robić stopniowo, aby przyzwyczaić skórę. Cała kuracja powinna potrwać ok 10 dni a ocet powinien osiągnąć maksymalne stężenie 20%. Do takiej kuracji należy użyć ocet o jasnym kolorze (np. jabłkowy) aby nie zafarbował skóry.

Proponuję zacząć kurację od zrobienia toniku z 200ml wody destylowanej i 10ml (2 łyżeczki do herbaty) octu. Następnie co drugi dzień dolewać do niego 5ml octu (1 łyżeczkę) i dopełniać wodą do 200ml. W ten sposób w 9 dniu osiągniemy maksymalne stężenie 30ml octu w 200ml wody czyli 15%. Możesz zwiększyć to stężenie dolewając w dniu 7 i 9 po dwie łyżeczki octu.

Podczas takiej kuracji musisz się przygotować (głównie psychicznie 🙂 ) na swędzenie, łuszczenie się naskórka oraz wypryski. Jednak warto, bo niedogodności trwają kilka dni, a potem cera jest jak marzenie.

Mam nadzieję, że przekonałam Cię do samodzielnego przygotowania toniku octu.

Octowa płukanka do włosów- naturalny blask i miękkość

Oto kolejny odcinek o tym do czego możesz wykorzystać ocet domowej produkcji. Do wykonania takiej płukanki, możesz użyć także octu winnego lub jabłkowego kupionego w sklepie.

Dzięki tej płukance twoje włosy staną się miękkie i bardzo błyszczące. Kwasy zawarte w occie zamykają łuski włosów. To sprawia, że włosy są gładkie, mniej się plączą i stają się błyszczące. Dodatkowo kwas octowy bardzo dobrze rozpuszcza wszelkie minerały zawarte w wodzie i wypłukuje je z włosów. Wiele polskich miast oferuje mieszkańcom twardą wodę. Taka woda powoduje powstawanie kamienia na naczyniach, armaturze sanitarnej, te same minerały osadzają się w naszych włosach powodując ich sztywność i brak połysku. Kolejnym problemem związanym z twardą wodą jest to, że mydła mniej się w niej pienią. Z pewnością zauważyłaś ten efekt podczas podróży- nasze włosy po umyciu są zupełnie inne w różnych miejscowościach! Słabe rozpuszczanie mydła to też słabe wypłukiwanie środków myjących z włosów, a pozostałości resztek szamponów we włosach i na skórze głowy to powód sztywności i splątania oraz możliwość podrażnień i łupieżu. I tutaj z pomocą przychodzi ocet: ponieważ wytrąca on z wody osady mineralne, to woda staje się bardzo miękka i łatwo spłukuje pozostałości szamponów. Jeżeli myjesz włosy naturalnym mydłem lub sodą, to octowa płukanka jest konieczna aby spłukać je z włosów do końca.

Płukanka octowa może pomóc Ci także w delikatnej zmianie odcienia włosów. Jeżeli użyjesz octu przygotowanego z cytryn- płukanka będzie rozjaśniać jasne włosy. Użycie octu czerwonego- np. winnego, z czarnych porzeczek, z wiśni, zneutralizuje żółte odcienie pojawiające się szczególnie we włosach farbowanych. Jednak by zmienić odcień włosów musisz zrobić płukankę o wysokim stężeniu octu. Płukanki w mniejszych stężeniach chronią kolor włosów farbowanych, ponieważ domykają ich łuski, dzięki czemu pigmenty nie utleniają się tak szybko. Płukanki octowe w wyższych stężeniach powodują, że włosy się mniej przesuszają, co bardzo docenią posiadaczki włosów przetłuszczających się.

Przygotowanie takiej płukanki jest banalnie proste- mieszamy wodę i ocet w proporcji 1 łyżka stołowa octu na szklankę wody.  Zawartość octu można zwiększyć nawet do pół szklanki octu na pół szklanki wody, ale tak jak pisałam to będzie przesuszać włosy, więc polecam tylko osobom mającym problemy z ich przetłuszczaniem się. Najlepiej użyć zimnej wody, to dodatkowo wygładza włosy. Płukanki możesz też przygotować mieszając ocet z naparami z ziół. Jest wiele ziół, które zmieniają kolor włosów, np. rumianek, orzech włoski lub je wzmacniają, np. skrzyp, pokrzywa. O działaniu ziół na włosy napiszę innym razem, teraz jak stosować taką płukankę.

Płukanką należy spłukać włosy na samym końcu ich mycia i  nie płukać już więcej wodą. Jeżeli myjesz włosy mydłem lub sodą, to musisz użyć płukanki octowej także pomiędzy szamponem a odżywką. Czyli schematy mycia w zależności od użytych kosmetyków są następujące:

1. szampon – płukanie wodą – odżywka do spłukiwania- płukanie wodą- płukanka octowa

2. szampon- płukanie wodą – płukanka octowa – odżywka bez spłukiwania

3. mydło naturalne lub soda oczyszczona- płukanie wodą- płukanka octowa- odżywka- płukanka octowa

Płukanka różnie pachnie w zależności od stężenia octu, ale nie musisz się tym martwić- zapach octu na pewno nie pozostanie w twoich włosach po ich wysuszeniu.

Przetrwać upały – zrób domowy spray do torebki

Upały dają nam mocno w kość, ale są dobre sposoby aby poprawić sobie jakość życia nawet w ten trudny czas. Jeżeli zapytacie mnie o najlepszy sposób na upał, to oczywiście jest to hamak pod palmą, nad brzegiem morza i drink z parasolką w ręce 🙂 Niestety nie zawsze życie jest tak hojne, żebyśmy mogły wypoczywać.

Upały są nie tylko uciążliwe, ale wręcz niebezpieczne dla naszego zdrowia, dlatego pamiętacie na pewno, aby w czasie upałów dużo pić. Woda także przydaje się do schłodzenia ciała i przyniesie nam ulgę podczas spiekoty. Mam w domu dyżurną buteleczkę ze sprayem i w czasie upałów noszę ją w torebce i spryskuję twarz oraz kark. To przynosi ogromną ulgę. Małą buteleczkę ze sprayem możecie kupić w drogerii, ja swoją kupiłam w Rossmanie.

A oto co można do niej wlać:

1. Woda mineralna– super pomysł, woda powinna być niegazowana. Gazowana woda ma kwaśny odczyn, który może podrażniać skórę podczas upałów. Zwróć uwagę, żeby woda była średnio-  lub wysoko- zmineralizowana. Taka woda oddaje skórze minerały i nawilża ją. Woda pozbawiona minerałów, lub o niskiej zawartości minerałów wysusza skórę, zamiast ją nawilżać. Woda nigdy nie powoduje uczuleń ani podrażnień.

2. Słaby napar z rumianku lub hydrolat rumiankowy – odświeża, pięknie pachnie, zmniejsza zaczerwienienia i podrażnienia. Napar z rumianku ma żółty kolor, dlatego powinien być bardzo słaby, aby nie zostały nam żółte plamy na twarzy i ubraniach.  Hydrolat rumiankowy to woda pozostała po uzyskiwaniu olejku eterycznego z rumianku, również pięknie pachnie, również uspokaja skórę, jest natomiast bezbarwny co stanowi wielką zaletę. Rumianek lekko rozjaśnia jasne włosy, również brwi i rzęsy, jeżeli chciałabyś tego uniknąć – wybierz inną opcję.

3. Wyciąg ze świeżego ogórka– kawałek ogórka zetrzyj na tarce, wrzuć do wody i chwilę w niej potrzymaj. Następnie przecedź wodę przez gęste sitko, przelej do spryskiwacza i masz wspaniały orzeźwiający spray, przydatny szczególnie do cery tłustej. Odświeża, matuje, zmniejsza pory i ujędrnia skórę. Taki sam efekt osiągniesz dodając kropelkę olejku z nasion ogórka do wody.

4. Aloes– jeżeli uprawiasz na parapecie świeży aloes, możesz postąpić z nim zupełnie tak jak z ogórkiem powyżej. Możesz też użyć do wody trochę koncentratu, soku, czy suszu z aloesu. Aloes wspaniale nawilża i odświeża.

5. Napar z zielonej herbaty– wspaniale orzeźwia, nawilża oraz zwalcza wolne rodniki, których mnóstwo jest w klimatyzowanych pomieszczeniach oraz w dużych miastach.

Taki spray nie ma długiego terminu przydatności, nie należy zostawiać go w rozgrzanym samochodzie. Codziennie należy umyć butelkę i przygotować nowy. Chyba, że będziesz go przechowywać w lodówce, wtedy może postać 3-4 dni.

Pamiętaj, że podczas upalnej pogody twoja skóra jest o wiele bardziej skłonna do podrażnień i alergii niż gdy jest normalna temperatura. Wiąże się to z tym, że ogólnie organizm jest bardziej osłabiony i trudniej mu sobie radzić z trudnościami. Dlatego wszelkie intensywne kuracje kosmetyczne warto odłożyć na chłodniejsze dni. Nie wszystkie kosmetyki można używać na słońcu, mogą spowodować uszkodzenia skóry lub przebarwienia. Zwłaszcza należy uważać na kosmetyki z kwasami oraz retinolem, silne peelingi i mikrodembrazje. Niestety również leki czy zioła, mogą pozostawić trwały ślad na twojej skórze w postaci przebarwień:( I to nie tylko maści, ale również te, przyjmowane doustnie, np. dziurawiec (uwaga na preparaty ułatwiające trawienie z dziurawcem), leki hormonalne (antykoncepcja) a nawet przeciwzapalne. Z tego wynika, że najbezpieczniej jest po prostu chronić się przed słońcem i cieszyć się latem w cieniu:)

Włosy- piękno z lodówki

Kobiety są w stanie oddać bardzo wiele za piękne włosy. Nic w tym dziwnego, w końcu to jedna z naszych największych ozdób. Lśniące, gładkie, mocne i gęste włosy są oznaką zdrowia i młodości a to jest zawsze sexi. Wydajemy więc bajońskie sumy na zabiegi i kosmetyki, a nie zdajemy sobie sprawy, że klucz do pięknych włosów jest gdzie indziej.

Z włosami jest trochę jak z osiągnięciem idealnej wagi, najważniejsza jest systematyczność i cierpliwość. Na szczęście dbając o włosy, nie jesteś narażona na żadne cierpienia tak jak w przypadku odchudzania, ale i tak musisz zacząć od diety ! Zakładając, że jesteś osobą zdrową, musisz się upewnić, że dostarczasz włosom odpowiedniego budulca dzięki któremu urosną one zdrowe i piękne.

Przede wszystkim, w twojej diecie nie może zabraknąć białka. To właśnie z białek organizm pozyskuje główny budulec dla włosów. Organizm nie potrafi sam wyprodukować tych substancji, muszą one być dostarczone wraz z pożywieniem. Niedostatek białka, momentalnie odbije się na wyglądzie naszej fryzury, więc upewnij się, że w twojej diecie nie zabraknie dobrej wołowiny, mięsa drobiowego, nabiału, roślin strączkowych, ryb i innych produktów  zawierających białko. Na pewno osoby będące na diecie wegetariańskiej stają tu przed szczególnym wyzwaniem. Drugą grupą pożądanych składników są NNKT, czyli nienasycone kwasy tłuszczowe. Zapewniają one odpowiednie nawilżenie skóry, nie tylko na głowie oczywiście. Twoim włosom zapewnią elastyczność i sprężystość. Zapewne już dobrze wiesz, że produktami bogatymi w NNKT są płynne oleje roślinne, a także tłuszcze wielu ryb. Ponadto oleje zawierają bardzo cenne dla zdrowia włosów witaminy: A i E.

Zdrowa dieta dla zdrowych włosów
Zdrowa dieta dla zdrowych włosów

Witamina A odpowiada za odbudowę, regenerację komórek, natomiast witamina E jest bardzo silnym antyoksydantem, zapobiega zniszczeniom wywoływanym przez wolne rodniki. Kolejną ważną dla zdrowia włosów witaminą, jest zestaw witamin B, które budują i wzmacniają włókno włosa, odpowiada za ich odpowiednią pigmentację. Np. witamina B7 (biotyna) zapobiega łojotokowi, łysieniu i siwieniu. Witamina B3 (niacyna) jest odpowiedzialna za to by nasze włosy były gładkie i lśniące. Bardzo dużo witamin z grupy B znajdziemy w żółtku, pełnoziarnistym pieczywie, drożdżach, wątróbce, orzechach. Wszystkie te produkty warto włączyć do diety. Włosy potrzebują również wielu mikroelementów, które możemy dostarczyć pijąc napary ziołowe ze skrzypu i z pokrzywy. Zapewniam Cię, że witaminy z naturalnych produktów wchłaniają się o wiele lepiej niż najlepsze witaminy w tabletce i bardzo szybko zobaczysz rezultaty, jeżeli była zła a ty zmieniłaś ją na lepsze. Szybkie rezultaty w przypadku włosów, oznaczają ok. 3 miesięcy. Aż tyle czasu trwa okres odrastania włosów na tyle, byśmy zauważyły rezultaty. Pamiętaj, że po zmianie diety, zauważysz efekty tylko na włosach, które odrosły. Włos jest tworem martwym i tych, które już masz na głowie nie korzystają  niestety przy zmianie diety.

Włosy, które już mamy na głowie, mogą natomiast znacznie skorzystać na odpowiedniej pielęgnacji. I tutaj też najważniejsza jest systematyczność. Z włosami trzeba działać delikatnie, krok po kroku. Zbyt duża ilość substancji pielęgnujących na raz, spowoduje, że zaczną się one przetłuszczać. Może też wywołać łupież lub podrażnienia, ponieważ skóra głowy jest bardzo wrażliwa. Przy pielęgnacji włosów, świetnie sprawdzają się produkty naturalne. Są pozbawione silikonów, parabenów, SLS-ów a przy tym świetnie pielęgnują nasze włosy. Dlatego warto, raz lub dwa razy w tygodniu wykonać maseczkę, wcierkę lub olejowanie włosów.

Na włosy tłuste, z łupieżem:

Cytrynowa wcierka w skórę głowy
Cytrynowa wcierka w skórę głowy

Bardzo dobrze działa wcierka w skórę głowy z soku z cytryny. Działa oczyszczająco, tonizująco, reguluje wydzielanie sebum. Wzmacnia włosy i nadaje im blask. Włosy jasne leciutko rozjaśnia. Sok z cytryny należy wetrzeć w skórę głowy i potrzymać ok. 20 min, następnie głowę umyć. Soku nie można pozostawić na głowie, bo będzie się lepić.

Identycznie działa wcierka z octu jabłkowego. Tą wcierkę należy również zmyć z powodu silnego zapachu octu.

Jeżeli masz podrażnioną skórę głowy, lub ranki w skórze, to czysty sok z cytryny czy ocet, mogą wywołać pieczenie. W tym wypadku, należy je najpierw rozcieńczyć wodą.

Ocet można zastosować również w postaci płukanki na całe włosy. Należy dodać łyżeczkę lub dwie na litr wody i wypłukać tym włosy po myciu. Kwaśny roztwór zamyka łuski, przez co włosy stają się bardzo lśniące. Ten zabieg jednak warto traktować jako zabieg okazjonalny, ponieważ ocet pozostawiony na włosach, będzie je wysuszał.

Na włosy tłuste oraz suche, pozbawione blasku:

Jogurtowa maseczka do włosów
Jogurtowa maseczka do włosów

Bardzo dobrą maseczką jest jogurt naturalny. Po zastosowaniu tego produktu włosy odzyskują blask, nawilżenie i gładkość. Kwas mlekowy oraz bakterie w nim zawarte przywracają równowagę skórze głowy. Naturalny kwas hialuronowy natomiast silnie nawilża. Jogurt naturalny jest tak cudownym kosmetykiem, który można stosować na całe ciało. Powinnyśmy kąpać się w nim całe. Jogurt można bezpośrednio nakładać na włosy i potrzymać na nich jako maseczkę przez 20-30 minut, następnie zmyć.

Na włosy osłabione, zniszczone i do rozjaśniania:

Doskonale wzmacnia włosy płukanka z piwa. Po umyciu włosów i spłukaniu ich wodą, płuczemy je dodatkowo piwem. Włosów już nie spłukujemy ponownie. Zapach szybko wywietrzeje, nie musisz się martwić, że wywoła ślinotok u twoich znajomych:) Płukanka lekko rozjaśnia włosy, świetnie podkreśla kolor włosów blond.

 Na włosy przesuszone,  sianowate,  zniszczone:

Maseczka z miodu do włosów
Maseczka z miodu do włosów

Te maseczki mogą z kolei u Ciebie wywołać ślinotok. Dobra wiadomość jest taka, że możesz stosować je zarówno zewnętrznie oraz doustnie 🙂 Do doskonałych produktów na maseczki należą: banany, żółtka i miód. Można mieszać je razem w dowolnych proporcjach, dodając również jogurt naturalny lub kilka kropel oliwy z oliwek. Nakładać na włosy przed myciem. Należy je trzymać na włosach od 30min do nawet kilkunastu godzin (np. na noc). Dobrze jest nałożyć na maseczkę foliowy czepek, aby ona nie wysychała tak szybko.

Na wszelkie rodzaje włosów:

Bardzo dobrze jest raz w tygodniu zastosować peeling skóry głowy. Peeling oczyszcza, odblokowuje pory, usuwa martwe komórki naskórka. Do peelingu skóry włosów bardzo dobrze sprawdzi się drobno-krystaliczny cukier, a jeszcze lepiej ksylitol ! Obie substancje posiadają drobne kryształki, które skutecznie peelingują, obie rozpuszczają się w wodzie, dzięki czemu łatwo usunąć je spośród włosów, a ksylitol dodatkowo jest środkiem nawilżającym skórę. Peeling można wykonać na suchej głowie, wysypując na nią trochę środka złuszczającego i pocierać. Można też, zwłaszcza jeżeli mamy grubsze kryształki, zrobić na wilgotnej głowie pianę z szamponu (żeby był poślizg) i na to wysypać cukier i pocierać. Można cukier czy ksylitol wymieszać z olejem, którego używasz do olejowania włosów i tą papką wykonać peeling.

No właśnie, olejowanie włosów to tradycyjny sposób azjatek i arabek na piękne włosy. Za to nasze babki znały mnóstwo ziołowych sposobów na piękne włosy. Ale ponieważ oba te tematy są bardzo obszerne, to napiszę o nich w kolejnych artykułach.

10 domowych sposobów na poparzenia słoneczne

Kąpiele słoneczne i zabawa na świeżym powietrzu sprawiają nam niesamowitą frajdę. Przebywanie na słońcu jest niezwykle ważne dla naszego samopoczucia, choć dermatolodzy najchętniej kazaliby nam siedzieć w piwnicy:)Potrzebujemy także słońca do wytwarzania witaminy D, niestety łatwo jest przesadzić i wówczas pojawiają się bolesne poparzenia.

Na szczęście w dość łatwy sposób możemy sobie z nimi poradzić za pomocą rzeczy znalezionych w kuchni.

Co możesz zrobić by pomóc sobie lub innym? Oto 10 najlepszych wskazówek, co robić gdy skóra jest czerwona i piecze po pobycie na słońcu:

  1. Pij dużo wody – jeżeli twoja skóra jest spieczona, ty także jesteś! Pij dużo wody podczas leczenia oparzeń słonecznych.Dobre nawilżenie pomaga w lepszym i szybszym gojeniu oparzeń. Dobre nawilżenie organizmu poznasz po tym, że twój mocz jest prawie bezbarwny.
  2. Pokochaj Aloes – To jest powód dla którego dobre kosmetyki naturalne np. Miessence są oparte na bazie żelu aloesowego a nie wody.  Aloes ma niesamowite właściwości gojące, kojące, antybakteryjne i nawilżające.  Jest używany do leczenia podrażnień, zadrapań, mniejszych przecięć i oparzeń pierwszego i drugiego stopnia. Ostatnie badania wykazały, że aloes stymuluje wzrost komórek (keranocytów warstwy podstawnej). Użyj kosmetyku na bazie aloesu lub  żelu aloesowego. A  jeżeli hodujesz aloes w domu, przetnij liść i tkanką ze środka nasmaruj skórę.
  3. Uzupełnij antyoksydanty – antyoksydanty zawarte w kosmetykach, zmniejszą stan zapalny, ale najlepiej jest uzupełnić je także od środka. Mnóstwo antyoksydantów ma zielona herbata, jagody, jeżyny, czerwone wino, czekolada i inne pokarmy.
  4. Wykąp się z owsem -zalej 1 filiżankę płatków owsianych gorącą wodą. Poczekaj chwilę aż zmiękną a potem dodaj je do chłodnej kąpieli. Taka kąpiel to znakomita ulga dla spalonej skóry.
  5. Tarte ziemniaki ! – Zmiksuj lub utrzyj umyte ziemniaki, aby powstała papka. Ziemniaczaną papkę nałóż na skórę i zabezpiecz gazą. Co godzinę zmieniaj okład. Rób okłady kilka razy dziennie aż do momentu gdy ból minie.
  6. Sałata- zielona ulga  – ugotuj liście sałaty w wodzie. Następnie przelej płyn przez sitko, ochłodź w lodówce i zrób okłady na skórę.
  7. Jogurt? Tak poproszę! -naturalny  jogurt bez cukru jest świetny na wszelkie podrażnienia. Możesz go nakładać na całe ciało, wszędzie gdzie piecze, swędzi i boli, nawet na miejsca intymne.  Potrzymaj chwilę, a następnie spłucz wodą.
  8. Czas na herbatę– jeżeli spieczone są okolice oczu, możesz zrobić okłady z zimnej, czarnej herbaty. Herbata zawiera kwas taninowy, który zmniejsza opuchliznę i łagodzi ból.
  9. Wylecz się nagietkiem lekarskim – napar z nagietka ma właściwości antyseptyczne i przeciwgrzybiczne, zawiera również prekursory witaminy A oraz hormonów co pomaga skórze w gojeniu i odnowie.
  10. Ałun- dezodorant nie tylko pod pachy– być może masz w domu naturalny dezodorant ałunowy. Jest on bardzo dobry nie tylko jako dezodorant, ale także na poparzenia, oraz wszelkie schorzenia przebiegające z opuchlizną i stanem zapalnym. Nawilż go wodą i posmaruj porażnioną skórę.

Oczywiście najlepszym sposobem przeciw oparzeniom jest umiejętne korzystanie ze słońca:)

Cytryna- mój kuchenny hit

Uwielbiam gotować. Niestety gotowanie nie zawsze jest rozkoszą dla zmysłów, jak mówi popularna reklama. Ponadto niecierpliwię się często czekając aż coś się ugotuje, wystudzi, zmiksuje itd. Wówczas wymyślam różne maseczki z produktów kuchennych, które oczywiście od razu nakładam- głównie na dłonie. Wypróbowałam wiele produktów, ale moim hitem jest i chyba na zawsze pozostanie cytryna.

Cytryna zawiera kwasy, oraz sporo witaminy C, to sprawia, że jest idealnym kosmetykiem usuwającym przebarwienia, rozjaśniającym, zmiękczającym naskórek, Zawsze gdy wyciskam sok z cytryny, resztką smaruję całe dłonie, łącznie z paznokciami. Trzymam chwilę, na tyle na ile pozwala mi na to sytuacja, po czym spłukuję wodą.

Warto wcierać sok z cytryny w paznokcie i skórki naokoło nich. Paznokcie będą wybielone a skórki zmiękczone.

Cytrynę można zresztą używać na prawie całe ciało: świetnie się sprawdza przy wrastających włoskach po depilacji. Wystarczy raz na 3-4 dni przesmarować sokiem z cytryny,zagrożone miejsca. Masz szorstką skórę na kolanach, łokciach, twarde, drobne grudki na ramionach? Na to też pomoże sok z cytryny. Trzeba się smarować przed kąpielą, bo po wyschnięciu sok jest lepiący. Po posmarowaniu się możesz odczuwać lekkie szczypanie, ale nie jest to groźne. Skóra po takiej kuracji jest niesamowicie gładka i miękka.

Również włosy nabiorą pięknego blasku i miękkości, gdy do wody którą je płuczesz dodasz cytrynę.

Niestety sok z cytryny jest zbyt silny by stosować go bezpośrednio na twarz, mógłby spowodować pękanie naczynek krwionośnych. Na pewno mogłyby go spróbować użyć osoby z mniej wrażliwą skórą, po odpowiednim rozcieńczeniu. Jeżeli masz jakieś ranki czy otarcia, również nie smaruj ich sokiem z cytryny- będzie mocno szczypać.